You are here: Home » Motywacja » Na życiowym zakręcie – jak nie pogubić się w życiu i osiągnąć swój cel.

Na życiowym zakręcie – jak nie pogubić się w życiu i osiągnąć swój cel.

Zawsze lubiłam zdjęcia z zakrętami na drodze. Polne drogi, ulice, ścieżki. Obraz widoczny tylko do pewnego momentu. To co jest dalej, może nam tylko podpowiedzieć wyobraźnia. Ciekawość miesza się ze strachem i niepewnością. Gdzieś na granicy tego, co czują zmysły pojawia się radość i podekscytowanie. Każdy z nas ma takie zakręty na ścieżkach swojego życia. Chwile, w których równo wytyczona ścieżka, zaczyna wić się i błądzić, znikać za niewidocznym horyzontem. Jak sobie z nimi radzić? Jak odnaleźć się na życiowym zakręcie?

Nie zapomnij o GPSie

Pamiętasz mój wpis o kryzysie? On również może być, jak zakręt na dobrze wytyczonym szlaku. Coś, co do tej pory wydawało się przyjazne i znajome, nagle przybiera zupełnie inną postać. Czujesz, że zaczynasz lawirować pomiędzy skałami, a każdy nieuważny krok może sprawić, że rozbijesz się o jedną z nich. Niespodziewane sytuacje, wydarzenia, znajomości. Wszystko miło być takie proste i oczywiste, a jednak, jak na złość jest inaczej. Czujesz coraz większy strach i niepewność. Co zrobić, by kolejny krok nie skończył się wypadkiem. Jak nie wypaść z trasy, na której pojawia się nagle tyle zakrętów? Nie zapominaj o GPSie. Jeśli masz swoje zasady niech one będą dla Ciebie kompasem i przewodnikiem. Niech prowadzą Cię wtedy, kiedy droga staje się coraz bardziej niebezpieczna. Zastanów się, co jest Twoim priorytetem, głównym celem do którego dążysz. Na ten sam szczyt mogą prowadzić różne ścieżki. Ale jednocześnie są też i takie, które Cię od niego oddalają. Zastanów się, na jakie decyzje nie możesz sobie pozwolić. Kieruj się tu przyjętymi wcześniej zasadami. Wtedy nie zbłądzisz.

 

Sięgaj poza horyzont

Nigdy nie wiesz, co znajdziesz za zakrętem. Może okazać się, że droga kończy się przepaścią. Może być też tak, że po kilku zawirowaniach dotrzesz wreszcie do prostej, znajomej ścieżki. Zrób wszystko, by zobaczyć więcej niż widzą Twoje oczy. Zastanów się, do czego może doprowadzić Cię wkroczenie za ten czy inny zakręt. Zanim coś zrobisz przemyśl wszystkie konsekwencje swojego działania. Konsekwencji pewnych decyzji już nie cofniesz. Jeśli stoisz właśnie na życiowym zakręcie poczuj się jak wędrowiec szykujący się na wyprawę. Wypisz wszystko to, co może się wydarzyć jeśli wybierzesz ten a nie inny szlak. Wypisz – na papierze nie w głowie. Nikt nie tworzy mapy w głowie. A czy jest ważniejsza podróż niż ta, na która zaprasza nas życie?

na życiowym zakręcie

Na życiowym zakręcie

Zdobądź to, co nieodkryte

Zakręty mogą też oznaczać to, co dobre i pozytywne. Nowe, nieodkryte dotąd szlaki. Szanse, które otwierają się przed nami. Nowa praca, przeprowadzka do nowego miasta, nowe wyzwania. Wszystko to może być, jak zakręt na drodze. Niewiadoma w pierwszej chwili może przerażać. Zwłaszcza jeśli do tej pory przyzwyczaiłaś się do spokojnej, prostej ścieżki. Kiedy jednak spojrzysz na to z innej perspektywy, może okazać się zaproszeniem do wspaniałej przygody. Jeśli w Twoim życiu pojawiły się zakręty nowych szans, nie bój się wkroczyć w nie z nadzieją i odwagą. Być może czekają Cię za nimi wspaniałe, nieodkryte dotąd ścieżki.

