You are here: Home » Finanse » Dlaczego wakacje wychodzą drożej niż się spodziewałeś?

Dlaczego wakacje wychodzą drożej niż się spodziewałeś?

Zbliżają się wakacje. Wiem o tym nie tylko z kalendarza – wystarczy spojrzeć na bilbordy i reklamy „wakacyjnych” kredytów. Może i jestem staroświecki, ale propaguję inne podejście… i dlatego w tym wpisie chcę podzielić się z Tobą kilkoma z moich przemyśleń na temat ekonomicznego podróżowania. We wpisie wskażę powody, które sprawiają, że wakacje wychodzą drożej niż się spodziewałeś. Pokażę, jak ograniczyć wydatki w podróży, jednocześnie nie rezygnując z przyjemność. Powiem również jak zaplanować zwiedzanie przy ograniczonym budżecie. Zaczynamy!

Od zaplanowania lotu rzecz jasna.

 

Lecisz w konkretne miejsce…

Ta podejście wywodzi się zapewne z czasów, gdy wybór celu podróży był wąski, a ceny jednostajne. Te czasy już jednak minęły. Obecnie, by podróżować tanio potrzeba elastyczności i nienastawiania się na konkretny cel podróży. Myślenie „w tym roku polecę do Hiszpanii” jest dobre, jeśli odwiedzenie tego kraju jest Twoim wielkim marzeniem, lub po prostu stać Cię na wybór. W przeciwnym razie warto zastanowić się nad rozszerzeniem listy miejsc, w które chcielibyśmy się udać. Znacznie łatwiej znaleźć korzystną ofertę podróży, do któregoś z pośród 5 krajów niż tego jedynego – zwłaszcza jeśli jest on stosunkowo egzotyczny i tym samym rzadko obejmowany promocyjnymi lotami.

Koszt podróży możemy minimalizować również korzystając z zagranicznych lotnisk. Na wiele z nich łatwo i tanio można dostać się autokarem. Przykładem jest Berlin i Budapeszt, do których w ekonomiczny sposób dojedziemy Polskim Busem.

Jeśli nie masz doświadczenia w poszukiwaniu tanich lotów polecam Ci strony Fly4free i Loter.pl, na których codziennie pojawiają się nowe oferty tanich lotów i podróży autokarowych. Te atrakcyjniejsze znikają błyskawicznie – warto więc polike’ować wspomniane strony na facebooku – w ten sposób będziesz informowany o najnowszych promocjach bez konieczności odwiedzania poszczególnych stron.

Dlaczego wakacje wychodzą drożej niż się spodziewałeś Zorganizowani

Dlaczego wakacje wychodzą drożej niż się spodziewałeś?

Nie planujesz

Masz bilet. Najwyższy czas rozejrzeć się za noclegiem i atrakcjami, które umilą Twoją podróż. Zaplanowanie wszystkiego w domu, pozwoli Ci nie tylko maksymalnie wykorzystać czas, lecz również zaoszczędzić.

Przede wszystkim szukając noclegu nie powinieneś sugerować się wyłącznie jego niską ceną. Weź pod uwagę, że wybierając hotel poza miastem nie tylko tracisz czas na dojazdy do centrum, lecz również  zwiększasz w ten sposób koszta, które mogą przewyższyć oszczędności związane z wyborem tańszego noclegu. Strony takie jak Trivago – przeznaczone do szukania noclegów często zawierają informacje o odległości hotelu od centrum. Jeśli jesteś nieufny, zawsze możesz potwierdzić tę informację szukając hotelu w mapach Google. Google Earth z kolei pozwoli nam rozejrzeć się po okolicy, w której planujemy się zatrzymać.

Na tym etapie planowania warto również zorientować się w dostępnych na miejscu środkach transportu oraz ich cenach. Jeśli zdecydujemy się na komunikację miejską, warto zastanowić się nad biletem okresowym lub rodzinnym. Taki wybór może znacząco obniżyć nasze wydatki.

Wiele miast – jak choćby Budapeszt oferuje specjalne karty, uprawniające do przejazdu komunikacją miejską oraz oferujące darmowe wejścia do wielu atrakcyjnych punktów miasta. Warto więc poszperać na blogach podróżniczych i sprawdzić, czy miasto będące celem naszej podróży nie oferuje podobnych pakietów zniżkowych.

Coraz więcej krajów oferuje również darmowe wycieczki z przewodnikiem (Warszawa również!). O wycieczkach możemy dowiedzieć się na miejscu w informacji. Wygodniej moim zdaniem jest to jednak zrobić w domu. Tego typu wycieczki to nie tylko okazja poznania miasta, ale i interesujących ludzi. W ostateczności możemy urządzić sobie zwiedzanie z aplikacjami np. Pocket Guide, które nie tylko opowiedzą nam historię poszczególnych miejsc i zabytków, ale również zaplanują za nas zgrabną trasę pomiędzy nimi.

Dlaczego wakacje wychodzą drożej niż się spodziewałeś Zorganizowani

Wstydzisz się oszczędzać

Chyba każdy z nas lubi na wakacjach poszaleć – nie zwracać uwagi na cenę obiadu, wejściówek, czy ilość zjedzonych smakołyków. Czasem jednak ta swoboda wymyka nam się spod kontroli, a „Jestem na wakacjach”, czy „Na wakacjach mi wolno” staje się niczym więcej, jak usprawiedliwieniem naszej rozrzutności. Fajnie zjeść nad morzem rybkę czy pizzę we Włoszech, jednak jadanie wszystkich posiłków i przekąsek na mieście zwiększa koszt naszej podróży, nie dostarczając przy tym zbyt ekscytujących przeżyć. Nie wierzę, że to burgery z McDonaldzie sprawiają że Twój urlop jest wyjątkowy… no chyba, że jesteś w USA. 🙂 Samodzielne przyrządzenie choć części posiłków – zrobienie kanapki na drogę czy kupno wody w markecie potrafią podreparować nasz budżet i pozwolić nam na dłuższy wyjazd. W oszczędzaniu nie ma niczego złego! To banki i firmy udzielające pożyczek chcą wmówić Ci, że powinieneś się tego wstydzić.

Jeśli swój pobyt planujesz w hotelu bez śniadań, hostelu czy polu namiotowym warto zabrać ze sobą sztućce, scyzoryk, herbatę, kawę i cukier – drobiazgi które pozwolą nam zaoszczędzić nie tyko parę złotych, lecz również czas na ich poszukiwanie.

Pamiętaj również, by pytać o zniżki! To nic wstydliwego. Jeśli jesteś studentem nauczycielem lub podróżujesz z dziećmi Twoje podróży mogą być jeszcze tańsze! Ponadto warto z wyprzedzeniem przyjrzeć się atrakcjom, z których chcemy skorzystać. Zdarza się, że muzea czy wystawy są dostępne za darmo w jednym dniu tygodnia. Warto wtedy zaplanować nasz wyjazd tak, by skorzystać z tych ofert.

W końcu warto wyliczyć sobie, choć orientacyjnie „budżet dzienny”. Policz ile jesteś gotów wydać każdego dnia wycieczki na drobiazgi, przekąski czy ewentualne pamiątki. Dzięki temu ostatniego dnia Ty i Twoi najbliżsi nie będziecie musieli „obgryzać ścian”. 🙂

 

Nie zwracasz uwagi na to czym płacisz

W Polsce płacę prawie wyłącznie za pomocą karty. Jest to wygodne, a dodatkowo programy takie jak moneyback, powodują, że część wydanej kwoty wraca z powrotem na mój rachunek. Za granicą wybór nie jest jednak tak oczywisty –  jeśli posiadamy kartę w PLN, bank obciąży nas prowizją za przewalutowanie. Jeszcze większe opłaty czekają na osoby wypłacające pieniądze z zagranicznych bankomatów (w tej sytuacji prowizja może sięgać 10%!). Rozwiązaniem są karty walutowe, lub wymiana waluty w kantorze, gdy jej cena jest niska. Temat minimalizacji opłat podczas pobytu za granicą szczegółowo opisał Michał Szafrański i każdemu pragnącemu zaoszczędzić w ten sposób nawet kilkaset złotych gorąco polecam Jego wpis.

Czasem warto jednak poświęcić parę złotych na poczet wygody. Osobiście, choć uważam się za osobę oszczędną, wyjeżdżając w delegacje, zwłaszcza te krótkie, często płacę kartą w PLN. Prowizje kosztują mnie kilkanaście złotych, a pozwalają zaoszczędzić czas potrzebny na zakup obcej waluty.

Jeszcze dwa słowa odnośnie kantorów – Michał w swoim wpisie poleca kantor internetowy Alior banku. Obecnie inne banki- choćby ING oferują podobną usługę. Niestety spread w ING jest kilkukrotnie większy niż ten w Aliorze…

Jeśli zdecydowaliśmy się na gotówkę, przed powrotem do Polski warto zadbać o pozbycie się monet i małych nominałów obcej waluty. Wiele kantorów nie przyjmuje ich w ogóle lub skupuje po znacznie niższej cenie.

