You are here: Home » Motywacja » Pozytywne afirmacje – Hit czy Kit?

Pozytywne afirmacje – Hit czy Kit?

Pozytywne afirmacje są jedną z metod programowania umysłu, zmiany ograniczających przekonań i obrazu własnej osoby. I choć afirmacje stosuje i poleca większość „guru” rozwoju osobistego m.in. Napoleon Hill, Brian Tracy czy Bob Proctor, ja przez bardzo długi czas byłem do nich sceptycznie nastawiony. Ba, uważałem nawet, że ich stosowanie jest dziwne, do tego stopnia, że wręcz wstyd by mi było się przyznać do stosowania tej techniki.
Okazało się jednak, że afirmacje nie działały bo wykonywałem je źle.

 

Czym są pozytywne afirmacje?

Afirmacje to stwierdzenia, w które na skutek wielokrotnego powtarzania zaczynamy wierzyć.  Afirmacje mogą być pozytywne lub negatywne. Wiele osób używa tych drugich nieświadomie, przy każdym potknięciu mówiąc sobie (często na głos!) jestem beznadziejny, nigdy nie schudnę,nigdy nie dostane lepszej pracy. I choć takie takie obniżanie swoje wartości jest powszechnie akceptowane w naszej kulturze, niewiele osób uznaje i korzysta z pozytywnych afirmacji, którym poświęcam ten wpis.

Pozytywne afirmacji to zdania i stwierdzenia, które mogą budować naszą pewność siebie, promować pozytywne zachowania, takie jak regularne ćwiczenia, a w rezultacie ułatwiać wprowadzenie trwałych zmian w naszym życiu. Aby afirmację były jednak skuteczne, należy przestrzegać kilku zasad, o których mówi się znacznie rzadziej niż o korzyściach płynących ze stosowania tej techniki.

 

ZASADA #1: Stosując pozytywne afirmacje nie oszukujemy siebie

Pozytywne afirmacje nie są doraźnym lekarstwem na problemy. Nie wystarczy, że będziesz powtarzał sobie „mam świetną sylwetkę i mnóstwo energii” by stało się to prawdą. Jeśli jednocześnie nie poczynisz żadnych kroków w celu realizacji tej wizji, używanie afirmacji może wręcz pogorszyć Twoją samoocene!

Z drugiej strony pozytywne afirmacje mogą być świetną metodą wzmacniania i utrwalania pozytywnych zachowań. Sprawdzają się zwłaszcza na etapie, gdy nie możemy oczekiwać docenienia naszych starań przez otoczenie. Nie każdy zauważy, że schudłeś 3kg, Ty jednak możesz motywować się do dalszej pracy nad swoim celem, powtarzając sobie „dbam o siebie” lub ” każdego dnia wyglądam coraz lepiej”. W ten sposób nagradzasz się za trud oraz doceniasz rezultaty, które innym jeszcze trudno dostrzec.

 

7 rzeczy, których nauczyłem się o afirmacjach

 

#1 Nie czekaj z afirmacją na energetyczny dołek. Zacznij się afirmować, gdy masz w sobie mnóstwo energii

Będąc zmęczonym, smutnym, zestresowanym dużo trudniej uwierzyć w treść afirmacji. Z tego powodu, zwłaszcza na początku, polecam afirmować się, gdy jesteśmy w dobrym nastroju i gdy rozpiera nas energia- podczas ćwiczeń, gdy zaliczysz ważny egzamin, dostaniesz premię lub gdy przeżywasz wspaniałe chwile z bliskimi i czujesz, że „buduję świetne relacje i mam czas dla tych, których kocham” jest tylko uświadomieniem sobie tego faktu.

Z czasem Twój mózg zacznie łączyć te przyjemne odczucia z konkretnymi stwierdzeniami, a wtedy ich wypowiadanie może wręcz poprawić Ci humor!

 

#2 Skup się na tym co chcesz osiągnąć, zamiast na tym czego chcesz uniknąć

Tworząc pozytywne afirmacji, unikaj korzystania w nich z przeczeń, a zwłaszcza słówka nie. Niech Twoje afirmacje będą pozytywne i skupione na tym, czego pragniesz i jakiej przyszłości oczekujesz.