 

Życie to podróż. Najbardziej fascynująca, zaskakująca i jednocześnie niebezpieczna. Droga nie zawsze prowadzi nas prosto do celu. Wiele razy pojawią się na niej zakręty. Zakręty, które mogą być szansą, zaproszeniem, ale i niebezpieczeństwem. Pamiętaj, by zawsze mieć przy sobie kompas twoich zasad i reguł. Nie zapominaj o odpowiedzialnym przewidywaniu tego, dokąd mogą doprowadzić Cię nowe ścieżki. I wreszcie nie bój się nowych wyzwań. Za zakrętem może czekać na Ciebie nowe, lepsze jutro.

 

A co jest Twoim życiowym zakrętem, kompasem i mapą? Wybierasz prostą drogę do celu, czy może szukasz zakrętów, które przełamią rutynę. Podziel się ze mną w komentarzu Twoim sposobem na tę fascynującą podróż.

 

  • Kiedy czytałam, miałam wrażenie, że to nie są tylko dobre rady, ale Twoje osobiste doświadczenia, na których zbudowałaś mądrość spisaną i posłaną w świat. Ale dodałabym jedno, tym razem z własnego doświadczenia: Nie bójmy się mimo wszystko czasem zbłądzić. Wtedy zazwyczaj odkrywa się piękne miejsca o których mało kto wie, bo wszyscy z nosem w mapie trzymają się szlaku; ale też odkrywa się te pokłady samego siebie o których zazwyczaj nie ma się pojęcia, że w nas istnieją.
    Pozdrawiam Kinga:)

    • Oj tak, każdy zakręt który pojawia się na naszej drodze jest też niesamowitą lekcją. I tak, jak napisałaś – pozwala nam poznać samych siebie, tłumione w nas emocje i potrzeby.
      Kinga

  • Wielu z nas chciałoby, żeby życie było taką prostą drogą, najlepiej usłaną różami. Wyobrażają sobie, że właśnie na tym polega szczęście. Niestety takie wyobrażenie buduje pewien dysonans i cierpienie, kiedy okazuje się, że nasza podróż zwana życiem wiedzie przez zakręty, górki i doliny.
    Bardzo ważne, żeby zrozumieć, że każdy ten zakręt i przeszkoda na drodze jest nam potrzebna. Dzięki temu wzrastamy, uczymy się i rzeczywiście doświadczamy życia. Nieważne jak kręta jest droga, ona zawsze prowadzi w jednym kierunku. Warto przemierzyć ją z nadzieją i odwagą, słuchając przy tym swojej intuicji i ucząc się na swoich własnych doświadczeniach. Wtedy wszelkie wyboje na drodze staną się o wiele mniejsze, niż mogłoby się wydawać 🙂

    • Pięknie to napisałaś. Właśnie to wzrastanie dzięki przeszkodom może być dla nas niesamowitą szansą. Ważne tylko, by każdą taką sytuację odpowiednio zinterpretować i wyciągnąć wnioski na przyszłość.
      Kinga

  • Zakrety nowych szans… bardzo mi sie podoba to okreslenie. Masz bardzo swiadome i ciekawe podejscie do zycia. Bardzo milo mi sie czytalo Twoj post. Pozdrawiam, Daria xxx

  • czasem mam wrażenie, że to zakręty mnie znajdują… ale staram się traktować każdą przeszkodę, jako wyzwanie. dla mnie samej jest to dość istotne, bo lubię sobie udowadniać, że jak chcę to mogę. i że nie ma barier i ograniczeń do spełnienia celów.
    wcześniej czy później.

    • Każda przeszkoda czegoś nas uczy a pokonanie jej sprawia, że jesteśmy silniejsi 🙂

  • Ja to jednak jestem alb bardzo nieskomplikowaną osobowością, albo szaloną, albo odważną:) ( chyba powinnam sobie wmawiać, że to trzecie określenie najbardziej mnie charakteryzuje:P) bo ja uwielbiam takie zakręty, uwielbiam zmiany i często sama schodzę z prostego szlaku, żeby nie ulec stagnacji..Cieszę się, że przeczytałam Twój tekst, bo wiem, że tak częste zmiany w życiu przynoszą jednak sporo pozytywów. Zdarza się niestety dość często, że ludzie uważają mnie za lekkoducha i osobę nieodpowiedzialną, która nie usiedzi w miejscu i szuka sobie problemów, a ja zwyczajnie jestem ciekawa świata i nie lubię szarości i nudy w prozie dnia codziennego:)

    • Odrobina szaleństwa i walka z rutyną jest nam bardzo potrzebna 🙂 Przecież za zakrętem można odkryć tyle cudownych rzeczy 🙂
      Kinga