You are here: Home » Dom » Jak zorganizować domowe wydatki?

Jak zorganizować domowe wydatki?

Jak mądrze gospodarować pieniędzmi? Takie pytanie zadaje sobie wiele osób, które „poszły na swoje”. Czy istnieje jakaś złota zasada, sugerująca jak podzielić i jak zorganizować domowe wydatki – pomiędzy przyjemności i to co konieczne, nie zapominając jednocześnie o oszczędzaniu?

Okazuje się, że istnieje prosta metoda, która pomoże Ci rozwiązać ten dylemat. Koniec z zastanawianiem się „czy aby nie odkładam za mało”. Koniec z wyrzutami po zakupie kolejnej gry albo kawy w Starbucksie. Wreszcie koniec z dylematami dotyczącymi kwot, które można przeznaczyć na kolejne wakacje i inne przyjemności.

Co więcej – metoda pozwalająca zorganizować domowe wydatki jest znana i stosowana przez miliony ludzi już od ponad 10 lat! Po raz pierwszy przedstawiła ją w swojej książce „All you worth” amerykańska finansistka Ameli Warren Tayagi. Jej metoda jest bajecznie prosta – nie wymaga dzielenia wydatków na 30 różnych kategorii. Kategorie są tu tylko 3, a metoda nosi nazwę 20/30/50. A ja już tłumacze o co chodzi.

 

Odłóż co najmniej 20%

Pierwszą kategorią w przedstawionej metodzie są oszczędności. Nie są to jednak pieniądze które odkładamy na kolejne wakacje albo nowy samochód. To mają być pieniądze na Twoją przyszłość. Zabezpieczenie finansowe i źródło przyszłych pasywnych dochodów. Pieniądze, które od następnego miesiąca będą zarabiały nawet gdy Ty będziesz spał, bawił się z dziećmi, jeździł na łyżwach albo czytał tego bloga. To pieniądze, które mogą pozwolić Ci przestać martwić się o państwową emeryturę, a być może i przejść na nią znacznie szybciej!

Autorka metody, do tej kategorii wlicza również spłaty drobnych kredytów – chwilówek, kredytów na święta itp. Mam jednak nadzieję, że Ty nie masz tego typu zobowiązań. 🙂 Jeśli się mylę, to ich zniwelowanie powinno stać się dla Ciebie finansowym priorytetem. Oprocentowania kredytów jest bowiem znacznie wyższe niż te na lokatach i kontach oszczędnościowych! Więcej zyskasz szybko pozbywając się kredytu niż lokując oszczędności w bezpieczny instrument finansowy. Jeśli szukasz pomocy z pozbyciem się zadłużenia, to gorąco polecam Ci kurs Michała Szafrańskiego „Pokonaj swoje długi”.

 

Maksymalnie 50% wydaj na podstawowe potrzeby

Podstawowe potrzeby to opłata za mieszkanie (ale nie letniskowy domek w górach), ogrzewanie, prąd, podstawowe produkty spożywcze z pominięciem słodyczy, alkoholu i wszystkich zachcianek, bez których można się obejść. Do tej kategorii zaliczamy więc wszystko to, czego brak drastycznie wpłynąłby na jakość naszego życia.

Do kategorii tej wliczamy również miesięczną ratę kredytu hipotecznego i kredytu za samochód. W przypadku dużych miast – Warszawa, Kraków itp. uwzględnienie tych opłat może rzecz jasna skutkować przekroczeniem wspomnianych 50%. Pamiętajmy, jednak, że 50% to tylko zarys. To szkic który ma nam wskazać rozsądny kompromis pomiędzy oszczędzaniem, a wydawaniem. Z drugiej strony, jeśli kredyt mieszkaniowy powoduje, że kategoria ta urasta do 80-90% dochodów to może znak, że po prostu nie stać nas na 100 metrowy apartament w centrum miasta? Warto wiec już przed podpisaniem umowy kredytu hipotecznego obliczyć, jak będą się kształtować nasze wydatki w niedalekiej przyszłości.

Jak zorganizować domowe wydatki Zorganizowani Budżet domowy

Jak zorganizować domowe wydatki?

 

Maksymalnie 30% wydaj na to co tygryski lubią najbardziej.

A co lubią? W zależności od tygryska będzie to jedzenie na mieście, markowe ciuchy, sprzęt sportowy, karnety na siłownie, koncerty i płyty ulubionego zespołu, trzytygodniowe wakacje w Indonezji, kursy tańca i pomoc charytatywna. Tygryski powinny wrzucać do tej kategorii również imprezy, wyjścia do kina czy filharmonii no i tablet, na którym być może czytają ten wpis. Jednym słowem wszystko to, co kreuje Twój styl życia. Sprawia, że jest ono niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju. TWOJE.

 

Bądź elastyczny

Zwróciliście może uwagę na słowa „maksymalnie” i „co najmniej” występujące w nagłówkach? To one mają zapewnić Twojemu budżetowi elastyczność. Na niektórych etapach naszego życia, oszczędzanie 50% dochodów może nie być problemem, jednak powiększenie rodziny, zmiana pracy lub miejsca zamieszkania mogą znacząco zaburzyć ten bilans. Bądź więc elastyczny – tak jak metoda 50/30/20. Pamiętaj tylko o tym, by w pogoni za tym co „pilne”, za tym co da Ci natychmiastową przyjemność (wyjście do restauracji, kina czy na imprezę) nie utracić z pola widzenia długofalowych celów. Pamiętaj również, by w miarę możliwości trzymać się 50% zalecenia dotyczącego „podstawowych potrzeb”. Co przyjdzie nam ze 100 metrowego apartamentu, kiedy nie będziemy mieli za co spotkać się ze znajomymi na mieście, lub wybrać się w dwójkę do kina?

Życzę Wam powodzenia we wdrażaniu przedstawionej metody i przede wszystkim dużo uciechy z tych 30% tak lubianych przez tygryski! 🙂
Ciekaw jestem co sądzisz o metodzie, którą dziś przedstawiłem. Stosowałeś ją już może? A może masz swoje sekretne sposoby pozwalające zorganizować domowe wydatki? Jeśli tak, koniecznie podziel się wskazówkami!

 

Jeśli spodobał Ci się wpis „Jak zorganizować domowe wydatki?” koniecznie przeczytaj również: