You are here: Home » Motywacja » Nigdy nie rezygnuj

Nigdy nie rezygnuj

Historia miała miejsce na początku dwudziestego wieku. Wtedy to młody chłopak, pochłonięty bez reszty pasją do rysowania, próbował sprzedać swój talent. Chodził od gazety do gazety, ciągle odprawiany z kwitkiem. Redaktorzy jednomyślnie twierdzili, że dzieciak nie ma talentu i powinien zająć się czymś innym. On jednak nie zrażał się, ciągle szukał. I choć nie była to pewnie jego wymarzona posada w końcu został zatrudniony przez jednego z pastorów do rysowania ogłoszeń. Prócz pensji otrzymał lokum, gdzie mógł spać i pracować. Jak łatwo można się domyślić nie był to żaden apartament, raczej obskurna stodoła, gdzie roiło się od myszy…

Ilu z nas znalazło by w sobie entuzjazm i wytrwałość choć zbliżoną do tej Walta Disneya, który w szopie pełnej myszy potrafił dostrzec Myszkę Miki?*

Pamiętaj dlaczego to robisz

Chyba większość z nas słyszała historię Noriaki Kasay. Ten japoński skoczek narciarski przed Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi wspominał o liście. Liście napisanym przed jej śmiercią przez jego matkę. Zachęcała w nim syna do odnoszenia kolejnych sukcesów. Noriaki wyznał, że list ten towarzyszy mu na każdych zawodach i jest dla niego wsparciem i motywacją by dawać z siebie wszystko. Może to właśnie ten list pozwolił mu stanąć na podium ostatnich igrzysk?

Co jest Twoim listem? Co motywuje Cię by mimo deszczu wyjść pobiegać, co by zrezygnować z imprezy i uczyć się do egzaminu? Czy masz swoje „DLACZEGO?” które pozwalają Ci się podnieść, i dalej iść w wytyczonym kierunku? Jeśli nie, koniecznie je znajdź! Pamiętaj, że kiedy masz swoje „dlaczego?”, odpowiedź na pytanie „jak?” przyjdzie sama.

Zweryfikuj swoje cele

Przede wszystkim zastanów się, czy cel do którego zmierzasz naprawdę jest twoim celem. Często nawet nie zdając sobie sprawy realizujesz cele swojego przełożonego, współpracownika lub współmałżonka. Zastanów się, czy to do czego dążysz jest spójne z Twoimi aspiracjami, możliwościami i wartościami, które wyznajesz.

Czasem nie osiągamy celów ponieważ podświadomie nie chcemy ich osiągnąć – lubimy np. gdy ktoś troszczy się o nas podczas naszej choroby, a to tylko wydłuża okres jej trwania lub jej częstotliwość.

Twoje cele powinny być ambitne, wymagać wysiłku, nauki, rozwoju, a czasem i poświęcenia. Nie powinny Cię jednak przytłaczać. Jeśli nie wierzysz, że potrafisz stracić 30 kg w ciągu roku, określ że stracisz 3 kg w ciągu miesiąca. Buduj w ten sposób przekonanie, że potrafisz, że jesteś całkiem niezły w danej dziedzinie, i że jesteś wstanie odnosić w niej sukcesy.

Pamiętaj, że nie musisz być doskonały! Z takim podejściem będziesz sfrustrowany za każdym razem, gdy ktoś okaże się choć odrobinę lepszy. Jeśli nie jesteś zawodowym sportowcem, ciesz się z samego przebiegnięcia 5, 10 kilometrów czy maratonu. Ten ostatni wyczyn i tak stawia Cię pod względem kondycji ponad 99.95% osób. Chęć przekroczenia po raz pierwszy magicznej granicy 2 godzin spowoduje tylko frustrację za każdym razem gdy stoper wskaże czas, będący marzeniem wielu osób.

Nigdy nie rezygnuj | osiąganie celów

Bądź cierpliwy i nigdy nie rezygnuj

Zapomnij o słowie „porażka”. Niech przestanie dla Ciebie istnieć. Jeśli nie udało Ci się osiągnąć zamierzonego celu to po prostu znak, że nie znalazłeś jeszcze właściwej metody, spróbowałeś zbyt małą ilość razy i nie odnalazłeś techniki, która jest skuteczna.

Jeden z największych wynalazców, Thomas Edison został kiedyś zapytany przez dziennikarza, dlaczego mimo 7000 „porażek” (jak dziennikarz „delikatnie” nazwał nieudane próby) wciąż się nie poddaje. „Ty nic nie rozumiesz” odpowiedział Edison. Wcale nie poniosłem 7000 porażek, znalazłem za to 7000 sposobów które nie działają. A to znaczy tylko jedno – jestem o 7000 prób bliżej realizacji swojego celu. Edison miał rację. Osiągnięcie celu wymagało jednak od niego kolejnych 5000 prób. Ale czy 12000 „porażek” nie jest drobnostką, przy świadomości że Twój wynalazek dosłownie rozświetlił Ziemię?

