You are here: Home » Finanse » Tych błędów wystrzegaj się próbując oszczędzać

Tych błędów wystrzegaj się próbując oszczędzać

Chyba każdy z nas podświadomie czuje, że powinien oszczędzać – na emeryturę, na wkład własny potrzebny do zaciągnięcia kredytu hipotecznego, nowy samochód lub choćby wakacyjny wyjazd marzeń. Każdy wie, że powinien oszczędzać lecz nie wszystkim się ta sztuka udaje. Jakie błędy popełniamy próbując oszczędzać? Jak się ich ustrzec? W tym wpisie dam Ci aż 11 możliwych przyczyn problemów z oszczędzaniem. Pokażę również, jak sobie z nimi poradzić i jak chronić swoje oszczędności.

 

#1 Chcesz odłożyć zbyt dużo

Tego się nie spodziewałeś, co? 🙂 Gdy się jednak nad tym zastanowić okazuje się, że chęć odkładania zbyt dużych kwot działa na naszą niekorzyść. Może prowadzić do frustracji, gdy w którymś miesiącu nie uda nam się osiągnąć celu – bo obyło się bez premii czy nadgodzin. Chęć odkładania zbyt dużych kwot wymaga również rezygnacji z wielu codziennych „małych” przyjemności poprawiających nasze samopoczucie i dających poczucie „dobrobytu”.

Jeśli wszystko czego nie wydasz na podstawowe potrzeby przelejesz na konto oszczędnościowe, czy będziesz szczęśliwy? Jak długo? Ile można wierzyć w to, że „kiedyś sobie odbiję”? Nie popadaj w skrajności! Wydawanie wszystkiego, co zarabiasz nie jest najlepszym pomysłem, jednak opcja z przeciwległej strony skali również nie da Ci szczęścia. Ile „rozsądnie” jest oszczędzać? Jeśli nie masz pomysłu sugeruję zajrzeć Ci do tego wpisu w którym przedstawiam prostą receptę na domowe wydatki.

 

#2 Inwestujesz w coś, na czym się nie znasz

To błąd popełniany przez wielu początkujących inwestorów – inwestują w instrumenty finansowe np. fundusze akcji, których działania do końca, lub w ogóle nie rozumieją.

Ale co tu dużo rozumieć! Przecież Bartek czy Agnieszka inwestują w to samo. Przecież oni na pewno sprawdzili…

Wiele osób jest gotowych kupić udziały w funduszu inwestycyjnym tylko dlatego, że doradził im tak kolega z pracy, szwagier lub przeczytali o tym na blogu. Nie wierz bezmyślnie temu co sądzą ludzie. Nie musisz nawet wierzyć mnie i temu co piszę. Każdą inwestycję przemyśl, zrozum i podejmij SAM. W końcu operujesz własnymi pieniędzmi.

Tych błędów wystrzegaj się próbując oszczędzać Zorganizowani

Niestety wielu z nas „próbując” oszczędzać inwestuje w coś na czym się nie zna

#3 Odkładasz do skarpety

Wielu osób uważa, że skoro odkłada nadwyżki swoich dochodów to już oszczędza. Równie ważny  jak samo odkładanie jest jednak kolejny krok – to co zrobimy z naszymi oszczędnościami. Trzymając je w całości w przysłowiowej skarpecie lub na niskooprocentowanym koncie oszczędnościowym nie odczujemy siły procentu składanego. W perspektywie roku trudno dostrzec różnicę pomiędzy 1 a 3%, jednak w perspektywie 10, 20 czy 30 lat różnice będą coraz bardziej dostrzegalne, a Ty nie będziesz już mógł cofnąć czasu.

 

#4 Odkładasz nadwyżki zamiast mieć PLAN

Są ludzie, odkładający pieniądze, których nie zdołali wydać na przestrzeni miesiąca. Myślisz, że jest ich niewiele? Masz rację! Bo jakie są szanse, że nie wydasz pieniędzy na kolejne wyjście ze znajomymi, bardziej kosztowny ciuch lub elektroniczny gadżet, a zamiast tego grzecznie odłożysz? Raczej nikłe.

Jeśli chcesz oszczędzać, musisz mieć plan lub raczej budżet. Jeśli przeznaczysz w nim 10 lub 20% dochodów na oszczędności, będziesz mógł przelać je na określony rachunek, od razu gdy wpłyną na Twoje konto, lub co jeszcze lepsze – zlecić w tym celu przelew stały.

