You are here: Home » Motywacja » Jak pokonać nieśmiałość – 7 prostych kroków, by znów poczuć się pewnie

Jak pokonać nieśmiałość – 7 prostych kroków, by znów poczuć się pewnie

Pod ścianą wielkiego, głośnego budynku stoi cicha, mała dziewczynka. Niepewnie błądzi wzrokiem po twarzach nieznajomych. Schowała głęboko swój uśmiech i radość. Gdzieś daleko za horyzontem widzi oddalające się marzenia o grupce przyjaciół. Drżący głos zamiera jej w gardle. Znów ubrała maskę nieśmiałości…

80% osób przyznaje, że miało kiedyś problem z nieśmiałością, 40 % wciąż uznaje się za osoby nieśmiałe. Czasami w tę pułapkę wpadamy już w dzieciństwie. Nieśmiałe dziecko słysząc pochwały, jakie to jest grzeczne i spokojne powoli wpadamy w ramy, z których trudno się wyrwać. To co miało być zaletą staje się problemem. Zawieranie nowych znajomości, załatwianie spraw, wystąpienia publiczne spędzają  sen z powiek. Co zrobić, by znów poczuć się pewnie? Jak pokonać nieśmiałość?

Mam na imię Kinga. Kiedyś byłam nieśmiała

Stań przed lustrem, popatrz sobie głęboko w oczy i przyznaj się do swojej nieśmiałości. Budowanie wiary w siebie trzeba zacząć od otwartego przyznania się do problemu. Alkoholik nigdy nie wyjdzie z nałogu, jeśli wcześniej nie dostrzeże własnych błędów. Zastanów się, w jakich sytuacjach jesteś nieśmiała, co sprawia Ci największy problem, a potem wypisz wszystkie te sytuacje na kartce. Może są to wystąpienia publiczne, rozmowy z nieznajomymi, wykonanie telefonu, by załatwić jakąś ważną sprawę. Nie rób tego, by sobie dokopać i poczuć się gorzej. Nawet Einstein, Thomas Edison i Abraham Lincoln przyznawali się do swojej nieśmiałości. By znaleźć lekarstwo trzeba najpierw postawić diagnozę.

Ściągnij maskę

Na początku bardzo istotne jest zrozumienie różnicy między introwertykiem a osobą nieśmiałą. Introwertycy lubią swój świat i swoją samotność. Dobrze czują się w towarzystwie własnych myśli, otoczeni ciszą i spokojem. Takie życie jest ich własnym wyborem. Jeśli i Ty taka jesteś – w porządku, możesz przestać czytać ten post 🙂 Z osobami nieśmiałymi jest inaczej. Wiąż czują, że coś ich blokuje i nie pozwala być do końca sobą. Jeśli już przyznałaś się przed sobą, że jesteś nieśmiała teraz przyznaj, że możesz i chcesz to zmienić. Skoncentruj się na tym, jak zachowujesz się w grupie najbliższych osób. Przecież tam nie ma miejsca na lęk i nerwowe milczenie. Potrafisz żartować i być duszą towarzystwa. A jeśli tak jest, to znaczy, że właśnie taka naprawdę jesteś. Pozbądź się maski nieśmiałości, która blokuje Twoje prawdziwe ja. Przestań ciągle porównywać się do tych, którzy wydają Ci się śmiali i przebojowi. To nic nie da, a tylko pogrąży Cię w czarnych myślach. Zamiast tego skup się na sobie i swoich małych zwycięstwach. Podkreślaj w myślach te sytuacje, w których ściągałaś maskę a zobaczysz, że z dnia na dzień będzie ich coraz więcej.

Rób to, czego się boisz

Rób to, czego się boisz i stopniowo oswajaj swój lęk. Kiedy byłam dzieckiem bardzo bałam się załatwiania różnych spraw. Na szczęście mam mądrych rodziców, którzy uczyli mnie pokonywać lęk. Pamiętam jakie trudne było dla mnie pójście chociaż by do spółdzielni mieszkaniowej, by coś dla nich załatwić. Sen, w którym gubię się po drodze i mylę wejścia urósł już do rangi legendy. Teraz się z tego śmieję, ale kiedyś nie było mi do śmiechu. Mimo to walczyłam ze swoim lękiem. Z każdą załatwioną sprawą było mi coraz łatwiej. Zaczęłam to traktować jak wyzwanie i cieszyłam się z każdego sukcesu, który odniosłam w walce z samą sobą. Kiedy załatwianie spraw potraktujesz jak przygodę, zmieni się też Twoje nastawienie. Na początek wybierz miejsca, w których nie pokazujesz się regularnie. Jeśli coś pójdzie nie po twojej myśli będziesz mieć zabezpieczanie – i tak Cie więcej nie zobaczą 😉 Takie przekonanie doda Ci pewności siebie i sprawi, że wszystko zacznie iść gładko.