Dlaczego wakacje wychodzą drożej niż się spodziewałeś Zorganizowani

Dlaczego wakacje wychodzą drożej niż się spodziewałeś?

Wygodę cenisz bardziej niż przeżycia

To, co pozostaje po powrocie z podróży to emocje. Za 3 lata nie będziesz pamiętał, czy hotel w którym się zatrzymałeś miał 3 czy 4 gwiazdki i 5 czy 15 basenów. Jeśli chcesz doświadczyć naprawdę wspaniałych chwil, dotknąć nowej kultury – zacznij żyć, jak zwykli mieszkańcy tego regionu świata. Zamiast taksówki, czy samochodu wybierz komunikację publiczną, w której można poznać ciekawych ludzi, podpatrzeć ich życie i podsłuchać egzotycznego języka. Nie bój się również małych, lokalnych knajpek, kawiarni i restauracji. Często to właśnie w nich dostaniemy typowo regionalne dania przyrządzone w tradycyjny sposób. Zjemy je w ciekawym otoczeniu, a przy okazji zaoszczędzimy na inne atrakcje.

 

Życzę Ci szalonej wakacyjnej podróży! Nie ograniczaj się w wyborze kierunku, w którym się udasz – bądź elastyczny i szybko reaguj na pojawiające się promocje linii lotniczych. Starannie zaplanuj swój wyjazd faszerując go po brzegi atrakcjami. Wymień gotówkę, lub skorzystaj z karty walutowej i możesz lecieć! Nie zapomnij tylko przywieźć ze sobą głowy pełnej niezapomnianych wspomnień!

 

Podaj dalej lub podziel się swoją opinią

Podobał Ci się wpis? Myślisz, że mógłby przydać się Twoim znajomy? Pomóc im wybrać się w niezapomnianą podróż nawet przy skromnym budżecie? Jeśli tak, proszę udostępnij ten wpis na facebooku. Dziękuję w imieniu swoim i Twoich zadowolonych znajomych! 🙂

Jestem również bardzo ciekaw, co Ty osobiście sądzisz o oszczędzaniu na wakacjach i ekonomicznym podróżowaniu. Jakie masz na to sposoby? A może jesteś wrogiem takiego podejścia? Gorąco zachęcam Cię do pozostawienia choć krótkiego komentarza pod wpisem! 🙂

 

Jeśli wpis Dlaczego wakacje wychodzą drożej niż się spodziewałeś?” przypadł Ci do gustu, to koniecznie przeczytaj również:

  • Dzięki za kilka dobrych podpowiedzi. Nie jestem najlepsza w planowaniu wyjazdów, chyba czas to zmienić.

    • To kwestia wprawy 🙂 Warto czasem skusić się na tani, weekendowy wypad tylko po to, by
      przywyknąć do polowania na okazje i do szybkiego podejmowania decyzji 🙂
      Dawid

  • Aleksandra ma kota

    Różnie z wyjazdami bywa, czasem lepiej zaoszczędzi się na last minute, niż na planowanym wyjeździe 🙂

    • Dzięki za komentarz i podzielenie się swoją opinią 🙂
      Większość ofert biur podróży jest dla mnie zbyt „rozlazła” – w ciągu tygodnia oglądamy tyle ile można by samemu upchnąć na weekend. Dlatego też jestem fanem samodzielnej organizacji wyjazdów. 🙂
      Dawid

  • A ja znów przywiozłam pieniądze z powrotem 😀 Jak mieszkałam w Polsce to PolskiBus i PKP były na początku dziennym, a najczęściej oszczędzam na noclegu – jestem zbyt aktywna, by się przejmować czy to pięć gwiazdek czy jedna – jest gdzie spać to świetnie a kasa idzie na dobre jedzenie w miejscach „tubylców” i masę wrażeń pobocznych (wycieczki i co mi się tylko przydarzy od losu). A i ja nigdy nie wymieniam waluty na polskie pieniądze – zostawiam w obcej, przecież i tak wrócę 🙂

    • Dzięki za komentarz! 🙂
      W przypadku Euro i innych często przez nas używanych walut – tak jak piszesz, nie warto zamieniać ich na złotówki. Oszczędzamy czas + nie jesteśmy stratni na wymianie. Jeśli jednak nie planujemy wracać w jakiś odległy zakątek świata to warto może zostawić jedną monetę na pamiątkę, a resztę zamienić. 🙂
      Dawid