 

#5 Korzystasz z jednego banku

Jednym z finansowych grzechów jest zbytnie przywiązanie się  tylko do jednego, swojego banku. Czy uważasz, że jakikolwiek bank na rynku oferuje jednocześnie najkorzystniejsze warunki korzystania z kart, najlepsze konto oszczędnościowe, kantor internetowy i kredyt hipoteczny? Nie sądzę. Przynajmniej nie w dłuższym okresie czasu.

Jeśli więc zależy Ci na pomnażaniu swoich oszczędności, a nie jedynie na wygodzie – nie ograniczaj się do jednego tylko banku. Rozglądaj się w poszukiwaniu perełek, a Twoje zyski na pewno pójdą w górę.

 

#6 Nie używasz technologii

Niechęć lub lęk przed wykorzystaniem technologicznych wspomagaczy jest kolejnym czynnikiem rujnujących nasze inwestycyjne plany. Jakie to wspomagacze? Najprostszym jest chyba przelew automatyczny – po jego zleceniu konkretna kwota z naszego rachunku będzie regularnie przelewana na inny – np. konto oszczędnościowe, fundusz inwestycyjny czy rachunek maklerski. Dzięki tej opcji oszczędzisz sobie czasu spędzonego na ręcznym wykonywaniu przelewów oraz unikniesz pokusy odłożenia mniejszej niż uprzednio planowana kwoty.

Drugim „wynalazkiem” przeznaczonym zwłaszcza dla osób, których pieniądze się „nie trzymają” jest usługa smart saver (ING), mSaver (Mbank) i im podobne dostępne w pozostałych bankach. Polegają one na zaokrąglaniu naszych wydatków dokonanych kartą do wielokrotności np. 5zł. Wszystkie nadwyżki wynikające z tych zaokrągleń są przelewane na konto oszczędnościowe, o wyższym niż standardowo oprocentowaniu. Po włączeniu tej usługi może się okazać, że osoby mające dotąd problem z odłożeniem jakiejkolwiek pieniędzy, potrafią miesięcznie „bezboleśnie” zaoszczędzić nawet ponad sto złotych. Dużo-niedużo, jednak w perspektywie roku takie sumki urastają do kwoty, która w nagłej potrzebie zabezpieczy nas przed koniecznością zaciągania chwilówek, lub proszenia o pomoc rodzinę czy znajomych.

Tych błędów wystrzegaj się próbując oszczędzać Zorganizowani

A czy Ty używasz technologii próbując oszczędzać?

#7 Myślisz, że do emerytury jeszcze szmat czasu

Wielu z nas uważa, że ma jeszcze czas by zacząć oszczędzać. Teraz jest czas, by sie wyszaleć! Czas jednak szybko płynie, natomiast podejście często pozostaje, podobnie jak stan naszych oszczędności.

Jeśli chcesz zapewnić sobie godną emeryturę, zmienić samochód czy wyruszyć w podróż marzeń – nie planuj rozpoczęcia oszczędzania od jutra. Zrób to już dziś! Nie chodzi tu tylko o wydłużenie okresu, kiedy będziesz mógł pieniądze odkładać, lecz przede wszystkim na wydłużeniu okresu kiedy będą one mogły dla nas „pracować”. Możesz myśleć „parę lat nie ma żadnego znaczenia”, ale czy na pewno? W swojej książce ‚Bóg nigdy nie mruga” Regina Brett przytacza historię dwóch 22 letnich bliźniaków. Pierwszy z nich odkłada pieniądze przez 6 lat swojego życia po czym zaprzestaje tego. Pozostawia jednak swe oszczędności na oprocentowanym rachunku. W tym samym momencie drugi z braci „zmądrzał” i zaczął oszczędzać. W wieku 65 lat porównali oni swoje oszczędności. Który miał ich więcej?

Jasne, że ten drugi – przecież odkładał znacznie dłużej!

Nie do końca… Oboje dysponują jednakowym kapitałem! Wszystko za sprawą oprocentowania, które pomnażało oszczędności pierwszego brata, gdy ten drugi dopiero zaczynał myśleć o oszczędzaniu. (może i użyte w historii 12% oprocentowanie jest przesadzone, jednak doskonale obrazuje zasadę działania procentu składanego w dłuższym okresie czasu.  Jeśli więc poważnie myślisz o odkładaniu z myślą o emeryturze, (może nawet tej wcześniejszej) powinieneś zacząć odkładać  jak najszybciej – najlepiej już dziś. Procent składany będzie wtedy Twoim sprzymierzeńcem, pozwalającym odłożyć zaplanowaną rezerwę finansową, przy mniejszej sumie odkładanej każdego miesiąca.

 

#8 Wiążesz oszczędzanie z odmawianiem sobie czegoś

Czy Tobie również oszczędzanie kojarzy się z rezygnacją z czegoś? A gdyby tak istniał sposób oszczędzania nie wymagający rezygnacji z obecnego komfort i stylu życia? Zdradzę Ci tajemnice – taki sposób istnieje! Zamiast zmniejszać kwotę, którą co miesiąc wydajesz możesz uzyskać podobny rezultat zwiększając swój dochód. Jak tego dokonać? To temat na osobny wpis. 🙂 Możliwości jest bowiem bez liku – od pisania programów i sprzedaży fotografii, poprzez aukcje internetowe na wyprowadzaniu psów i koszeniu trawników skończywszy.

 

#9 Nie dywersyfikujesz

Sukces potrafi oślepić i odebrać umiejętność racjonalnej oceny. Podobnie bywa z sukcesami odnoszonymi przez spółki i fundusze inwestycyjne. Wysokie zyski w krótkim  okresie czasu przyciągają niejednego inwestora. Część z nich bywa tak zaślepiona kolorowymi wykresami prezentowanymi w broszurach, że stawia wszystko na jedną kartę – całe swoje oszczędności.

Widzimy na rynku lidera i chcemy ulokować u niego cały kapitał. W końcu rozdzielanie go i inwestowanie w mniej dochodowe spółki tylko zmniejszyło by nasz zysk…

Historia pokazuje jednak, że to właśnie inwestowanie w jeden tylko instrument finansowy zwiększa ryzyko inwestycyjne często przekładające się na mniejszy zysk, lub dotkliwą stratę. Jeśli chcesz na swych inwestycjach zarabiać, a nie tracić, pamiętaj o rozdzielaniu ich pomiędzy rożne instrumenty finansowe. Pamiętaj o „nie wkładaniu wszystkich jaj do jednego koszyka”.

 

#10 Nie zasięgasz opinii specjalistów

Ze znalezieniem dobrej oferty inwestycyjnej, bez haczyków zaczyna być podobnie jak ze znalezieniem bezwypadkowego, używanego samochodu. Bez wiedzy i doświadczenia trudno uniknąć ukrytych opłat oraz wyłowić wszystkie „smaczki” w umowie. Żeby uniknąć tego typu zaskoczeń musimy zrobić to samo co robimy kupując samochód – zasięgnąć porady specjalisty. W Internecie istnieje obecnie wiele stron i blogów, których autorzy zajmują się poszukiwaniem najkorzystniejszych ofert lokat, kont oszczędnościowych itp. oraz w przystępny sposób przedstawiają je czytelnikom. Nie powinieneś sugerować się nimi w 100% (patrz punkt 2), jednak wskazówki autorów oraz komentarze pod tekstami bywają bardzo przydatne, również z punktu widzenia naszej „edukacji finansowej”.

 

#11 Nie masz celu oszczędzania.

Na co odkładasz? Czy przyświeca temu konkretny cel? Oszczędzanie w przeświadczeniu, że tak trzeba, lecz bez jasno sprecyzowanego celu – emerytury, kupna wymarzonego telefonu czy samochodu jest po prostu nieefektywne. Jak długo można utrzymać motywację nie wiedząc jak odległy jest cel? Może on ciągle ucieka, wraz z  wymaganiami, które nie zapisane ciągle rosną i staja się coraz mniej nierealne do spełnienia?

Jeśli chcesz oszczędzać, określ konkretny cel, zdefiniuj kwotę, której potrzebujesz i czas który dajesz sobie na jej zdobycie. Pozwoli Ci to kontrolować postępy i zwiększy motywację. Pamiętaj – „nie możesz trafić w cel nie wiedząc, co jest celem”

 

A jakie błędy w oszczędzaniu Ty dostrzegasz wśród swoich bliskich, znajomych lub u samego siebie?

