You are here: Home » Finanse » Najemca idealny – jak go znaleźć i podpisać najlepszą umowę

Najemca idealny – jak go znaleźć i podpisać najlepszą umowę

Szukanie najemców – w tej kwestii mam spore doświadczenie. Mieszkanie wynajmowaliśmy już kilka razy i chociaż nie zawsze pisałam ogłoszenie, to za każdym razem miałam swój decydujący głos w wyborze przyszłych lokatorów. To kilkuletnie doświadczenie nauczyło mnie jednego – nie szukajcie najemców wśród znajomych. To nie działa. Kiedy zaprosicie do mieszkania „krewnych i znajomych królika”, ciężko będzie Wam zachować obiektywne podejście i na chłodno przemyśleć, czy tak naprawdę chcecie im wynająć mieszkanie. A właśnie to przy szukaniu najemców najbardziej się przydaje – dobry plan działania i brak sentymentów.

Co w takim razie powinniście zrobić, krok po kroku?

Umówcie się z najemcami na jedną godzinę

W naszym kraju nie jest to jeszcze zbyt popularne, ale powiem Wam szczerze, że kiedy tylko o tym przeczytałam, stwierdziłam że to naprawdę świetne rozwiązanie. Po pierwsze nie tracicie czasu. Umawiając się z każdym o innej godzinie musicie liczyć na to co najmniej 30 minut. Jeśli macie 6 zainteresowanych osób, robią się z tego już 3 godziny. Zdecydowanie prościej jest powiedzieć, że jesteście dostępni np. między 17 a 17.30. Jeśli nagle w mieszkaniu pojawi się kilka osób i jednocześnie rozdzwoni się Wasz telefon, zainteresowani poczują wyraźną konkurencję. Zadziała to trochę jak reklama, sprawi, że Wasze mieszkanie zyska w ich oczach i wyda im się towarem o który warto powalczyć.

Nie bójcie się zadawać pytań

Szukanie najemcy jest trochę jak przeprowadzanie castingu lub rozmowy kwalifikacyjnej. To Ty jesteś szefem i masz prawo dyktować warunki. Nie możecie sprawiać wrażenia proszących, by ktoś tylko zgodził się wynająć wasze mieszkanie. Zadawajcie pytania. Dlaczego chcą się przeprowadzić – może właśnie stracili pracę, zostali eksmitowani lub rodzice wyrzucili ich z domu – to nie będzie zbyt dobra wróżba na przyszłość. A może dostali nową, wymarzoną pracę w pobliżu, wzięli ślub i szukają swojego gniazdka na początek lub zaczęli studia i chcą się usamodzielnić
Kiedy planują się wprowadzić – jeśli jest to dopiero Wasza wstępna rozmowa, a w odpowiedzi usłyszycie nerwowe „nawet jutro”, w Waszej głowie powinno zapalić się czerwone światło. Odpowiedzialne osoby szukają mieszkania do wynajęcia przynajmniej miesiąc przed planowaną przeprowadzką. Jeśli Wasi potencjalni lokatorzy ze wszystkim się spóźniają, podobnie będzie mogło być w przypadku opłat za mieszkanie.

Zaufajcie swojemu pierwszemu wrażeniu

Wiem, często może być to krzywdzące, ale nie oszukujmy się – tu nie chodzi o zawarcie nowej przyjaźni, ale o inwestycję. Waszym nowym lokatorom też powinno zależeć na dobrym, pierwszym wrażeniu. Jeśli będą niechlujnie ubrani, spóźnią się na umówioną godzinę, a w co drugim zdaniu pojawi się łacina – wynajmijcie im, ale tylko gdy chcecie sprawdzić, jak działają procedury eksmisyjne.

Jak znaleźć najemcę

A kiedy już znajdziecie najemcę idealnego przyjdzie pora na kolejny ważny krok:

