You are here: Home » Motywacja » Optymiści mają łatwiej – 4 kroki do tego, by stać się optymistą

Optymiści mają łatwiej – 4 kroki do tego, by stać się optymistą

Czytałam kiedyś fantastyczne opowiadanie Bruno Ferrero o zamartwiającym się wróblu. Jego zmartwienia zaczęły się jeszcze w skorupce. Już wtedy zastanawiał się, czy w ogóle uda mu się bezpiecznie wykluć. Potem pojawił się strach przed lataniem, a raczej przed upadkiem z wysokości. Lęk o to, czy znajdzie sobie żonę i założy rodzinę. Kiedy jego marzenia się spełniły, zaczął obsesyjnie myśleć o tym, czy wyklują mu się zdrowe pisklęta. To też się udało, ale biednemu wróbelkowi i to nie wystarczyło. Tym razem zaczął się zastanawiać, czy zdoła odpowiednio się nimi zająć i wyżywić…

Może i w Tobie jest taki wróbel. Zamartwiasz się wciąż nowymi sprawami. Kiedy coś zaczyna się układać, Ty już myślisz, że przecież to nie może trwać długo i za chwilę coś pewnie się zepsuje. Czy takie myślenie daje nam cokolwiek? Czy nas rozwija i sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi? Czasem warto zatroszczyć się o pewne sprawy. Nie być lekkoduchem, tylko odpowiedzialnie planować przyszłość. Ale to nie znaczy, by wciąż się o coś martwić i czegoś się bać. Co w takim razie zrobić, by obudzić w sobie optymistę?

Optymiści nie myślą o lękach

Od dziś nie myśl o swoich lękach. No właśnie – łatwo powiedzieć nie myśl. To tak, jakbym powiedziała Ci teraz – nie myśl o puszystym kotku spacerującym po płocie. I co, udało się?:) Kiedy będziemy sobie obsesyjnie powtarzać, że nie możemy myśleć o tym, jak bardzo boimy się porażki, choroby, utraty najbliższych, to tylko jeszcze bardziej pogrążymy się w tych myślach. Psychologowie martwienie się porównują do zwykłego nawyku. Niektórzy z nas zwyczajnie przyzwyczaili się do myślenia o lękach, uzależnili od takiego stanu. A jak pozbyć się lęków? Jak zaczynasz i kończysz swój dzień? Może znów oglądasz wiadomości, w których słuchasz, że ktoś zginął w wypadku, ktoś kogoś zabił, toczy się tyle a tyle wojen. Takie informacje nie pozostają obojętne dla naszego mózgu. Jeśli będziesz bombardować się złymi informacjami zaczniesz też budować negatywne scenariusze dla swojego życia. Może zamiast tego warto przeczytać jakąś motywującą, optymistyczną książkę, np. taką z serii Balsamu dla duszy? A jeśli zwyczajnie ciężko będzie Ci zapomnieć o negatywnych myślach, zrób coś dla siebie, idź pobiegać, zajmij się swoim hobby.

Optymiści cieszą się z drobnostek

To chyba jest jeden z kluczy do prawdziwego szczęścia. Dziecięca radość i umiejętność dostrzegania tego, co piękne wokół siebie, a nie daleko za horyzontem. Moi uczniowie cieszą się z nowej piosenki, której się uczymy, z naklejki nagrody, plusa zdobytego na lekcji, czy pochwały zapisanej do dzienniczka. Nie jest to radość na pokaz, ale coś co sprawia, że cały ich dzień jest udany. Od innych nauczycieli wiem, że o takiej czy innej nagrodzie potrafią opowiadać przez cały dzień. Uczmy się od dzieci. Zachwyćmy się znowu kolorowymi liśćmi, błękitem nieba, smakiem herbaty z imbirem. Zamiast ciągle myśleć o tym, czego jeszcze nam brakuje dostrzeżmy to, co już mamy. Czasem dobrze obudzić dziecko, które mamy w sobie i po dziecięcemu cieszyć się światem.