 

 

A jeśli spodobał Ci się wpis „Tych błędów wystrzegaj się próbując oszczędzać” koniecznie przeczytaj również:

  • Bardzo cenne rady. Prawda jednak jest taka, że nie wszyscy mogą sobie pozwolić na oszczędzanie, bo ledwo wiążą koniec z końcem i nawet nie mają z czego odkładać…

    • Moim zdaniem, właśnie w takich „krytycznych” sytuacjach oszczędzanie jest niezwykle ważne. Jeśli w miesiącach, w których jest choć minimalnie lżej nie odłożymy tych kilkudziesięciu złotych i nie zbudujemy w ten sposób „bufora” każde nieprzewidziane wydatki jak choćby choroba dziecka będą zmuszały nas do zaciągania kredytów lub zadłużania się u znajomych. W wielu sytuacjach brak zdolności odkładania jest pozorny – równie dobrze mogliśmy zarobić 30 zł mniej i musiało by nam to wystarczyć…
      W oszczędzaniu bardzo ważne jest to, żeby w ogóle zacząć – jeśli wyroimy sobie nawyk odkładania choć drobnych kwot przy niskich dochodach, gdy nasza sytuacja się poprawi będzie nam dużo łatwiej odmówić sobie i odłożyć kilkaset zł czy nawet więcej.
      Dawid

    • Ja w takich sytuacjach starałam się odkładać 5% każdej zarobionej kwoty na czarną godzinę. Przydawało się, bo w chwili totalnego kryzysu miałam na koncie rezerwę, z której mogłam skorzystać. Oczywiście nie była to kwota imponująca, ale ratowała mnie przed głodem czy kolejną pożyczką, a raz pozwoliła wynająć mieszkanie (miałam wtedy dodatkowe kilkaset złotych, poszły na kaucję).

      • Bardzo odpowiedzialnie! Nasz „fundusz awaryjny” nie musi być gigantyczna, ważne by potrafiła zabezpieczyć nas przed pożyczką. Oprócz takiego zabezpieczenia „na czarna godzinę” warto również zgromadzić kwotę która pozwoli nam przeżyć około pół roku – to bardzo przydatne zwłaszcza gdy decydujemy się na kredyt hipoteczny, a trudno przewidzieć zarobki i ciągłość pracy w perspektywie np. 20 lat.
        Pozdrawiam,
        Dawid

        • Do tego rozwiązania nadal dążę. Na razie mam z powrotem kilkaset złotych na koncie podpisanym malowniczo „Zaraza, głód, mogiła” i kolejne kilkaset na nieprzewidziane wydatki – przydało się przy ostatniej chorobie kota i teraz, kiedy przyszła większa faktura za prąd.

  • Moim sposobem na oszczędzanie jest wypłacanie pieniędzy, bo jak mam na karcie to paypass jest zabójczy

    • Coś w tym chyba jest… Dużo trudniej wyciągnąć z portfela np 50zł niż kawałek plastiku. Człowiek zastanowi się 3 razy… Mnie ratuje najbardziej to, że staram się nie chodzić po sklepach jeśli nie zamierzam nic kupować 🙂
      Dawid

  • Szkolne inspiracje

    Są przykłady bardzo bogatych ludzi, którzy oszczędzali, gdy byli naprawdę biedni. Nie ważne ile odkładasz, ale rób to systematycznie i z planem. 🙂

    • Racja! Ja zawsze sobie myślę, że równie dobrze mógłbym zarobić mniej lub mogła by mi wypaść nagła wizyta u lekarza, zakup leków itp – jakoś i tak musiałbym bez tej kwoty przeżyć. Ważne, by pieniądze odłożyć na sam początek miesiąca – jeśli tego nie zrobimy znajdziemy tysiące powodów dla których „w tym miesiącu nie da się odłożyć”
      Dawid

  • Ja kontroluję wydatki i mam swój plan oszczędzania, który całkiem nieźle się sprawdza 🙂 Jednak wiele osób ma ogromne problemy z zaoszczędzeniem pieniędzy lub nie robi tego wcale. Bardzo dużo zależy od nastawienia i punktu 11 z Twojej listy – posiadania celu. Cel stanowi motywację, bez niego może być trudno w ogóle rozpocząć oszczędzanie 🙂

    • Znajomość powodów dla których chcemy osiągnąć dany cel są niezbędne przy realizacji każdego z naszych marzeń – nie tylko tych finansowych. 🙂 Bardzo słuszna uwaga!
      Mnie przeraziła kiedyś informacja, że około 70% naszych rodaków nie ma żadnych oszczędności… Chciałbym by ten i inne, podobne wpisy pomogły choć części tych ludzi dostrzec korzyści wynikające z oszczędzania i nauczyć ich jak robić to z głową.
      Dawid

  • Sporo moich znajomych popełnia błąd, ze nie wie ile wydaje i na co? Warto prowadzić rejestr wydatków by orientować się na co przepuszczamy swoje pieniądze. A dopiero potem realnie oceniać ile jesteśmy w stanie oszczędzić.