  • Dla mnie na wakacjach zawsze jest zbyt dużo pokus i zbyt wiele rzeczy chce zrobić/spróbować 😀 Generalnie na siłę nie oszczędzam wtedy, bo wiem, że potem bym żałowała 🙂

  • Iwona Gogulska

    Do oszczędzania w podróży każdy ma inne podejście. Ja z reguły staram się oszczędzać, bo w głowie mam już kolejny wyjazd 😉 Musicie jednak pamiętać, ze spora grupa ludzi oszczędza na wakacje cały rok i nie chce sobie niczego żałować podczas podróży.

    • Ile ludzi tyle pomysłów zagospodarowania pieniędzy 🙂
      Można tak jak piszesz – wydawać bez ograniczeń, a można „oszczędniej” ale na dłużej
      albo oszczędniej ale 2 razy w ciągu roku 🙂
      Każdy ma inne priorytety i wymagania. Z małymi dziećmi np. nocowanie na lotnisku raczej odpada… mimo, że np w Nowym Yorku to świetny sposób zaoszczędzenia na hotelu. 🙂
      Dzięki za komentarz!
      Dawid

  • Anita Katarzyna Dąbrowska

    Mi jakoś zawsze udaje się wydawać mało pieniędzy na wycieczkach 😀

  • Na wakacjach pieniądze sie wydaje 😀 hehe po to są 🙂 ale tak serio – dlaczego nie warto jechać tam gdzie się chce? Ja uwazam że jeśli dobrze przemślisz temat, jesli prześledzisz kiedy najlepiej kupić bilet po najlepszej cenie – to dlaczego nie? Dobrym rozwiązaniem jest także otwarcie sie nie tylko na tanie linie ale także sprawdzenie co oferuje np nasz LOT bo czasem mają korzystniejsze ceny niż tanie linie – serio! Dlatego trzeba być otwartym i dlaczegoby nie nastawiać sie na to miejsce w które chcemy polecieć?? Pozdrawiam

    • Nastawiać się jak najbardziej możemy. 🙂 „Ograniczać” lepiej oddawało by, to co miałem do przekazania. W przypadku dalekich lotów (np Azja, Ameryka południowa) i małe ilości czasu na zorganizowanie wyjazdu, może się okazać, że nie znajdziemy żadnej interesującej nas oferty (lub za nią przepłacimy).
      Dla większości osób nie będzie robiło różnicy czy odwiedzą Wietnam, Kambodże czy Tajlandie. Rozszerzając wybór znacząco zwiększamy jednak szanse, na upolowanie jakiejś korzystnej promocji.
      Jeśli chcemy nastawiać się na konkretną lokalizację – powinniśmy wcześniej rozpocząć
      wypatrywanie tanich lotów.Trzeba przy tym mieć również odrobinę szczęścia.
      Dzięki za komentarz! 🙂
      Dawid

  • Wpis, który powinnam wbić sobie do głowy.
    Uwielbiam bezplan i zawsze za to płacę. Z drugiej strony uwielbiam spać na dziko, na plaży, w samym śpiworze, więc wmawiam sobie, że mi się zwraca…

    • Wiesz – spontaniczność też jest bardzo ważna. Jeśli lubisz wyzwania, adrenalinę i stać Cię na takie „nieplanowane” podróżowanie to chyba tylko pozostaje Ci tylko pozazdrościć 🙂
      Dawid

      • No właśnie wyzwania i adrenalinę lubię, ale jednak wolałabym żeby było taniej. Ale spoko – znajdę jakiś „adrenalina-kasa balance”

  • Ja staram się planować wakacje z głową. Wybierać takie, na które mnie stać i zaoszczędzić na rzeczach, które są dla mnie mniej ważne (np na standardzie hotelu). Te pieniądze wolę wydać na zwiedzanie czy próbowanie lokalnych potraw.

    • Super! Wspomnienia i smaki potraw – to jest to co zostaje w nas najdłużej po powrocie z wakacji.
      Dawid

  • Mnie przykładowo nie przeszkadza spanie w hotelach o niższym standardzie, czyli tańszych. Zwłaszcza kiedy nie wiele w nim czasu spędzasz. Ważne by była czysta pościel i po podłodze nie spacerowały mi różne żyjątka. 🙂 A zawsze jest parę groszy do przodu.

