You are here: Home » Motywacja » Jak odzyskać motywację i zacząć działać?

Jak odzyskać motywację i zacząć działać?

Chwile zwątpienia i spadek motywacji mogą przydarzyć się każdemu. Umiejętność wykrywania jej pierwszych oznak bardzo pomaga. Co zrobić, gdy jest już za późno? Jak odzyskać motywację i zacząć z powrotem działać?

 

Chcesz odzyskać motywację? Spróbuj najpierw zrozumieć, dlaczego ją utraciłeś.

By odzyskać motywację musisz najpierw zrozumieć z czego wynikała jej utrata. Powody można podzielić na 3 główne kategorie. Właściwa identyfikacja pomoże Ci dobrać właściwe narzędzia i szybciej odzyskać motywację

 

Powód 1. Tak naprawdę nigdy mi na tym nie zależało.

Bardzo często utrata motywacji świadczy o tym, że próbowaliśmy realizować nie swój cel. Znajomi chodzili na siłownię – chodziłeś z nimi. Koleżanka się odchudzała, więc postanowiłaś iść w jej ślady. Ktoś zaczął pisać bloga,  więc i Ty postanowiłeś spróbować.

Jak długo można jednak robić rzeczy, na których nam samym nie zależy?! Robić coś tylko dlatego, że to fajnie wygląda „na zewnątrz”? Coś czym można pochwalić się wśród znajomych? Coś czego oczekują od nas rodzice, partner, rówieśnicy?

Jeśli czujesz, że właśnie to jest przyczyną utraty przez Ciebie motywacji – rozważ porzucenie tego celu.

Zmuszanie się do realizacji takiego „cudzego” celu może tylko pogorszyć sprawę –  doprowadzić do jeszcze większego wypalenia i dalszej utraty motywacji.

UWAGA: Nie podejmuj tego typu decyzji, gdy jesteś zmęczony, smutny, zły. Czasem wystarczy się porządnie wyspać, by spojrzeć na sprawę z zupełnie innej strony.

 

Powód 2. Boisz się niepowodzenia, reakcji znajomych lub tego, że zawiedziesz samego siebie

Jest wiele metod jak zaakceptować czarny scenariusz. Z mojej perspektywy jedną z najskuteczniejszych jest przeanalizowanie do końca najpaskudniejszego wariantu. To ćwiczenie przypomina mi, że  w każdej sytuacji jest jakieś wyjście, a każdy problem ma już gotowe najlepsze rozwiązanie. Wystarczy je dostrzec…

W analizie „najczarniejszego scenariuszu” pomaga nam pytanie „i co się wtedy stanie?”. Np.:

  • Nie zaliczę sesji i wylecę z uczelni
  • I co się wtedy stanie?
  • Poszukam pracy i spróbuję jeszcze raz za rok.
  • I co się wtedy stanie? 
  • Będę rok „za” rówieśnikami, którzy mogą się ze mnie śmiać
  • I co się wtedy stanie? 
  • Pośmieją się i przestaną (a może zaoferują pomoc lub podsuną ofertę pracy?)

W praktyce nawet najczarniejszy scenariusz nie jest zwykle taki zły. Trzeba jednak trochę samozaparcia, by stawić mu czoła i przeanalizować go do końcu.

 

Powód 3. Utraciłeś z oczu wizję i powody dla których zacząłeś daną rzecz robić

Wskazówka 1 – Przez chwile nie skupiaj się na drobiazgach…

Czasem przestajemy cieszyć się tym co robimy ponieważ za bardzo skupiliśmy się na drobiazgach – zadaniach do wykonania, kilometrach, które trzeba przebiec, rzeczach z których musimy w danej chwili zrezygnować. Zapomnieliśmy, po co to właściwie robimy.

Jeśli znajdujesz się właśnie w takim miejscu, weź kartkę lub telefon i wypisz listę swoich motywacji. Dlaczego robisz to, co robisz? Z jakiego powodu jest to dla Ciebie ważne? W jaki sposób pozawala Ci się rozwijać? Jakie dodatkowe korzyści ze sobą niesie? Kim pomoże ci się stać za rok, 2, 5 lat? Jak będziesz się wtedy czuł? Jak będziesz postrzegany przez innych ludzi? Jak samemu będziesz wtedy siebie postrzegał? Co będziesz myślał na swój temat? Jakie kolejne inicjatywy i możliwości da Ci realizacja tego celu?

 

Wskazówka 2 – Otocz się ludźmi pragnącymi tego, co Ty

Żyjemy w fenomenalnych czasach. Korzystając z Internetu bez trudu możemy poznać ludzi mających podobne aspiracje. Ludzi którzy pragną nauczyć się grać na gitarze, jeździć na deskorolce, przebiec maraton. Jednocześnie to ludzie, którzy natrafiają po drodze na podobne problemy i… stawiają im czoła.

Nawet jeśli nie masz możliwości spotkać się z tymi osobami, słuchanie ich wypowiedzi czy oglądanie wideo w stylu „mój pierwszy rok nauki xyz” potrafią zdziałać cuda. Czasem jedno dobre wideo wystarczy, by odzyskać motywację i wrócić do gry.

 

Wskazówka 3 – Zacznij działać

Przygotowując się do maratonu miewałem dni, gdy kompletnie nie miałem ochoty na trening.  Już samo myślenie o tym, że za 3 godziny będę dalej biegł, sprawiało, że nie miałem ochoty nigdzie wychodzić. I dlatego starałem się nie myśleć.Zamiast tego zajmowałem myśli czymś innym. Jednocześnie przebierałem się, wychodziłem przed dom i zaczynałem truchtać.

Bardzo często w życiu najtrudniej jest zacząć. Gdy się przełamiesz i zaczniesz działać już jesteś wygranym.