 

#3 Nie skupiaj się na konkretach. Zamiast tego otwórz się na opcje i możliwości.

Zamiast „zarabiam coraz więcej na akcjach spółki x”, lepsze będzie „zarabiam coraz więcej” lub „jestem otwarty i szukam nowych metod inwestowania”. Droga do celu w tym przypadku nie ma większego znaczenia – interesuje nas konkretny rezultat. W związku z tym, nie warto afirmacjami ograniczać sobie opcji działania, a zamiast tego wybrać takie, które skłonią nas do myślenia „out of the box” i poszukiwania alternatyw – np. stypendiów, grantów czy alternatywnych inwestycji.

 

#4 Pozytywne afirmacje muszą być powtarzane często

By pozytywne afirmacje były naprawdę skuteczne i byś zaczął wierzyć w ich treść, nie tylko na poziomie świadomym ale i podświadomym, muszą być powtarzane często. I choć magia zaczyna się dziać przy ok. 100-200 powtórzeniach dziennie, myślę, że większość z nas może na to wygospodarować czas – idąc na autobus, myjąc zęby, robiąc herbatę itp. Te kilka minut dziennie poświęcone na pozytywne nastawienie może wpłynąć na nasz obraz siebie i tego co uważamy za możliwe. A to całkiem niezła alternatywa dla zwykle negatywnych wiadomości na Onecie 🙂

Pamiętaj jednak o tym, by nie wypowiadać afirmacji, gdy jesteś w nastroju, w którym nie wierzysz w ich przesłanie. Twój mózg bez trudu dostrzeże niespójność komunikatu. Pozytywne nastawienie jest tu kluczowe!

 

#5 Ogranicz się jednocześnie do 1-2 afirmacji

Z doświadczenia wiem, że lepiej poświęcić się jednej i doświadczyć konkretnych rezultatów, niż skupić na 5 i zrezygnować nim odczujemy jakikolwiek pozytywny wpływ.

 

#6 Stopniowo kotwicz afirmacje

Wypowiadając pozytywne afirmacje w stanie pełnym pozytywnej energii, wykonuj jakiś gest – pstryknięcie palcami, zaciśnięcie pieści itp. Po pewnym czasie systematycznego wiązania uczucia z afirmacją i gestem, samo wykonanie tego gestu sprawi że odczucie powróci. To nie żadne czary – pamiętasz eksperyment Pawłowa z psem śliniącym się na dźwięk dzwonka?

 

#7 Powtórzę jeszcze raz – Afirmacja ma być dodatkiem do działania, a nie jego substytutem.

Korzystaj z pozytywnych afirmacji, gdy zrobisz coś pozytywnego. Coś, co popchnie Cię w kierunku realizacji jednego z Twoich celów. Gdy np. wracasz ze szkoły językowej lub skończysz powtórki na Duolingo powiedz sobie „z dnia na dzień mój angielski/hiszpański/włoski jest coraz lepszy”  lub „dbam o siebie i wyglądam coraz lepiej”- wracając z siłowni. Pozytywne afirmacje mają promować i utrwalać pozytywne zachowania, a nie je zastępować.

 

A co jeśli dopiero zaczynam i nie mam (jeszcze) w jakieś dziedzinie sukcesów. Czy wciąż mogę korzystać z pozytywnych afirmacji?

Gdy nie masz jeszcze żadnych sukcesów w dziedzinie w której chcesz się afirmować, twórz afirmacje rozpoczynające się od „chcę/zdecydowałem” . Zdecydowałem schudnąć 15 kg; zdecydowałem ćwiczyć 3 razy w tygodniu; chcę zarabiać 5000zł więcej itp. To dużo lepsze od narzekań i koncentrowania się na tym, czego nam brak. Pomaga również skupić się na celu i łapać okazje, które mogą nas do niego przybliżyć.

***

Tak jak wspomniałem we wpisie, same afirmacje niewiele zmienią, ale gdy dodamy do nich działanie…
Dlatego mam do Ciebie prośbę związaną z moimi „okołoblogowymi” celami na ten rok –  będzie mi niezmiernie miło, jeśli polajkujesz mój fanpage na facebooku i dołączysz do zorganziowanych. 🙂 🙂