Pokonać nieśmiałość

Rozmawiaj z ludźmi

Rozmawiaj – na ulicy, w autobusie, na uczelni, w pracy. W czasie studiów zatrudniłam się do rozdawania ulotek. Możecie pomyśleć – nudna, bezsensowna praca, ale dla mnie stała się prawdziwą terapią. Rozmawiałam z wieloma przypadkowymi osobami, w różnym wieku, Polakami i obcokrajowcami. Zobaczyłam wtedy, jakie to proste i ile radości może dawać. Czasem było to tylko kilka słów, innym razem długie rozmowy o poważnych sprawach. Byłam zaskoczona tym, jak ludzie potrzebują rozmowy i tego, żeby ktoś ich wysłuchał. Otwórz się na innych. Uśmiechnij się – czasem to wystarczy, by zachęcić kogoś do rozmowy. Poszukaj miejsc i sytuacji, które dadzą Ci okazję do rozmowy. Kiedy w autobusie odezwie się do Ciebie miła staruszka nie zbywaj jej zdawkowym mhm. Odpowiadaj i słuchaj.

Nie jesteś pępkiem świata

Osoby nieśmiałe mają często problem z przewrażliwieniem na własnym punkcie. Wydaje im się, że wszyscy patrzą na każdy ich krok, byle tylko znaleźć okazję do krytyki i żartów. Zapomnij o przeświadczeniu, że wszyscy patrzą na Ciebie krytycznie i czekają na każde potknięcie. To nieprawda! I jakkolwiek brutalnie to zabrzmi – nie jesteś pępkiem świata. Ludzie mają na głowie tysiące innych spraw niż śledzenie i ocenianie każdego Twojego ruchu. Na imprezie na którą idziesz nie ma dwudziestu detektywów, którzy zapisują każde Twoje słowo, a przejęzyczenie pogrubiają i biorą w ramkę. Wyluzuj i bądź sobą.

Poznawaj nowych ludzi

Ludzie bardzo łatwo wkładają innych do szufladek: „nieśmiały”, „przebojowy”, „wybuchowy”. Nawet jeśli się zmienimy, musi minąć dużo czasu, by inni to dostrzegli. Jeśli obracasz się tylko w gronie znajomych, którzy wciąż pamiętają Cię, jako osobę nieśmiałą ciężko będzie Ci ściągać przy nich maskę. Rozpoczęcie studiów, przeprowadzka do nowego miasta, rozpoczęcie pracy, czy zapisanie się do klubu może być wspaniałą szansą na pokazanie siebie w nowej odsłonie. Tam nikt Cię nie wkłada Cię do szufladki nieśmiałości. Możesz zacząć wszystko od nowa, z czystą białą kartą.  Zobaczysz, że po jakimś czasie, takie zachowania przeniesiesz też na grupkę znajomych, którzy w końcu zauważą, jakie zmiany w Tobie zaszły.

Zapomnij o przeszłości

Często nieśmiałość związana jest z jakimś wydarzeniem lub ciągiem wydarzeń z przeszłości. Czyjeś bolesne słowa, krzywe spojrzenia czy głupie żarty sprawiają, że coraz bardziej zamykamy się w sobie. Zastanów się, co dla ciebie było takim bolesnym bodźcem. Przypomnij sobie dokładnie tę sytuację a potem odpowiedz sama sobie, czy ona ma jeszcze jakieś znaczenie. Być może wydarzyła się wiele lat temu, a ty wciąż ją rozpamiętujesz. Zamknij tamten rozdział i od dziś zacznij nowe życie.
Mała dziewczynka otwiera oczy. Wspomnienie bolesnej przeszłości jest tylko snem. Nie ma już niechcianej maski. Schowała ją do szuflady zamkniętych rozdziałów w zeszycie podpisanym:„Pokonałam swoją nieśmiałość”