You are here: Home » Motywacja » Jak pokochać siebie… czyli i Ty masz prawo do szczęścia

Jak pokochać siebie… czyli i Ty masz prawo do szczęścia

Jest taka miłość, która przychodzi nam bardzo ciężko. Uczymy się jej przez całe życie a często i tak zostajemy na poziomie zranień i zadawania bólu. Wydaje nam się, że to niemożliwe, by się jej nauczyć. Że czasem łatwiej jest ranić niż zrozumieć. I wciąż, każdego dnia na nowo zadajemy sobie pytanie – jak pokochać siebie. Łatwo przychodzi nam miłość do rodziny, przyjaciół, bliskich a tak trudno pokochać nam samych siebie. Co widzisz, kiedy patrzysz w lustro? Ile swoich zalet potrafisz wymienić? Jak nazywasz samą siebie, kiedy nikt nie słyszy? Może najwyższa pora, by krok po kroku, cierpliwie nauczyć się tej chyba najważniejszej miłości…

 

Bądź dla siebie dobry

Kiedy rozmawiam z moimi uczniami, często zauważam, jak bardzo mało wierzą w siebie. Dorośli nie otwierają się tak łatwo, ale dziecko potrafi wprost wykrzyczeć, że jest głupie, nic nie potrafi, z niczym sobie nie poradzi, jest kozłem ofiarnym, na którym wszyscy się wyżywają. Tak wiele w tym bólu i zranionych uczuć. A może i Ty czujesz to samo. Może nie mówisz tego głośno, ale wciąż obrażasz samą siebie w swojej głowie. Nie przebierasz w słowach, przecież ranisz…tylko siebie. Ale czy to samo powiedział byś swojemu przyjacielowi? Czy potrafiłabyś najbliższej osobie powiedzieć, że jest głupia?

Zamknij na chwilę oczy. Odnajdź w sobie mała dziewczynkę w warkoczykach lub chłopca biegającego po podwórku w krótkich spodenkach. Gdzieś tam w głębi oni wciąż są. Nie rań ich i nie krzywdź. Bądź dla siebie dobry. Weź kartkę i napisz do siebie list pełen dobrych i ciepłych słów. Może to wyda Ci się dziwne, ale wiem że potrafisz. Nie myśl, że piszesz do siebie. Pomyśl o dziecku które wciąż w Tobie jest i potrzebuje twojej miłości.

 

Inni widzą Cię tak jak Ty widzisz siebie

Może wydaje Ci się, że cały świat jest przeciwko Tobie. Ludzie traktują Cię jak popychadło lub jak cień, który tylko plącze się gdzieś pod nogami. Wiem, jak bardzo boli, gdy ktoś wyśmiewa się z nas i to wcale nie za plecami, ale prosto w twarz. Ludzie potrafią być okrutni. Poznają nasze słabości, by potem z nich zakpić. Ale często ty my sami zadajemy sobie największy ból. Jeśli będziesz wciąż chodzić z ze spuszczoną głową i powtarzać, jaki beznadziejny jesteś ludzie zaczną się z Tobą zgadzać. Inni widzą Cię tak, jak Ty widzisz siebie. Spróbuj zacząć od najprostszych gestów. Uśmiechnij się do siebie, a potem zacznij uśmiechać się do innych. Zamiast wszechobecnego zła zacznij dostrzegać dobro, które Cię otacza. Jak pokochać siebie? Wystarczy, że zaczniesz dostrzegać piękno, które masz w sobie, a wtedy zauważą je również inni.

jak pokochać siebie

Jak pokochać siebie

Nie słuchaj przykrych słów

Kiedy nie kochasz siebie, bardzo łatwo dasz sobie wmówić, że nie masz prawa do szczęścia. Pamiętam kiedy i ja wpadłam w taką pułapkę. Wiesz kim jest wampir energetyczny? To ktoś, kto pozornie wydaje się być bliską osobą. Zbliża się do Ciebie, by potem każdego dnia wysysać energię, radość i wiarę w siebie. Zazdrości Ci wszystkich dobrych rzeczy, które Cię spotykają,  a w końcu sprawia, że Ty masz wyrzuty sumienia za każdym razem kiedy jesteś szczęśliwa. Wydaje Ci się, że smutek i umartwienie bardziej do Ciebie pasują, bardziej Ci się należą. Przecież masz tyle wad… słyszysz o nich każdego dnia… Ktoś, kto zabija w Tobie radość nie może być i nie jest Twoim przyjacielem. Jeśli chcesz nauczyć się, jak pokochać siebie musisz odciąć się od takich osób. Podtrzymując kontakt zaszkodzisz nie tylko sobie, ale też im – karmiąc ich wciąż nowymi zranieniami.

