You are here: Home » Motywacja » Jak radzić sobie z brakiem weny? #2

Jak radzić sobie z brakiem weny? #2

W poniedziałek przedstawiłem Wam kilka sposobów na to, jak radzić sobie z brakiem weny. Wspominałem, jak ważny jest odpowiedni stan psychofizyczny i odpoczynek. Mówiłem, że rozwój technologii  otwiera  przed nami ogrom możliwości i pozwala nam tworzyć niemal wszędzie.  Może to właśnie ławka w parku jest miejscem, gdzie stworzysz swój najlepszy tekst? Jeśli jednak nie przypadła Ci do gustu żadna ze wspomnianych metod,  to znak, że dopiero dzisiejszy wpis jest dedykowany Tobie! Co powiesz na poniższe metody radzenia sobie z brakiem weny?

Stwórz swój rytuał

Chyba każdy z wielkich, rozpoznawanych pisarzy ma swój rytuał – zestaw czynności, które wykonuje przed rozpoczęciem pisania. To może być włączenie lampki na biurku, założenie słuchawek i odpalenie muzyki sprzyjającej koncentracji. Łyk herbaty i odłożenie kubka w określone miejsce, jakiś cytat, który powtarzasz – cokolwiek. Ważne by te zachowania lub ich sekwencja były przypisane tylko tej jednej aktywności – kreatywnemu tworzeniu. Może się to wydawać infantylne, ale to naprawdę działa! W miarę powtarzania rytuału po raz 5, 10, 20 nasz mózg zaczyna łączyć np. określoną melodię, którą słuchamy z koncentracją na tekście i podsuwać nam dobre pomysły. Coś jak u psa Pawłowa, który ślinił się już na sam dźwięk dzwonka…
Ja siadam, włączam to nagranie, ustawiam stoper na 30 minut, telefon kładę po lewej stronie laptopa, zakładam słuchawki, lekko podciągam rękawy i… kontynuuję ten wpis.
Ciekaw jestem czy macie podobne rytuały? Jeśli tak, nie zapomnijcie pochwalić się nimi w komentarzach! 🙂

 

Nie czekaj na perfekcję!

Perfekcjonizm to jedna z moich największych wad. To on niejednokrotnie nie pozwalał mi napisać tego pierwszego słowa rozpoczynającego wpis, a nawet gdy już słowo się rzekło, a w zasadzie przelało na papier, zmuszał mnie do kilkukrotnej korekty pierwszego zdania. Postanowiłem z nim jednak walczyć i oto co sprawdza się w moim przypadku:

  • Postanawiam, że to co za chwile napiszę, to tylko szkic. Poglądowa wersja, szkielet wpisu, prezentacji, czegokolwiek. Zaczynam pisać i nie poprawiam absolutnie niczego, włączając w to literówki, zdania na 3 linijki i wątki, które musiałem urwać, ponieważ „odpłynąłem”. Ważne, by w tym szkicu zawrzeć wszystkie myśli, wątki i argumenty.
  • Kiedy  jest gotowy, przechodzę do korekty – zarówno stylistycznej jak i gramatycznej. Możemy też zastanowić się użyciem lepszych przykładów lub zmianą kolejności argumentów. To jednak już tylko korekty. Cały tekst jest już w zasadzie gotowy!
Jak radzić sobie z brakiem weny Zorganizowani

Jak radzić sobie z brakiem weny?

Pamiętaj, że w zdrowym ciele zdrowy (i kreatywny) duch

Pamiętaj, że ciało nie służy tylko do transportu Twojego narzędzia pracy – mózgu. Jego kondycja ma olbrzymi wpływ na Twoją zdolność koncentracji i kreatywność. Zadbaj więc o nie. Przede wszystkim regularnie uprawiaj sport. Najlepiej nadają się te dyscypliny, które wymagają sporego wysiłku, poprawiające krążenie i dostarczające Twojemu mózgowi dobrze natlenioną krew, potrzebną do efektywnej pracy. Osobiście polecam bieganie. Jeśli nie wiesz od czego zacząć to polecam Ci wpis Kingi. Dobra będzie również jazda na rowerze, gry zespołowe, aerobik, podnoszenie ciężarów i crossfit. Jeśli w danym dniu brakuje Ci czasu, by wyjść na zewnątrz, nie rezygnuj z ćwiczeń! Zawsze możesz poćwiczyć w domu!
Pamiętaj również, że to, co zjadasz  ma ogromny wpływ na Twoją kondycję twórczą. Dostarcz sobie odpowiedniej porcji energii i witamin za pomocą odżywczego śniadania i przekąsek podczas przerw w pisaniu.

 

Nie wiesz jak radzić sobie z brakiem weny? A zastanawiałeś się jak robią to najlepsi?

Chyba nie myślisz, że znani pisarze, nie miewają kryzysów? Dni gdy siadają do klawiatury i czują, że nic  z tego nie będzie? Każdy miewa takie dni! My zaś powinniśmy uczyć się od najlepszych – nie tylko w jaki sposób sobie z nimi radzić, ale również nabierając przekonania, że każdy kryzys kiedyś mija i że nigdy nie należy się poddawać. Warto od czasu do czasu sięgnąć  do biografii wielkich Twórców. Przydatne bywają również książki ujmujące epitety z życia wielkich tego świata. Ja osobiście polecam w tym względzie twórczość Normana V. Peale.

Daj sobie czas na powrót weny

Mark Twain odłożył rękopis Przygód Tomka Sawyera na 2 lata, bo jak sam powiedział „jego zbiornik został wypróżniony”. Po tym czasie wrócił jednak do swoich notatek i ukończył powieść mającą stać się jedną ze sztampowych pozycji w literaturze amerykańskiej. Jeśli Mark Twain mógł sobie pozwolić na dwa lata przerwy, to może i my możemy dać sobie trochę czasu? Niekoniecznie 2 lata, ale może 2 dni, weekend bez siadania do klawiatury, który może sprawić, że zatęsknimy i po powrocie stworzymy swój najlepszy tekst?

Ciekaw jestem jak Wy radzicie sobie z brakiem weny Twórczej i co sądzicie o moich sposobach. Gorąco zapraszam do komentowania. Jeśli ktoś nie ma weny na komentowanie, to… przypominam, że powyżej jest parę porad, jak sobie z tym stanem poradzić 🙂

 

Jeśli spodobał Ci się wpis „Jak radzić sobie z brakiem weny?”, koniecznie przeczytaj również: