You are here: Home » Motywacja » Czego można nauczyć się od dzieci?

Czego można nauczyć się od dzieci?

Czy nauczyciel może nauczyć się czegoś od swoich uczniów? Każdego dnia przekonuję się, że tak. Dzieci są cudowną skarbnicą wiedzy i umiejętności, które możemy i powinniśmy wcielać w swoje życie. Wystarczy, że wyjdziemy na chwilę ze swojego dorosłego świata i otworzymy się na ich dziecięcy piękny świat. A czego ja nauczyłam się od swoich uczniów?

 

Kiedy upadniesz wstań i idź dalej

Park, wokół mnóstwo ludzi. A wśród nich dwie osoby w swoim własnym świecie – ojciec i syn. Maluch, który właśnie uczy się chodzić. Wpatrzony  z ufnością i uśmiechem w tatę stojącego przed nim z wyciągniętymi ramionami. Na chwilę i ja stałam się dziś częścią ich świata. Stałam z boku zauroczona magią tej sceny. Czułam, że dzieje się coś wielkiego. Że ta mała istotka właśnie pokonuje swoje słabości. Widziałam z jaką determinacją próbuje wykonać pierwszy krok. Czego można nauczyć się od dzieci? Na pewno wytrwałości. Widzę to także na przykładzie moich uczniów. Widzę, jak rozwijają swoje pasje, malują komiksy, ćwiczą breakdance czy śpiewają piosenki. A potem z dumą i radością dzielą się tym ze mną. Widzę ile razy pokonują swoje słabości starając się idealnie pokolorować obrazek czy napisać coraz ładniejsze literki. Dziecko nie poddaje się przy pierwszej porażce. To piękna lekcja również i dla nas. Może jest w Twoim życiu coś, co stało się właśnie taką lekcją chodzenia, pisania i kolorowania. Nie bój się, jeśli upadniesz. Wstań i ciesz się z każdego kolejnego kroku. Nawet najmniejszy będzie Twoim sukcesem.

 

Zachwyć się światem

Nikt, tak jak dzieci nie potrafi zachwycać się światem. Ileż to razy musiałam przerywać lekcję, bo nagle 20 ciekawskich nosków przyklejało się do szyby, by zobaczyć padający śnieg czy cudowną tęczę. Radość z małych rzeczy jest prawdziwym skarbem, którego nie powinniśmy tracić. Czasem czuję, że jest we mnie jeszcze sporo z dziecka. Bo jak nazwać inaczej to, że prawie równocześnie z małą dziewczynką wykrzykuję radośnie na widok biegającej po parku myszki? 🙂 Nie bój się zachwycić światem. Odkryj go na nowo. Poczuj cudowny zapach jaśminu, wsłuchaj się w kumkanie żab po zachodzie słońca. Spójrz na to wszystko dziecięcymi oczami. I zobacz ile da Ci to radości.

czego można nauczyć się od dzieci

Czego można nauczyć się od dzieci?

Nie bój się mówić o uczuciach

Dzieci nie wstydzą się swoich uczuć. Przytulenie się i powiedzenie „kocham panią” jest dla nich czymś prostym i oczywistym. To cudowne ile ciepłych i dobrych słów słyszę od moich drugoklasistów. I zawsze zachwycam się tym, z jaką łatwością im to przychodzi. A my dorośli tyle razy zastanawiamy się zanim powiemy komuś tak po prostu, że go lubimy. Być może wielu  z nas zostało zranionych i odrzuconych. Zakładamy pancerze obojętności, by znów nie poczuć bólu. A czasem wystarczy je ściągnąć, by poczuć się szczęśliwym. To, czego można nauczyć się od dzieci to szczerość i prostota w okazywaniu uczuć. Nie czekaj na właściwy moment – już teraz powiedz swoim bliskim jak ważni są dla Ciebie

 

