You are here: Home » Motywacja » Jak rozwiązywać konflikty z dziećmi?

Jak rozwiązywać konflikty z dziećmi?

Kilka lat mojej pracy w szkole pozwoliło mi odkrywać dziecięcy świat – radości i problemy moich uczniów. Każdy dzień jest dla mnie nowym wyzwaniem. Tu nic nigdy nie wygląda tak samo. Takie wchodzenie w świat dziecka daje mnóstwo radości. Z drugiej strony wiem, jak wielka spoczywa na nas nauczycielach odpowiedzialność. Jak łatwo jednym słowem czy gestem zranić, skrzywdzić i podciąć skrzydła, które dopiero co uczą się latać.

Nie chcę tego i kolejnych tego typu postów pisać jako ekspert. Nie mam jeszcze prawa, by tak się czuć. Chcę by było to miejsce, gdzie będziemy wzajemnie dzielić się refleksjami i pomysłami, co robić by lepiej i efektywniej wychowywać nasze dzieci – jako nauczyciele i jako rodzice. Czytajcie i dzielcie się tym, co sami myślicie i czujecie

Jako nauczyciele lub rodzice zapewne wielokrotnie byliśmy świadkami trudnych i konfliktowych sytuacji. Kłótnia, bójka czy obrażanie się na cały świat – w tym na nas. Takie sytuacje potrafią zdenerwować również nas, dorosłych. Zwłaszcza jeśli przytrafiają się w czasie lekcji, którą prowadzimy lub po powrocie po ciężkim dniu z pracy. Jak rozwiązywać konflikty z dziećmi?

Nie krzycz

Lubisz, kiedy ktoś podnosi na Ciebie głos? Dziecko też tego nie lubi. Bycie dorosłym, bycie rodzicem czy nauczycielem nie daje nam takiego prawa. Wiadomo, czasem trzeba powiedzieć coś stanowczo i dobitnie, ale nie trzeba krzyczeć. Krzyk jest zawsze oznaką tego, że nam samym brakuje już cierpliwości i nie wiemy jakich metod użyć, by dzieci wreszcie zaczęły nas słuchać. Krzyk jest naszą małą porażką. Zamiast krzyczeć mów. Krzyk nie sprawi, że dziecko zacznie Cię szanować. Może będzie się ciebie bało, ale nie ma tu mowy o szacunku. Dzieci zauważą i docenią to, że na nie nie krzyczysz. To dla nich naprawdę ważne. Krzyk nigdy nie wywołuje pozytywnych emocji. Pamiętajmy o tym.

Nie bagatelizuj problemów

Kiedy dorastamy łatwo zapominamy o tym, jak wielkim problemem było to, że ktoś nie chciał z nami siedzieć, czy śmiał się z nas na wf-ie. Dzieci naprawdę cierpią przez takie wydawać by się mogło błahe sprawy. Jedne radzą sobie z tym lepiej, inne podchodzą do tego bardzo emocjonalnie. Pojawia się płacz, złość lub agresja. Nie bagatelizujmy problemów dziecka. Nie mówmy, że tak naprawdę nie stało się nic wielkiego. Dla niego mógł właśnie zawalić się świat. Kiedy Ty masz problem też nie chcesz słyszeć, że przesadzasz, bo tak naprawdę nic się nie stało. Pokaż dziecku, że jego problem jest dla Ciebie ważny. Dzięki temu nie będzie się bało przyjść z nim do Ciebie jeśli kiedyś znów powtórzy się taka sytuacja.

Wysłuchaj i pozwól się wykrzyczeć

By emocje opadły musi minąć trochę czasu. Kiedy dwoje dzieci się obraziło lub pobiło pewnie mieli ku temu jakiś powód. Nawet jeśli ich rozdzielisz nie sprawisz, że w ciągu kilku sekund emocje opadną. Zacznij rozmawiać z dzieckiem zadając mu pytania, które zachęcą go do opowiedzenia i wyjaśnienia całej sytuacji. Nie krytykuj go na wstępie i nie tłum jego emocji. Pozwól mu się wypłakać i wykrzyczeć. Jeśli mówi, że wszyscy go nienawidzą zacznij zadawać pytania konkretyzujące. Uściślij, kim są ci wszyscy. Pozwól spojrzeć dziecku na całą tę sytuację z innej perspektywy. Powtórz swoimi słowami to, co usłyszałaś tak by pokazać, że je rozumiesz.

jak rozwiązywać konflikty z dziećmi

Jak rozwiązywać konflikty z dziećmi?

