You are here: Home » Motywacja » To jeden z najlepszych zakupów minionego roku!

To jeden z najlepszych zakupów minionego roku!

Ile byłbyś gotów zapłacić za zwiększenie szans realizacji swoich marzeń?
Ile dałbyś za to, by w końcu wyrobić w sobie trwały nawyk – chodzenia na siłownię, regularnej nauki języka lub pracy nad blogiem?
Ja dałem 299zl, a zakup kursu Total Motivation Program autorstwa Mateusza Grzesiaka uważam za jeden z najlepszych wydatków minionego roku.

 

Czego dotyczy Total Motivation Program?

Nazwa Total Motivation Program może być myląca. Kurs nie dotyczy bowiem wyłącznie motywacji, a skupia się raczej na określeniu czego chcemy od życia (albo może życie chce od nas?!), a następnie opracowaniu planu, który pozwoli nam tę wizję realizować – w każdym z obszarów życia.

W kursie, Mateusz krok po kroku przeprowadza nas przez proces planowania, który sporo osób łączy raczej z biznesem i zarządzaniem niż z własnym życiem. Ale czy i tym ostatnim nie należy zarządzać, chcąc mieć efekty?!

W trakcie kursu nauczymy się jak zdefiniować swoją misję na tym świecie, uświadomimy sobie wartości, które kierują naszym życiem oraz wyszczególnimy główne obszary, w których się ono toczy (lub w jakich chcemy by się toczyło).
Ale to dopiero początek! Następnie w każdym z tych obszarów wyznaczamy cele strategiczne, opracowujemy taktykę, by w końcu zdefiniować cele operacyjne. Nauczymy się również kształtować nawyki, mierzyć postępy (mega istotna koncepcja!) oraz radzić sobie z sabotażami np. ze strony partnera (któremu nie zawsze na rękę musi być to, że np. jesteśmy na diecie.)

I mimo, że kurs ma bardzo skondensowaną postać, bez trudu zrozumiemy wszystkie przedstawione w nim koncepcje, mie mówiąc już o wprowadzeniu ich w życie. Dlaczego? Ponieważ autor zrobił wszystko byśmy nie odkładali ćwiczeń na później – dostarcza nam materiały, matryce, a nawet realizuje z nami każde z ćwiczeń, używając jako przykładów własnych celów (również tych biznesowych).

Mi w kursie bardzo spodobało się również to, jak wiele uwagi zostało przyłożone do tzw. ekologii i aktualizacji celów. Chodzi o to, by nasze cele nie stały ze sobą w konflikcie, nie kłóciły się z naszymi podstawowymi wartościami i były dostosowane do naszej obecnej sytuacji, która w ciągu roku może nawet kilkukrotnie ulegać zmianom.

czy polecam kurs Total Motivation Program

Czy ten kurs jest dla Ciebie?

W ciemno mogę powiedzieć TAK! I mimo, że każdy z nas ma inne marzenia i aspiracje, to wszyscy, choćby podświadomie, chcielibyśmy by kolejny rok wniósł do naszego życia więcej satysfakcji, spełnienia i samorealizacji. A tego właśnie dotyczy Total Motivation Program.
Kupując kurs dostajesz „skrzynkę z narzędziami”. Tylko od Ciebie zależy, czy wykorzystasz ją do rozwoju własnej firmy, poprawy zdrowia, relacji z partnerem czy życia duchowego.

 

Czy Total Motivation Program ma jakieś wady?

Kupując kurs wyraźnie dostrzegałem jedną – dostęp do Total Motivation Program otrzymujemy tylko na rok.

Z perspektywy czasu widzę jednak, że czynnik ten świetnie zmotywował mnie do sprawnego ukończenia kursu. Skłonił również do robienia notatek, pobierania materiałów i systematycznej realizacji ćwiczeń.

Jeśli i na twojej półce jest szereg nieprzeczytanych książek (na których rzecz jasna kiedyś wrócimy) wiesz chyba o  czym mówię…

 

Dlaczego uważam, że kurs jest wart każdej wydanej na niego złotówki?

Perfumy, skórzane buty i obiad w dobrej knajpce – dobre rzeczy zwykle kosztują. Podobnie jest z Total Motivation Program. Mimo to, cena tego kursu jest w zasięgu większości ludzi. Konieczność wydania na niego kilku stówek motywuje natomiast do jego rzetelnego przerobienia i wcielenia nabytych umiejętności w życie.

Można próbować uczyć się na własnych błędach. Można przeczytać kilkanaście książek, w których często więcej słownej „waty” niż konkretnych porad. Można też kupić Total Motivation Program i w ciągu zaledwie 15 godzin nauczyć się wszystkiego co będzie nam potrzebne, by działać skutecznie i mieć wyniki.

 

Co dał mi kurs – czy po 3 miesiącach widzę już jakieś efekty?!

Myślę, że nie tylko ja je widzę. 🙂 Mimo małej ilości czasu związanej z jednoczesną pracą, studiami doktoranckimi i przygotowaniem na przyjście na świat synka (już w kwietniu! 🙂 ) w ciągu 3 miesięcy zdołałem m.in:

  • Wyrobić w sobie nawyk codziennych ćwiczeń (bieganie, bodyweight, hantle). Po 3 miesiącach jestem już w stanie w jednej serii zrobić ponad 300 brzuszków i tyle samo przysiadów.  Nad 100 pompkami wciąż pracuję. 🙂
  • Modyfikując dietę i wspierając ją ćwiczeniami udało mi się zwiększyć masę ciała o 9kg. I oczywiście nie chodzi mi tu o tłuszcz.
  • Nauczyłem się programować w Pythonie
  • Dzięki serii konkretnych działań (m.in. publikacji tego wpisu) na zorganizowany newsletter zapisało się w tym roku już ponad 400 osób!

Ale to korzyści z kursu, które widać na pierwszy rzut oka. Dużo istotniejsze mogą być natomiast długofalowe korzyści, w których identyfikacji pomoże nam jedno z ćwiczeń przedstawionych w kursie.

Korzyści relacyjne – Kogo poznam dzięki temu kursowi? – innych uczestników kursu; blogerów, którzy również go nabyli, osoby, które mogą mnie poprosić o opinię

Korzyści finansowe –  skuteczna realizacja własnych celów wpływa na moją wiarygodność jako trenera osobistego i blogera. To z kolei można przełożyć na konkretne zlecenia i przychody

Poczucie własnej wartości – skuteczność osobista i realizacja planów z pewnością wpływają na samoocenę!

Korzyści brandowe – uczę się od najlepszych i systematycznie rozwijam w branży, o której pisze i mówię; systematycznie realizuje swoje cele i mam konkretne efekty

Rozwiązanie problemów  – planując cele na kolejne lata z pewnością będę brał pod uwagę ich ekologię i wpływ na bliskie mi osoby. To z pewnością przełoży się na poprawę naszych relacji.

A Ty, ile dałbyś za realizację marzeń?