You are here: Home » Dom » Jak zaoszczędzić na kosmetykach?

Jak zaoszczędzić na kosmetykach?

Nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Sięgamy po nie codziennie, wciąż szukając nowych i lepszych. Sprawdzamy i testujemy, czy idealnie odpowiadają na nasze potrzeby. Kosmetyki. Jak na nich  zaoszczędzić a jednocześnie z niczego nie rezygnować?
Oszczędzanie na kosmetykach nie musi oznaczać pożegnania się z dobra jakością. Nie zawsze też jednak jest tak, że to co najdroższe jest najlepsze. Ale nie martwcie się, jeśli macie wśród Waszych ulubieńców kosmetyki z górnej półki, ten wpis jest też dla Was. Mam dla was kilka sprawdzonych rad, które sama stosuję, a które pozwalają mi skutecznie zapanować nad wydatkami  i zwyczajnie zaoszczędzić na kosmetykach.

Zastanów się, czego tak naprawdę potrzebujesz.

Ostatnio bardzo głośno jest o minimaliźmie. Również tym w używaniu kosmetyków. Sama widzę po sobie, że odkąd przestałam używać tysięcy maseczek, peelingów, żeli do twarzy, a zastąpiłam je jednym zwykłym płynem do demakijażu z Biedronki i 2 kremami do pielęgnacji moja cera zaczęła wyglądać zdecydowanie lepiej. Nie ma sensu kupować 20 różnych błyszczyków do ust i szamponów, bo i tak nie zdążysz ich zużyć przed końcem daty ważności. Ja pozwalam sobie na większą różnorodność jedynie w przypadku odżywek do włosów. Włosy lubią zmiany, a odżywki i tak zużywa się szybko. Tu możesz zaszaleć 🙂

Proś o próbki

Kiedy szukamy swoich idealnych perfum, czy podkładu zwykle robimy to metodą prób i błędów ( ja wciąż jestem na etapie poszukiwania idealnych perfum). Nie oszukujmy się – i perfumy i podkłady trochę kosztują. Dlatego zamiast wydawać co kilka miesięcy sporą kwotę na nietrafione kosmetyki, dobrze jest poprosić o próbki lub zamówić je przez Internet. Dzięki temu zobaczymy, czy dany zapach nam pasuje, krem ma odpowiednie właściwości, a podkład wygląda dobrze nawet po kilku godzinach.

Porównuj ceny i korzystaj z promocji

Zwykle bywa tak, że kiedy jedziemy na zakupy do galerii, mamy w jednym miejscu  Rossmanna, Hebe i Super Pharm. Wystarczy, że wcześniej przejrzysz gazetki, zastanowisz się, co możesz kupić, a na tym samym produkcie, tego samego dnia będę mogła zaoszczędzić nawet kilkanaście złotych. Aplikację z gazetkami możecie pobrać na telefon. Dzięki temu macie do niej łatwy i szybki dostęp. Ja korzystam właśnie z tej. Mamy w niej możliwość wyboru ulubionych sklepów, czy przeglądania gazetek z podziałem na kategorie. Oprócz tego warto przeglądać strony takie jak maxrabaty czy rabatomierz, z których możemy dowiedzieć się o aktualnych promocjach.

  Kolekcjonuj karty

Zwykle założenie karty kosztuje tylko kilka minut, a dzięki SMS’om o aktualnych promocjach, które rozsyła np. Hebe można sporo zaoszczędzić. Ważne jest też to, by z takich promocji rozsądnie korzystać. Jeśli właśnie Twój ulubiony podkład jest przeceniony o 40% nie obawiaj się wziąć 2 lub 3 sztuk. I tak go kiedyś kupisz. Podobnie może być z tuszem do rzęs, czy żelami pod prysznic. Ale już kupowanie 5 sztuk lakierów do paznokci nie jest mądre. No chyba że to jedyne pięć sztuk, które masz, a w domu nie czeka na Ciebie 10 kolejnych. I jeszcze jedno – jeśli cieszysz się, że na promocji udało Ci się zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych a pani przy kasie cieszy się razem z Tobą i z tej radości proponuje Ci tusz, którego jeszcze nigdy nie używałaś za jedyne 20 zł, które właśnie zaoszczędziłaś… przypomnij sobie o Twoim ulubionym tuszu czekającym w łazience, pozostań mu wierna i pięknie podziękuj pani za miłą propozycję z której jednak nie skorzystasz 🙂

Jak zaoszczędzić na kosmetykach

Znajdź inne zastosowanie dla niechcianych kosmetyków

Mistrzynią w tym jest chyba Niebałaganka. Gorąco polecam Wam ten wpis, w którym znajdziecie prawdziwą skarbnicę porad na ten temat. Jeśli np. kupisz szampon, który zupełnie Ci nie odpowiada możesz śmiało wykorzystać go do przetarcia lustra, tak żeby nie zaparowało. Sprawdza się fantastycznie – potwierdzam. Ja dodatkowo używam takich szamponów do prania kocyków dla moich świnek morskich 🙂 Może to nie jest bezpośredni sposób na to, jak zaoszczędzić na kosmetykach, ale już na pewno pomoże Ci to oszczędzić na domowej chemii.