To nie dziecko jest złe tylko sytuacja

Jeśli już zdarzyło się tak, że nasz uczeń, syn czy córka zrobili coś złego – pobili się, przezywali kogoś, przeszkadzali na lekcji, nie bój się powiedzieć wprost, że to co zrobili jest złe. Ale wyrażaj się jasno – to co zrobili a nie to, jacy są. Nigdy nie mów dziecku, że jest złe, niegrzeczne, głupie. Nie ma złych, niegrzecznych i głupich dzieci. Są złe, niegrzeczne i głupie zachowania. Łatwo jest przyklejać innym etykietki, tylko że oni potem muszą z nimi żyć. Etykietka niegrzecznemu ucznia będzie się za nimi ciągnęła latami. I pewnie już nawet nie będzie im się chciało zachowywać inaczej, jeśli wciąż będą o nim mówić, że jest najgorszym uczniem w szkole.

Mów o  swoich uczuciach

Mówienie o swoich emocjach i uczuciach jest trudne, ale potrafi naprawdę zdziałać cuda. Jeśli uczniowie w czasie lekcji zaczynają się ze sobą kłócić powiedz im, jak na Ciebie wpływa taka sytuacja. Nie mów im kolejny raz, jaką to okropną są klasą i jak masz ich dość. Zbudujesz między wami mur, który ciężko będzie zburzyć. Zamiast tego zacznij mówić od siebie. Powiedz wprost, że jest Ci przykro, kiedy tak się zachowują, że nie możesz wtedy prowadzić lekcji tak, jak byś chciała, że denerwujesz się i tracisz cierpliwość, kiedy ktoś kolejny raz Ci przeszkadza. Dzieci potrafią docenić szczerość, z którą się do nich zwracamy. Jeśli zamiast krytyki powiemy o tym, co nas boli odbiorą to w zupełnie inny sposób.

Wspólnie poszukajcie rozwiązania

Rodzic i nauczyciel może być dla dziecka przyjacielem i przewodnikiem. Każdy z nas potrzebuje wsparcia, dziecko szczególnie. Jeśli zwraca się do Ciebie z problemem to znaczy, że Ci zaufało. Jeśli jesteś świadkiem trudnej sytuacji musisz zastanowić się, jak rozwiązać konflikt z dziećmi, by to zaufanie zbudować a nie zburzyć. Postaraj się poszukać rozwiązania wspólnie z dzieckiem. Zapytaj, co chce teraz zrobić. Musisz być przygotowana, że w emocjach, zamiast merytorycznej odpowiedzi może się pojawić po prostu „przywalić mu” albo „powiedzieć jej, że też jest głupia”. W takim wypadku przydadzą Ci się pytania teoretyzujące. Zapytaj dziecko – a co się stanie jeśli go uderzysz. Dzięki temu dziecko spojrzy na tę sytuację z innej perspektywy, uświadomi sobie konsekwencje, które będą go czekały za takie czy inne zachowanie. A potem, już na spokojnie postarajcie się wspólnie znaleźć najlepsze rozwiązanie. Dziecko poczuje, że ma w Tobie wsparcie i że może Ci zaufać.

Jak rozwiązywać konflikty z dziećmi? Przede wszystkim trzeba chcieć je rozwiązać. Nie bagatelizować problemów, spokojnie rozmawiać, mówić o swoich uczuciach i starać się zrozumieć dziecko i jego uczucia. Uczmy się wspólnie, jak dbać o dzieci – największy skarb, który został nam powierzony.

  • dobrze, że w zestawieniu jest o bagatelizowaniu problemu. dziecko, w swojej skali świata ma trochę inną kategoryzację powagi problemu. dorośli często o tym zapominają.