 

Doceń przyjaciół

Czasem  tak trudno jest nam mówić i myśleć o sobie dobrze. Na szczęście jest na to jeszcze jeden sposób – przyjaciele. Podobno każdy z nas ma tylko jedno skrzydło i dopiero dzięki przyjacielowi, który jest blisko jest w stanie wzbić się ponad to co boli, ponad słabości i strach. Nie bój się mówić o tym, co dla Ciebie ważne. Prawdziwi przyjaciele są po to, by pomóc Ci pokochać siebie z każdym Twoim problemem i słabością. Posłuchaj tego, co Ci mówią i zacznij w to wierzyć. Nie zapominaj o ludziach, którzy są Ci bliscy. Dziś to oni pomagają Tobie, kiedyś Ty możesz pomóc im. Nie bój się mówić im dobrych i ciepłych słów. Może właśnie dziś jest najlepszy czas na to, by podziękować im za wszystko, co dla Ciebie robią. Dobrych słów nigdy nie jest za wiele. Nie bój się ich.

 

Kochać siebie to nie znaczy być egoistą. Kochać siebie to dostrzegać piękno i dobro, które masz w sobie. Tylko wtedy będziesz mógł być w pełni szczęśliwy i otworzyć się na innych. Jeśli wciąż trudno uwierzyć Ci w swoją wartość zacznij od tego co najprostsze – stań przed lustrem i uśmiechnij się do siebie. I uwierz, że jesteś wart tego uśmiechu. Bo piękno jest w Tobie.

 

Jeśli spodobał Ci się wpis „Jak pokochać siebie… czyli i Ty masz prawo do szczęścia” koniecznie przeczytaj również:

  • Pokochać siebie… to najtrudniejsza czynność w życiu…

    • Najtrudniejsza, ale nie niemożliwa 🙂 Jeśli zaczniemy od małych kroków, przestaniemy obrażać samych siebie, uwierzymy w swoją wartość, wszystko będzie łatwiejsze 🙂
      Kinga

  • natalia

    Małe pojedynczo stawiane kroki, zawsze budują długą drogę do lepszego siebie. 🙂

  • Jak zawsze świetny artykuł. Z tego co widzę to mam duże szczęście. Ja siebie całkiem lubię i dodatkowo lubię ze sobą rozmawiać. Podobno to pierwsza oznaka szaleństwa 🙂

    • Albo to może też znaczyć, że chcesz czasem po prostu porozmawiać z kimś inteligentnym :):):)
      Kinga

  • O jest to trudna sztuka, nie powiem, że nie. Ja od 2-3 lat staram się właśnie pogodzić się ze sobą i polubić siebie, unikać ludzi, którzy sprawiają, że źle się ze sobą czuje. Staram się stawiać na swoim i nie poddawać się jak tylko ktoś mi rzuci krytyczne słowo (co wcześniej mi się często zdarzało). Bardzo fajny artykuł, niby proste sprawy, niby wiadomo, ale czasem potrzeba, żeby ktoś to powiedział na głos.

    • Trzymam mocno kciuki, żeby Ci się to tak w 100% udało 🙂
      Kinga

  • Iza

    Podoba mi się pomysł z listem do siebie, chociaż czuję, że to by było dla mnie spore wyzwanie. Wbrew pozorom również otaczanie się tylko dobrymi dla mnie ludźmi, to także wyzwanie, bo co np. z rodziną? To czasami są bardzo ciężkie decyzje, dla mnie zbyt ciężkie. :/

    • Rozumiem Cię bardzo dobrze, bo czasem rzeczywiście to nie są łatwe decyzje. Zwłaszcza tak jak piszesz – jeśli chodzi o rodzinę. Ale jeśli już naprawdę nie jesteśmy w stanie ograniczyć kontaktów, to może warto znieczulić się na niektóre osoby i ich komentarze. Lub ucinać tematy, które sprawiają nam ból.
      Kinga

  • Inni widzą Cię tak jak Ty widzisz siebie – nigdy w to nie wierzyłam… Zawsze wydawało mi się, że skoro ja myślę, że jestem głupia, to wszyscy tak myślą. Pomogła zmiana otoczenia, znajomych na bardziej wartościowych. Teraz wiem, że naprawdę wiele znaczę i wierzę, że nie tylko ja to dostrzegam. Toksyczne otoczenie na prawdę porządnie szkodzi naszej psychice, więc czasem, jeśli zbyt często mamy zły dzień powinniśmy się zastanowić, czy właśnie nie w tym tkwi problem.

    • Dokładnie tak. Nie jesteśmy i nie powinniśmy być męczennikami, którzy muszą skazywać się na toksyczne towarzystwo. Wszystkich trzeba szanować, ale nie ze wszystkimi musimy się przyjaźnić.
      Kinga