Znajdź nowy sposób na osiągnięcie celu

Przypomina mi się anegdota – Trójka inżynierów wsiada do samochodu, jeden z nich przekręca kluczyk, jednak samochód nie chce zapalić. „To pewnie akumulator” stwierdził inżynier elektryk. „A mi się zdaje, że to przez paliwo” sugeruje chemik. Wtedy z tyłu słychać głos informatyka – „spokojnie panowie, wysiądźmy i spróbujmy wejść jeszcze raz”

Choć podejście informatyka świetnie sprowadza się w świecie komputerów, w innych dziedzinach najzwyczajniej zawodzi. Dlaczego wiec tak często mu ulegamy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy? Dlaczego próbujemy tych samych metod i oczekujemy innych, lepszych rezultatów? Dlaczego składając po raz kolejny te same odrzucone już wielokrotnie CV oczekujesz, że w końcu ktoś wezwie Cię na rozmowę. Dlaczego oczekujesz, że tym razem egzamin pójdzie łatwo, skoro znów czekasz na ostatni dzień z rozpoczęciem nauki? Albo dlaczego po wyjściu ze sklepu znów zastanawiasz się na co wydałeś tyle pieniędzy, skoro po raz kolejny nie miałeś ze sobą listy tego, co naprawdę potrzebujesz?

Zawsze dawaj z siebie 100%

Czy wiesz w jaki sposób trenuje się delfiny, by wyskakiwały wysoko nad powierzchnię? Trzeba je nagradzać, na początku za każdy skok, później tylko za te wysokie. W końcu powinniśmy zacząć nagradzać delfina po losowym skoku, ale tylko gdy był on wysoki. W taki sposób delfin za każdym razem będzie dawał z siebie wszystko -liczy on bowiem, że to właśnie ten następny skok będzie „nagradzanym”. Ostatecznie trenerzy i ich „pupile” osiągają poziom, w którym każdy skok nad wodę jest wysoki i efektowny.

Jak często nam, po 2, 5, 10 nieudanej próbie zdarza się tracić zapał i działać „na pół gwizdka”, tylko po to, by móc się później usprawiedliwiać „przecież próbowałem”. Może to delfiny powinny zacząć szkolić nas, by zawsze dawać z siebie 100% -nigdy bowiem nie wiesz, która próba może przynieść oczekiwany rezultat i nagrodę w formie realizacji celu?

 

 * historia zainspirowana anegdotą z wyśmienitej książki „Możesz jeśli myślisz że możesz” Normana V. Peale.

  • Heh, o mojej codziennej walce ze sobą mógłbym pisać i pisać i… piszę 😉
    Od lat wszyscy mi powtarzali (nawet rodzina), żebym odpuścił, że nie warto, że skoro innym się nie udało, to ja też nie mam szans. Polonistka zawsze mówiła „kurczaczku, u mnie nie zdasz matury i nie poradzisz sobie w życiu”. Jak odchodziłem z firmy, szef mówił, że jeszcze do niego wrócę na kolanach. Znajomi, którym się nie udało z własną firmą, mówili, że nie warto próbować, bo szkoda czasu. Bardzo mi przykro, że ich wszystkich zawiodłem i nie zrezygnowałem.

    Nie chcę spamować, ale jeśli ktoś chce poczytać o wygranych marzeniach to… wiecie gdzie kliknąć 😉

    • Taka walka mimo krytyki i braku wiary ze strony najbliższych sprawia, że zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej 🙂

  • Uważam, że bardzo dużo zależy od pozytywnego myślenia i wiary że to, co robimy ma sens. Jeśli to mamy, możemy osiągnąć wiele 🙂

    • Pozytywne podejście to podstawa. I to nie tylko w momencie, kiedy dopada nas kryzys 🙂 Z takim nastawieniem znacznie łatwiej stawiać przed sobą coraz większe cele.

  • Pingback: Jak wyznaczać cele w życiu - dlaczego wyznaczanie celów metodą SMART nie daje nam szczęścia? | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()

  • Michał Michu

    Nigdy się nie poddawaj…
    Kiedy za pierwszym razem nie udało się
    Tobie przebić głową betonowej ściany, nie poddawaj się. Za którymś razem
    uda się Tobie i wtedy głupio będzie tym wszystkim, którzy uważali, że
    to niemożliwe.
    Pamiętaj – możesz nawet lewitować, siłą umysłu wznosić się w powietrze. Tylko nie poddawaj się w dążeniach.

    • Do lewitowania siłą umysłu jeszcze nie doszedłem, ale wierzę, że wytrwałością można osiągnąć naprawdę sporo. 🙂
      ps. Jeśli masz doświadczenie z lewitowaniem – proszę podziel się wskazówkami! 🙂
      Dawid

      • Michał Michu

        Musisz po prostu mocno w to wierzyć i się nie poddawać.
        Nie słuchaj tych, co mówią, że to niemożliwe!

  • Bardzo dobry wpis! Ciekawe, kto wymyślił powiedzenie do „3 razy sztuka”, które nas ogranicza… Uważam, że wytrwałość to klucz. Nie talent, nie przebojowość, ale wytrwałość przebija mury.