    • Jeszcze lepiej prowadzić budżet – planować na co przeznaczymy konkretne sumy w danym miesiącu – jeszcze przed ich wydaniem. 🙂 Jednak, nawet samo zapisywanie wydatków, bez późniejszego porównywania ich z planem pozwala dostrzec gdzie uciekają nam pieniądze i ograniczyć takie „wycieki”
      Dzięki za komentarz i bardzo słuszna uwagę! 🙂
      Dawid

  • Agnieszka Legat

    Dla mnie najważniejszy jest cel. Jeśli cel jest dla mnie ważny (najczęściej jest to kolejna podróż 🙂 to i oszczędzanie staje się łatwiejsze. Ale lista bardzo przydatna, warto mieć na uwadze.
    Pozdrawiam
    Agnieszka
    http://www.musmozolu.com

  • Dla mnie oszczędzanie nigdy nie było problemem… Nie wydaję pieniędzy na głupoty, nie kupuję co tydzień nowych butów i nie jadam w drogich restauracjach… Ale mam świadomość tego, że i tak nie robię tego dobrze, bo wszystkie oszczędności trzymam na koncie oszczędnościowym oz oprocentowaniem wynoszącym… 0,5%. Nawet nie zauważyłam kiedy z magicznych 4% zeszłam do 0,5. Ot, bank mnie przechytrzył.

    • Wiesz, lepiej trzymać oszczędności na pewnych 0,5% niż inwestować je w fundusze akcyjne lub na giełdzie – instrumentach na których możesz się kompletnie nie znać i sporo na nich stracić. 🙂 Ponadto oprocentowanie nie spadło tak wprost z 4 do 0,5%. Równocześnie spadła inflacja – na czysto różnica nie jest więc aż tak kolosalna. 🙂
      Obserwuję Twojego bloga i wiem, że Twoją mocną stroną jest zarabianie pieniędzy – choćby za granicą (Holandia, dobrze pamiętam? 🙂 ) Nie ma się co oszukiwać – póki nie dysponujemy bardzo dużym kapitałem, zyski z oprocentowania nie będą zbyt widowiskowe – znacznie więcej zarobimy w pracy lub inwestując w siebie.
      Ja konta oszczędnościowe, lokaty i obligacje traktuje raczej jako formę zabezpieczenia
      tego co już mam. Procenty są tu tylko miłym dodatkiem.
      Dawid

      • Ja po prostu przegapiłam moment, w którym należało znaleźć inny bank i już w ten sposób sporo straciłam. Tak, pracowałam w Holandii i cóż mogę powiedzieć – żyjąc tam samotnie można odłożyć sporo. O ile żyje się oszczędnie, choć dla mnie to akurat jest naturalne. Póki co szukam sobie miejsca w Polsce i szukam też dobrego banku, z dobrą ofertą, więc gdybyście znali jakiś taki, to chętnie posłucham rad 🙂

        • Niestety – nie ma jednego „idealnego” banku. 🙂 Wybór będzie zależał od opcji na których Ci zależy. Wysokie oprocentowanie konta oszczędnościowego? Możliwość prowadzenia konta walutowego? Ciekawe oferty lokat? Korzystny kredyt hipoteczny? A możne usługa moneyback dzięki, którym część środków (np 5%) wraca z powrotem na Twoje konto…
          Ponadto oferty ulegają ciągłym zmianom . Dlatego warto skorzystać z porównywarki, która co miesiąc aktualizuje oferty banków, np:
          http://www.najlepszekonto.pl/ranking-kont-osobistych

          Ja osobiście mam kilka rachunków. Po pierwsze można zarobić 100-200zł przy otwarciu rachunku w nowym banku. Ponadto pozwala trzymać środki w najlepiej oprocentowanym w danej chwili np koncie oszczędnościowym. Jeśli nie zdecydujemy się na karty debetowe do każdego z rachunków rozwiązanie takie jest bezpłatne. 🙂
          Dawid

  • Świetny artykuł! Dużo przydatnych porad, zwłaszcza dla mnie, bo pieniądze się mnie nie imają 🙁 Szczególnie usługi smart saver i mSaver wyglądają ciekawie. Dzięki!