Podpisanie umowy i protokołu zdawczo odbiorczego

Jeśli chodzi o umowę, moim zdaniem zdecydowanie najkorzystniejsza jest umowa najmu okazjonalnego. Będzie dla Was bardzo dobrym zabezpieczeniem. A gdyby okazało się, że najemcy to świetni aktorzy i za kilka miesięcy ciężko byłoby się Wam ich pozbyć ze zniszczonego i nieopłacanego mieszkania, będziecie mieć asa w rękawie. Prawo w Polsce chroni lokatorów i nie pozwala wyrzucać ich na bruk, nawet jeśli nie dotrzymują warunków umowy. Dodatkowo istnieje tak zwany okres ochronny – od 1 listopada do 31 marca, w którym nie można dokonać eksmisji. W żadnym wypadku nie mam zamiaru na to narzekać. Szczerze mówiąc bardzo podoba mi się to, jak dba się o ludzi. Wiadomo, każdemu z nas może podwinąć się noga, a życie wywrócić do góry nogami. Z drugiej strony – nasze mieszkania nie są przystosowane by pełnić rolę instytucji charytatywnych i noclegowni. Dodatkowo niektórzy wynajmują mieszkanie właśnie po to, by poprawić swoją, również nie łatwą, sytuację materialną. Dlatego właśnie najem okazjonalny jest dobrym rozwiązaniem dla najemcy jak i dla wynajmującego. Na czym on polega? Najprościej mówiąc – na wskazaniu przez najemcę, już w momencie podpisania umowy, innego mieszania, do którego będzie mógł się przenieść w razie gdyby nie spełniał jej warunków. Jako wynajmujący nie musimy wtedy czekać na przyznanie najemcy lokalu socjalnego czy zakończenie okresu ochronnego. Jest z tym związane trochę więcej formalności, ale myślę, że warto. I nie bójcie się, jeśli traficie na uczciwych najemców na pewno nie będą oni mieli nic przeciwko tej formie wynajmu. Tak było i w naszym przypadku. Jeśli chodzi o same formalności – zerknijcie do Internetu. Wpisując do wyszukiwarki hasło „najem okazjonalny”, bez problemu znajdziecie listę wszystkich niezbędnych dokumentów, które będą aktualne i wymagane w momencie, w którym ich szukacie.

Nie będę Wam pisać o wszystkim, co powinno znaleźć się w umowie, bo są to rzeczy łatwe do odszukania i dość oczywiste. Jest jednak kilka spraw, o których chcę wspomnieć.
Pamiętajcie o wysokości czynszu, którą ustaliliście i wskażcie w jakiej formie i kiedy powinien być płacony. Tu macie do wyboru wpłatę na konto lub do ręki. I oczywiście może się wydawać, że płacenie na konto jest wygodniejsze, ale jest też niestety bardziej ryzykowne. Kiedy przyjeżdżacie po pieniądze co miesiąc, macie kontrolę nad stanem waszego domu.
Pamiętajcie też o wyraźnym zaznaczeniu, kto jest odpowiedzialny za szkody zaistniałe w mieszkaniu i kto będzie dokonywał napraw. Jeśli chcecie, by najemcy nie podejmowali bez waszej zgody i wiedzy ingerencji w wygląd mieszkania to to również zaznaczcie w umowie. Inaczej może się okazać, że po kilku latach pozostawią oni po sobie pamiątkę w postaci pięknych, jaskrawo różowych ścian.
W umowie najmu wspomnijcie też o wszystkim co dla Was ważne. Może być to np. zakaz palenia papierosów w mieszkaniu.
Jeśli zdecydujecie się na wynajęcie mieszkania właścicielom zwierzaków ( o czym pisałam też tutaj), dołączcie do umowy specjalny aneks dotyczący właśnie tych czworonożnych lokatorów. Zaznaczcie w nim:
Maksymalną liczbę zwierząt, którą mogą posiadać Wasi najemcy. Nie jest to potrzebne, np. w przypadku rybek, ale co jeśli okaże się, że Wasi nowi lokatorzy z każdym miesiącem będą coraz bardziej rozkochiwać się w psach i z waszej kawalerki zrobią schronisko…?
Jeśli nie chcecie, by najemcy trzymali w mieszkaniu jakieś określone gatunki lub rasy, np. agresywne rasy psów.
Możliwość wypowiedzenia umowy, jeśli zwierzę stanie się uciążliwe dla innych lokatorów lub będzie powodowało znaczne szkody w mieszkaniu.
Protokół zdawczo odbiorczy lub po prostu protokół opisujący stan mieszkania, to kolejna rzecz, o której musicie pamiętać. Wymieńcie w nim sprzęty, które znajdują się mieszkaniu. Zaznaczcie, jaki jest stan mebli, ścian, podłóg. Najwygodniej będzie, jeśli zrobicie zdjęcia lub nagracie filmik, który najlepiej przedstawi stan mieszkania. To pozwoli Wam uniknąć sytuacji, kiedy najemcy będą próbowali Wam wmówić, że przecież ta dziura w ścianie była tam od początku. W protokole wpiszcie też stan liczników (prąd, gaz, woda) z dnia, w którym podpisujecie umowę.

A gdyby stało się tak, że ta dziura w ścianie naprawdę się pojawi przydaje się… kaucja. Zwykle jest to suma równa jednomiesięcznym opłatom za mieszkanie. Jest ona dla Was zabezpieczeniem w razie gdyby w mieszkaniu pojawiły się jakieś większe szkody. Nie bójcie się wymagać jej od najemców. Jeśli wszystko będzie w porządku otrzymają ją z powrotem w dniu wyprowadzki. Zaznaczcie, że na zapłacenie kaucji najemcy będą mieć maksymalnie tydzień. Pierwsze opłaty pobierzcie od nich z góry.

Teraz tylko wystarczy oddać klucze i cieszyć się z udanej inwestycji 🙂