    • Dokładnie! Jeśli planujemy aktywne wakacje, a hotel służy nam tylko po to by mieć gdzie zostawić rzeczy, wziąć prysznic i się zdrzemnąć to nie potrzeba nam dopłacać za baseny, groty solne i siłownie.
      Każdy ma własne preferencje i inny obraz „idealnego urlopu”. Za rzeczy które wpisują się w ten obraz jak najbardziej warto zapłacić! Za pozostałe, których „wymaga” od nas otoczenie, znajomi, reklamy – już niekoniecznie.
      Dawid

  • Świetny tekst:) I z większością zgadzam się w 100%:)

    • A z czym nie zgadzasz się w 100? 😉
      Dawid

      • W moim bardzo subiektywnym odczuciu jest tak, że lubię poczuć klimat danego miejsca i poczuć się jak typowy mieszkaniec, ale jednocześnie ważne jest dla mnie to, gdzie nocuję (czyt. hotel). To wynika z tego, że uwielbiam piękne otoczenie z dbałością o estetykę. Próbuję więc zazwyczaj połączyć jedno z drugim;)

        • Jak dla mnie wystarczy, że hotel przekracza pewną „granicę przyzwoitości” 😉 Fajnie jednak, że każdy z nas ceni coś innego. Bez tego życie było by potwornie nudne…
          Dawid.

  • Natalia Jaranowska

    Jeszcze nigdy wakacje nie wyszły mi drożej, niż zaplanowałam 🙂 50% w sam raz / 50% taniej 🙂

  • Dobre. Jednak gdyby zastosować kilka rzeczy na raz to mi przypominało by to wakacje Wujka Sknerusa. Staram się po prostu o równowagę. Z przyzwyczajenia dbam o finanse, przesiadkowe loty itp. Z appek przyznaję prawie nie korzystam. Podróżowanie z głową zacząłem kiedy o appkach nikt jeszcze nie marzył więc .. Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. Plus ich jest taki, że w jednym miejscu zbierają wszystkie lokalizacje i informacje, których wynalezienie zajmowało wcześniej kilka godzin. 🙂

    • Nie uważam, by zwracanie uwagi np. na to, czym płacimy od razu czyniło z nas sknery. Nie ma sensu liczyć każdego grosza, czy złotówki, ale unikanie oszczędzania pod płaszczykiem tego, że „nie jestem skąpy” i że „mi się należy coś od życia” zdaje się być tylko próbą udowodnienia czegoś innym.
      Jak we wszystkim i tu potrzebny jest balans. Wpis powstał po to, by pokazać, że można podróżować taniej. Że zagraniczne wakacje to nie luksus dla wybranych i że nie tylko pieniądze czynią nasze podróże udanymi.
      Dzięki za komentarz i podzielenie się swoją opinią! 🙂
      Dawid

    • Wujek Sknerus jedzie nad polskie morze i żywi się tylko kanapkami zrobione w pośpiechu w namiocie/tanim pokoju 😉
      Moim zdaniem nawet zastosowanie tych wszystkich rad jednocześnie nie byłoby ciężkie, może dlatego, że większość z nich da się ogarnąć jeszcze przed wyjazdem… Dobrze zaplanowane wakacje przynoszą większą frajdę, bo przynajmniej wiesz, co Cię nie zaskoczy. Ja lubię być porządnie przygotowana, dla mnie to zawsze większy spokój ducha, który sobie cenię.

      • Nadmierna dbałość o szczegóły eliminuje przyjemność A to sens wypoczynku.

        • Pytanie czym dla kogo jest nadmierna dbałość o szczegóły. Dla mnie znalezienie środka transportu czy wyszukanie lepszego hotelu w korzystniejszej cenie nie jest nadmierną dbałością, podobnie jak poszukanie dobrej oferty w banku, by nie nosić przy sobie nie wiadomo jakiej gotówki.

          • Zgadzam się w 100%. Dzięki Patrycja za komentarz! 🙂
            Dawid

        • Skrajności najczęściej bywają złe. 😉
          Dbałość o szczegóły i przeanalizowanie np. dostępnych zniżek pozwala zobaczyć i doświadczyć więcej. Jeśli kogoś stać – proszę bardzo. Ja nikogo nie zmuszam do oszczędzania. 🙂 Zdaje sobie jednak doskonale sprawę, że to pieniądze, a raczej ich niewystarczająca ilość stoi wielu osobom na przeszkodzie do realizacji ich podróżniczych marzeń.
          Wpis powstał właśnie po to, by pokazać, że można podróżować taniej – zamiast pieniędzy inwestując czas potrzebny na planowanie i przygotowanie podróży.
          Dawid