optymiści mają łatwiej

Optymiści śmieją się częściej

Na początek małe ćwiczenie. Niezależnie od tego, w jakim jesteś teraz nastroju – uśmiechnij się. Uśmiechnij się szeroko i wytrzymaj tak przez 30 sekund. Jeśli choć trochę nie poprawiło to Twojego samopoczucia, pozwalam Ci nakrzyczeć na mnie w komentarzu 🙂 Uśmiech powoduje, że wydzielają się endorfiny. Hormony odpowiedzialne za odczuwanie szczęścia i łagodzenie bólu. Organizm wydziela je też podczas biegania, jedzenia czekolady, czy właśnie uśmiechania się lub nawet myślenia o uśmiechu. Czasem, zwłaszcza w ciężki dzień, warto w ten sposób oszukać samego siebie i uśmiechać się mimo wszystko. Oprócz poczucia szczęścia zyskają na tym również nasze relacje z ludźmi. Ludzie zwyczajnie lubią tych, którzy się uśmiechają. Uśmiech pomaga też w walce z nieśmiałością, o której więcej pisałam w tym miejscu i otwiera nas na innych.

Optymiści nie narzekają

Zamiast snuć negatywne scenariusze, narzekać i pogrążać się w czarnych wizjach, ciesz się tym, co masz i uwierz w to, że to może trwać. Moja znajoma powtarzała zawsze, że woli wyobrazić sobie najgorszy scenariusz, by być na niego przygotowaną i nie rozczarować się w razie porażki. Nigdy nie popierałam takiego podejścia. Nawet jeśli coś ma się nie udać, a szczęście trwać tylko przez chwilę, to przynajmniej przez tą chwilę możesz być w pełni szczęśliwa. Czerp ze swojego szczęścia garściami, myśl jak najwięcej o tym co pozytywne, rozkoszuj się sukcesami. Nawet, jeśli kiedyś przyjdą trudne chwile, Ty będziesz mieć za sobą piękne wspomnienia. Stoickie podejście do życia nie da Ci nigdy pełnego szczęścia i radości.

Na przekór jesieni, już od dziś pokaż wszystkim, że potrafisz być optymistą. Zacznij już teraz – uśmiechnij się do mnie tak, jak ja uśmiecham się do Ciebie 🙂

  • Najlepiej by było gdybyśmy wszyscy byli 100% optymistami. Niestety tak nie jest, ale sama staram się nad sobą pracować, staram się przestrzegać tych punktów aby każdy kolejny dzień był bardziej pozytywny 🙂 I z większą ilością uśmiechu

    • I bardzo dobrze 🙂 Już sama świadomość pracy nad sobą i podjęcie takiej decyzji zaczyna tworzyć fundamenty naszej bardziej optymistycznej strony 🙂

  • O tak! Zgadzam się! Optymiści maja łatwiejsze życie, a przede wszystkim nie robią z życia tragedii. Każda porażka to lekcja do odrobienia, a każda miła drobnostka to powód do uśmiechu! 🙂 Pozdrawiam! 🙂

  • Niestety większość osób nie robi nic lub nawet się cofa, nie wykonując choćby najmniejszego kroku w przód, w obawie przed porażką.

  • Jak głosi żydowskie przysłowie: ty sie nie ciesz że jest dobre, ty sie ciesz, że jest źłe, bo przyjdzie dobre. WIELKIE ŚWIETLNE POZDRO ♡

    • Coś w tym jest 🙂 Chociaż ja bym jednak dodała do tego, żeby cieszyć się, kiedy jest dobrze dopóki to złe nie przyjdzie 🙂 I wtedy już byłoby idealnie 🙂
      Kinga

  • Pingback: Jak stać się najlepszą wersją samego siebie? | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()

  • Alf

    Mała uwaga nt optymizmu i pesymizmu. To optymiści częściej niż pesymiści widzą przyszłość negatywnie ale nie tworzył bym tutaj reguły. Można być równie dobrze optymistą widzącym świetlaną przyszłość i vice versa. Monika Miriam … świetnie to podsumowała.