Szukaj odpowiedzi

Dzieci potrafią zbombardować pytaniami. Jeśli coś ich zaciekawi po prostu o to pytają. Dlaczego niebo jest niebieskie, jak coś jest zbudowane, dlaczego właściwie to działa… ? Pamiętam, jaki wstyd zrobiłam swoim rodzicom, kiedy jako 4-letnia dziewczynka wypaliłam na widok mocno piegowatego pana, dlaczego jest taki pochlapany 🙂 Ale właśnie te dziecięce pytania sprawiają, że tak szybko uczą się świata. Gdzie podziała się Twoja dziecięca ciekawość? Może gdzieś na półce leży zakurzona encyklopedia. Nie bój się wziąć jej do rąk i szukać odpowiedzi na pytani, które Cię nurtują. Może warto poszerzyć horyzonty, zainteresować nowym zagadnieniem, odkryć nową pasję…

 

Bo fantazja jest od tego…

Dzieciaki mają niesamowitą wyobraźnię. Lubię patrzeć jak się bawią, czy rysują i układają do tego niesamowite historie. Takie jak z wężem, który zjadł słonia w Małym Księciu 🙂 Lubię patrzeć, jak dają się ponieść wyobraźni. Wystarczy, że dostana białą czystą kartkę i potrafią zapełnić ją swoimi marzeniami. Nam dorosłym, tak często brakuje tej swobody. Kombinujemy, planujemy, kreślimy wszystko od linijki zamiast dać się ponieść wyobraźni. Kiedy ostatnio, w czasie zajęć  na studiach miałam zrobić pracę plastyczną dziesięć razy zastanawiałam się, zanim wzięłam kredkę do ręki. Życie daje nam mnóstwo czystych, białych kart. Czasem warto zapomnieć o utartych schematach i po dziecięcemu dać się ponieść fantazji.

 

Czego można nauczyć się od dzieci? Wciąż odkrywam nowe rzeczy i zachwycam się nimi. Dzieci są wspaniałymi nauczycielami. A każdy z nas ma w sobie coś z dziecka. Wystarczy tylko na nowo je w sobie odkryć…

 

 

A jeśli spodobał Ci się wpis „Czego można nauczyć się od dzieci?”  koniecznie przeczytaj również:

  • Agnieszka Dudek

    Bardzo fajny tekst, sympatyczny, napełniający energią:D

  • Więc ogólnie rzecz biorąc wychodzi na to, że wszyscy powinniśmy zacząć obserwować i naśladować dzieciaki. Same plusy z tego płyną 🙂

  • Dzieci są bardzo naturalne w swoim zachowaniu, człowiek dorosły niestety wyzbywa się tej niewinności i ciekawości świata, Są oczywiście różne przypadki, ale chodzi mi o to, że dorośli żyją w większości jak „maszyny”, wykonują czynności „rutynowo”, nie zwracają uwagi na drobiazgi, a szkoda…

    • Oj tak, bo czasem właśnie w tych drobiazgach tkwi największe piękno świata 🙂
      Kinga

  • Aleksandra Stawarz

    Szkoda, że my dorośli po drodze tracimy tę dziecięcą beztroskę i radość życia… ahhhh dzieciństwo to cudowna sprawa. Gdyby można było tak cofnąć się w czasie do tamtych lat 😉

    • Ale można wciąż starać się szukać w sobie tej radości życia i beztroski 🙂 Bo one gdzieś tam są, głęboko uśpione 🙂
      Kinga

      • Aleksandra Stawarz

        Muszę szukać, bo ostatnio przez chorobę trochę to w sobie zgubiłam 😉

  • Możba nauczyć się bardzo, bardzo dużo 🙂

  • Och, jak ja to znam! Na co dzień pracuję z przedszkolakami i między innymi za to właśnie uwielbiam moją pracę. Myślę, że każdy nauczyciel powinien mieć coś z dziecka – ja też zachwycam się jak one, więc piąteczka! 🙂

    • O jak miło :):) A w jakim wieku są Twoje przedszkolaki?:)
      Kinga

      • W każdym, bo prowadzę rytmikę i rockowe warsztaty muzyczne (te także dla klas I-III), więc od 2 do 10 lat:)

  • Od dzieci można nauczyć się naprawdę wiele 🙂 Dzieci są niesamowicie prawdziwe i szczere. Nie duszą swoich emocji, potrafią cieszyć się drobnostkami i są ciekawe świata. Warto poszukać odrobiny tego dziecka w sobie 🙂

  • Pingback: 10 słów, które powinieneś wykreślić ze swojego słownika. | Zorganizowani()