  • Aplikacja na telefon, która ustali za nas trasę zwiedzania? Kocham XXI wiek za to, jakie daje nam możliwości 😀

    • Dokładnie! Są nawet bardziej niecodzienne trasy prowadzące nas np po lokalnych „renomowanych” restauracjach serwujących burgery lub inne popularne potrawy 😉
      Dawid

  • My podróżujemy w troszkę inny sposób, tzn. duży samochód na gaz, cztery osoby w środku (już oszczędność na paliwie), darmowe lub prawie darmowe miejsca noclegowe (jestem mistrzynią w ich wyszukiwaniu), połowa jedzenia kupiona w PL (co drugi obiad w lokalnych restauracjach, raczej tych dalej od centrum i tylko tam, gdzie jadają lokalsi). Nie, nie jestem sknerą :). Po prostu nie mam potrzeby wydawania pieniędzy na hotele i drogie restauracje :). Czasem idziemy na żywioł i jedziemy gdzieś prawie bez planów – spontaniczność zawsze się opłaca, nie tylko w znaczeniu dosłownym – wiele razy poznaliśmy wspaniałych ludzi i przeżyliśmy różne fajne przygody 😉

    • Dzięki z komentarz i przedstawienie swoich strategii 🙂
      Na noclegu, transporcie i wyżywieniu można faktycznie bardzo dużo ugrać. Tego typu oszczędności mają chyba sens zwłaszcza jeśli odwiedzamy dane miejsce po raz kolejny – regionalne przysmaki mamy już przetestowane, a dodatkowo wiemy, gdzie w okolicy można tanio przenocować.

      Dawid

  • Kasia Makarska

    Bardzo przydatny post. 🙂
    U mnie to zwykle z planowaniem kiepsko. 🙂 Ale jeszcze nie zdarzyło mi się narzekać. 😀

    • Ja też nie lubię narzekać 😉 Było, minęło 🙂

  • Natalia Jaranowska

    Lubię oszczędności i nie wydawanie na niepotrzebne głupoty, ale przede wszystkim lubię mieć równowagę 🙂

  • Lubię mieć wszystko zaplanowane – sama jednak widzę, że nie zawsze dobrze wpływa to na podróż. Czasami warto „polecieć” spontanem. Wiem, że oszczędzać trzeba – jednak życie mamy tylko jedno! Czasamiw arto wydać kilka złotych więcej, a naprawdę przeżyć wakacje 🙂

    • Zgadzam się! Ja również nie jestem fanem oszczędzania każdej złotówki (euro?!) na wakacjach. Staramy się jednak organizować wyjazd w taki sposób, że planując atrakcje, które chcemy zaliczyć zostawiamy sobie margines 10-20%. Bez problemu starcza na spontaniczne wydatki.
      A tak w ogóle spontan spontanem, ale po powrocie do „rzeczywistości” wciąż fajnie mieć za co gdzieś wyjść, coś zobaczyć i miło spędzić czas 🙂
      Dawid

  • Bo za dużo jest na całym świecie pysznych pyszności, obok których nie sposób przejść obojętnie. 😀

    • Hehe, ja obok pyszności nie przechodzę obojętnie nie tylko w wakacje. 😀

      • Haha, otóż to! Cóż by to było za życie bez pysznego jedzenia. 😀

  • Podróżowanie nigdy nie było, nie jest i nie będzie tanim hobby. Oczywiście warto z głową podchodzić do wydatków w czasie wakacji, ale też bez przesady. Bo rezygnując z wszystkich przyjemności, albo planując wszystko co do złotówki traci się przyjemność z poznawania nowych miejsc. Jeśli nie stać cię dziś na wakacyjny wyjazd, poczekaj rok, odłóż więcej kasy i wtedy jedź. Więcej zobaczysz,doświadczysz, spróbujesz, dłużej będziesz czerpać z tego przyjemność.

    • Dziękuje Natalia za komentarz! Planowanie wakacji co do złotówki nie ma sensu. Tu zgadzam się z Tobą w 100%. Jednak korzystając np. z kart walutowych czy kuponów zniżkowych możemy za zagraniczny pobyt zapłacić mniej, niczego przy tym sobie nie odmawiając. Osobiście promuję właśnie takie „mądre” oszczędzanie. Zwłaszcza, że podróże nie są moim jedynym hobby. A elektroniczne gadżety do których mam słabość też trochę kosztują 😉
      Dawid.