Aż do ostatniej kropli

Wykorzystuj kosmetyki do końca. Nie bój się przecinać opakowań – w nich naprawdę może się ukrywać jeszcze sporo kosmetyków. Kiedy czujesz, że kończy Ci się tusz do rzęs zanurz go w ciepłej wodzie. Może po prostu lekko wysechł, a dzięki takiemu trikowi odświeżysz go i będziesz mogła nadal z niego korzystać.

Sprawdzaj ceny podane za 100ml

Kiedy już idziesz na zakupy musisz być czujna. Nie zawsze jest tak, że mniejszy produkt, który kosztuje 5,99 jest tańszy od większego za 9,99. Takie ceny mogą być bardzo przydatne, np. w przypadku perfum. Buteleczki o różnych kształtach mogą wyglądać podobnie a znacząco różnić się objętością. Kiedy spojrzymy na cenę za 100ml możemy być naprawdę zaskoczone.

Określ kwotę, którą chcesz wydawać

To chyba najważniejsza porada i dlatego zostawiłam ją na koniec. Możesz to zrobić od razu lub na podstawie kilkumiesięcznych obserwacji. Najlepiej przez jakiś czas spisywać wszystkie kosmetyki, które kupujesz i po kilku miesiącach obliczyć średnią kwotę. Zastanów się, czy taka suma pieniędzy wydawanych na kosmetyki Ci odpowiada. Jeśli nie, to jasno określ do jakiego poziomu chcesz zejść. Co miesiąc odkładaj tę kwotę fizycznie lub wirtualnie- zapisując ile wydałaś i ile jeszcze Ci zostało. Dzięki takiemu rozwiązaniu unikniesz sytuacji, w której musisz nagle wydać 200 zł na kosmetyki, bo skończył Ci się krem, żel i podkład a jednocześnie opanujesz swoje zakupowe szaleństwo wiedząc, że w puli zostało już tylko 40zł.

Mogłabym jeszcze pisać o kosmetykach, które możesz sama szykować w domu, kupowaniu rodzinnych opakowań, czy zakupach przez Internet, ale myślę, że porady, które zawarłam w tym poście są wystarczające, by zaoszczędzić na kosmetykach.

A Wy macie na to jakieś sposoby? 🙂

  • Kasia Troszok

    co prawda mam swoje wypróbowane kosmetyki i nie lubię eksperymentować z innymi, ale uważam że wpis bardzo ciekawy, pozdrawiam http://rekodzielo-kasi.blogspot.com/

    • Na wypróbowanych kosmetykach też można oszczędzać. O tym też jest ten wpis 🙂
      Kinga

  • To ja się przyczepię i zapytam: naprawdę można szykować kosmetyki w domu?

    • Oczywiście, że tak 🙂 Sama wiele razy robiłam sobie maseczkę na twarz z miodu lub ogórka 🙂 Stosowałam też ziołowe płukanki do włosów czy odżywki z awokado. I olejowałam włosy oliwą z oliwek :):) A nasze babcie na pewno pamiętają maskę do włosów z jajka 🙂
      Kinga

  • To ja się idealnie wpasowuję we wszystkie twoje rady, bo tak działam od dawna 🙂 Chyba mogę być z siebie dumna ;P

  • Wielkie dzięki za polecenie mojego wpisu! :*

  • Stosuję wszystkie wyżej opisane sposoby. Dodatkowo korzystam z promocji typu -50% czy -40% na podkłady, korektory, błyszczyki itd., które są ok. 1-2 razy w roku w Rossmanie czy Super-Pharm. Prowadzę blog m. in. o miejsach w sieci, w których można dostać darmowe próbki różnych przydatnych rzeczy (np. próbek kosmetyków), o okazjach cenowych (np. ostatnio pisałam jak dostać kosmetyki za darmo lub 1 gr), o testowaniu produktów, które jest darmowe – to też sposób na darmowe przetestowanie np. kosmetyków… Pozdrawiam

    • O, to w takim razie muszę do Ciebie zajrzeć 🙂 A te promocje -50% czy -40% to chyba najlepszy sposób na oszczędność jeśli właśnie rozsądnie z nich skorzystamy 🙂
      Kinga

  • Nie wydaję masy pieniędzy na kosmetyki. W zasadzie jedyne, co naprawdę mnie kręci to paznokcie i może na to faktycznie zdarzy mi się wydać więcej pieniędzy, ale też bez przesady. 🙂

    • Wiesz, zawsze można zrobić tak, żeby wydawać jeszcze mniej 🙂 Oszczędności nigdy za wiele 🙂
      Kinga

  • Ja stosuję podobne sposoby. Generalnie nie wydaję dużych kwot na kosmetyki. Kupuję kosmetyki z średniej półki, a czasem szukam też tańszych odpowiedników. Internet w tym temacie to skarbnica wiedzy. Można przekonać się, że niektóre kosmetyki tańszych firm mają identyczne składy jak te z wyższej półki. Warto też zaglądać do małych drogerii. Tam niektóre produkty można kupić taniej niż np. podczas promocji w Rossmannie.

  • aleksandra

    Minimalizmu sama się uczę dopiero, kiedyś uwielbiałam dużo kolorowych kosmetyków, do kremów uwagi nie przywiązywałam ale cienie do oczu itp itd to było szaleństwo, teraz mam jeden – dwa kredkę i tusz. To starczy. W koncu nie chodzi tylko o oszczędność ale o dbanie i skórę a kosmetyki potrafią ją po prostu poniszczyć 🙂

    http://okiemlesbijki.blogspot.com