    • Dzięki za komentarz! Bardzo ciesze się, że przynajmniej cześć z przedstawionych porad Ci się przydała! Powodzenia w oszczędzaniu!
      Pamiętaj, że nawet drobny zapas gotówki na nagłe wydatki – „fundusz awaryjny” to już i tak bardzo dużo. Od czegoś w końcu trzeba zacząć 🙂

      Dawid

  • Niestety nie jestem w stanie odłożyć grosza. Kiedyś bawiłam się w maklerkę, nie ukrywam, że mnie to bardzo wciągnęło. Zarobiłam, potem straciłam, zmądrzałam, i teraz co mam to wydaję na podróże. Szkoda czasu na oszczędzanie 😉 Po śmierci nie będą ci potrzebne, a nigdy nie wiesz kiedy to nastąpi, więc ja korzystam z życia. Pozdrawiam 🙂

    • Wiesz, na podróże, zwłaszcza te dalsze też trzeba zaoszczędzić. 🙂 A warto to zrobić z głową…
      Co do oszczędzania w dłuższym horyzoncie czasu, to będąc w małżeństwie patrze przez pryzmat „my” – fakt, nie znamy dnia ani godziny swojej śmierci ale świadomość posiadania choć niewielkiej kwoty która mogła by pomóc drugiej połówce poukładać sobie życie po stracie daje pewien komfort i poczucie bezpieczeństwa.
      Oszczędności warto również posiadać zaciągając kredyt hipoteczny. Nigdy nie mamy pewności zatrudnienia przez kolejne 20-30 lat. Warto mieć kapitał, który pozwoli przetrwać takie chwile.
      Pozdrawiam i życzę wielu udanych wyjazdów 🙂
      Dawid

  • Oszczędzanie pieniędzy to trudna sztuka, choć sposoby na jego realizację wydają się być takie proste. Kwestia priorytetów i możliwości finansowych, znam jednak osoby, których miesięczny przychód jest naprawdę niski, a potrafią odłożyć nawet niewielką kwotę pieniędzy do tzw. skarbonki. Trzymają się swoich założeń i planu i dają radę. Większość z nas jednak nie potrafi tego robić.

  • Ama Ndra

    Bardzo dobre porady, przydadzą się z pewnością

  • Największym błędem jest jednak nie oszczędzanie ;-). Wśród moich najbliższych jest to dość częste, a trzeba przyznać, że nie jest problem w tym, że mało zarabiają.

    • Heh, faktycznie od tego trzeba, by ten wpis zacząć. Dzięki za świetne sprostowanie! 🙂
      Dawid

  • cóż… chyba popełniłam wiele… ale na szczęście nie wszystkie, a te które popełniłam szybko naprawiam… co do tych lokat i naszych oszczednosci – to nieprawda, że miesięcznie nie widać różnicy. Pisałam o tym ostatnio u siebie, jak pokombinowałam z lokatami to MIESIĘCZNIE wycisnęłam z oszczędności ok. 68 zł więcej! to chyba dużo, prawda?

    • W perspektywie roku to 800 zł 🙂 Dużo nie dużo? – to zależy ile czasu nam to pochłania i ile
      bylibyśmy w tym czasie w stanie zarobić w alternatywny sposób.
      Niezaprzeczalne jest jednak, że ciągłe obracanie się w temacie finansów, poszukiwanie nowych ofert, zwracanie uwagi na haczyki w umowach „hartuje nas” i uczy. Te zyski ciężko przeliczyć na pieniądze.
      Dawid

      • w moim przypadku to sporo, bo nie pracuję zawodowo, wszelkie dorywcze zajęcia z małym dzieckiem nie zawsze są możliwe, więc czasem jest to jakieś 50 zł, więc maleńko, ale jak do tego doliczyć miesięcznie ok. 200 zł z promocji bankowych plus o 68 zł więcej z odsetek… to wychodzi mi i tak ładna kwota zasilająca budżet. nie nazwę tego zarabianiem, ale zwiększam chociaż odrobine oszczednosci…

        • W Twoim przypadku rozwiązanie jest więc super – pozwala Ci zarabiać siedząc w domu.
          Wiele osób nie bierze nawet takiej możliwości pod uwagę… 😉
          Dawid

  • Ja niestety nie jestem dobra w oszczędzaniu. Zawsze staram się coś odłożyć, ale nie są to duże sumy. Mam jednak świadomość tego, że powinnam w końcu o to zadbać, aby mieć większą poduszkę finansową na przyszłość.

    • Ważne, że jesteś na plus! To plasuje Cię w czołówce 30% rodaków mających jakiekolwiek oszczędności…
      Mam nadzieję, że choć jedna z przedstawionych we wpisie porad pomoże Ci poprawić swoje wyniki. Powodzenia! 🙂
      Dawid