    • Dokładnie. Coś, co nam wydaje się drobnostką, dla dziecka może być wielkim problemem, z którym nie umie sobie samo poradzić.
      Kinga

  • Kasia Troszok

    jestem w technikum w klasie maturalnej, do końca zostały 3 miesiące i niestety w mojej 13 letniej karierze szkolnej nauczycieli z takim podejściem jakich spotkałam mogę policzyć na palcach jednej ręki, dobrze, że są tacy ludzie jak Pani pozdrawiam http://rekodzielo-kasi.blogspot.com/

    • Bardzo dziękuję Kasiu 🙂 Tylko bez „pani” proszę 🙂 Mam nadzieję, że przynajmniej Twoim dzieciom w przyszłości uda się spotkać prawdziwych, dobrych nauczycieli z powołania. Bo oni są. Sama spotykam ich u siebie w pracy. Niektórzy tylko pogubili się trochę lub zmęczyli ciągłą biurokracją, której niestety w szkole jest też niemało.
      Kinga

  • Mnie świat dzieci totalnie fascynuje. Uwielbiam je obserwować, patrzeć jak potrafią zachwycać się drobnymi rzeczami, odkrywać to, czego my dorośli już nie widzimy. Rola nauczyciela często jest bagatelizowana, a spoczywa na nim przecież ogromna odpowiedzialność. W dzisiejszych czasach dzieci spędzają większość dnia w szkole, a więc śmiało możemy powiedzieć, że szkoła je również wychowuje. Bardzo życzyłabym swoim dzieciom, aby trafiały na takich nauczycieli jak Pani. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Bardzo dziękuję za te słowa 🙂 Tylko ta „Pani” zupełnie niepotrzebna 🙂 Rola nauczycieli jest ogromna. Tak, jak piszesz dzieci przebywają w szkole bardzo długo. To, czego się tam nauczą – i to nie tylko literki czy cyferki, rzutuje na ich przyszłość. Dobra współpraca między rodzicami i nauczycielami i wspólna troska o dziecko potrafi zdziałać cuda.
      Kinga

      • Absolutnie się z Tobą zgadzam Kinga 🙂

  • Bardzo mądry i wartościowy tekst!

  • Świetny wpis. Kompleksowe i bardzo rozsądne podejście do tematu. A: ” To nie dziecko jest złe tylko sytuacja” jest bardzo trafne- szkoda tylko że niewielu nauczycieli potrafi to zrozumieć.
    ps.Ja uczyłam dzieciaki w szkole angielskiego- tylko 2 lata i kupę czasu temu i przyznam ze czasem zatęsknię za tym. A Wy nadal w edukacji „siedzicie”? 🙂

    • Tak, ja jestem dalej nauczycielką i nie wyobrażam sobie innego zawodu 🙂 Od dziecka sobie to wymyśliłam i wymarzyłam a teraz widzę, że tak po prostu miało być. I szczerze mogę powiedzieć, że kocham tę pracę 🙂 A Dawid nigdy nie był i nie jest nauczycielem.
      Kinga

      • I oby takich nauczycieli z pasją była jak najwięcej! 🙂

  • Nie tylko dzieci, ale i dorośli lubią być tak traktowani 🙂 Dziecko też człowiek. Tyle, że bardzo młody:)

    • Dokładnie. Praktycznie każdy z tych punktów można by też zastosować do rozmów z dorosłymi. Nikt z nas nie lubi przecież, kiedy bagatelizujemy jego problemy, krzyczymy, zbyt łatwo oceniamy. A wspólne szukanie rozwiązanie i mówienie o swoich uczuciach potrafi uzdrowić niejedna trudną sytuację.
      Kinga

  • Pingback: Uwierz w siebie i rozwiń skrzydła - jak nauczyć dziecko wiary we własne siły? - Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()

  • Pingback: Czego można nauczyć się od dzieci? - Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()

  • Artur Kowankowski

    Niestety rozwiązywanie konfliktów z dziećmi to bardzo duży problem. Mam dwójkę i bardzo trudno mi się było z nimi dogadać. Szczególnie, że są obecnie w wieku 10-14 czyli taki buntowniczy. Ten artykuł jest świetnym pomysłem/radą w jaki sposób pomóc sobie i swojej rodzinie. Ja ze swojej strony mogę jeszcze polecić materiały, które stanowiły dla mnie uzupełnienie „walki” z moimi dziećmi. Od czasu gdy poznałem kurs sztuka rozwiązywania konfiktów – http://lifearchitect.pl/lifearcadia/komunikacja-i-relacje/sztuka-rozwiazywania-konfliktow/ Moje relacje z dziećmi się poprawiły. Nadal szukam jakiś wskazówek, dziękuje wam również. W końcu po to się żyje, aby coś poprawić/ulepszyć. Pozdrawiam!