You are here: Home » Motywacja » Nowe miasto – nowa szansa – jak odnaleźć się w nowym mieście

Nowe miasto – nowa szansa – jak odnaleźć się w nowym mieście

24 lipca 2013 roku, dokładnie w moje imieniny, wsiedliśmy do pociągu jadącego z Krakowa do Warszawy. Z mnóstwem bagażów i biletem tylko w jedną stronę. Radość, że wreszcie zaczniemy wspólne życie, łączyła się ze smutkiem i strachem. Musiałam zostawić za sobą wszystko co znajome i bliskie, całą swoją przeszłość, ukochany Kraków i przeprowadzić się do Warszawy, której nigdy nie darzyłam, jak na rodowitą Krakowiankę przystało, zbytnią sympatią. Mimo wszystko zdecydowałam się na ten szalony, w oczach niektórych krok.

Przeprowadzki nigdy nie są łatwe. Zwłaszcza, kiedy zostawia się rodzinę i przyjaciół daleko od siebie. Kiedy wpiszecie w wyszukiwarkę hasło, jak odnaleźć się w nowym mieście lub jak znaleźć znajomych w nowym mieście, traficie na mnóstwo stron internetowych, które dają mniej lub bardziej trafione rady. Również na forach aż roi się od pytań tego typu. Jeśli i Tobie jest trudno odnaleźć się w tej nowej, trudnej sytuacji, nie jesteś sam. Usiądź wygodnie, bo mam dla Ciebie kilka sprawdzonych i przetestowanych na własnej skórze rad. Posłuchaj, jak wyglądało to u mnie…

Załóżmy, że jeszcze się nie przeprowadziłeś. Zanim podejmiesz tę ważną decyzję, na chłodno zastanów się, po co właściwie to robisz. Czy jest to Twoja samodzielna decyzja, czy robisz to wyłącznie dla kogoś? Czy w tym wszystkim nie zapominasz o sobie? Każdy z nas zna chyba historie sfrustrowanych kobiet, które rzucały wszystko dla swoich partnerów, jechały za nimi na koniec świata, a potem wpadały w depresję, bo to nie było ich miejsce i ich życie. Dla miłości można się poświęcić, ale trzeba mieć też pomysł na siebie. Czy w nowym mieście będziesz miała co robić? Czy chociaż trochę chcesz tej przeprowadzki? Jeśli nie… przedyskutujcie to jeszcze raz i postarajcie się pójść na kompromis.

Gromadź wspomnienia

Kiedy przeprowadziliśmy się do Warszawy najbardziej przerażało mnie to, że nie mam z tym miejscem praktycznie żadnych wspomnień. Owszem, byłam tam kilka razy, ale nie w dzielnicy, gdzie zamieszkaliśmy. Wtedy zrozumiałam, że to wspomnienia sprawiają, że jakieś miejsce staje się nam bliskie. Tak bliskie, że w końcu możemy nazwać je domem. Bez nich może i jest piękne, ale zupełnie obce. Nie trać czasu, zacznij gromadzić wspomnienia. Jeśli przeprowadziłeś się sam, zobacz i w tym swoją szansę. Poczuj radość z samotności. Idź na spacer czy do kawiarni. Co z tego, że samotnie? To też może być przyjemne. Czasem też wyrywam się sama z domu, by poczuć tę wolność. Móc iść przed siebie, tam gdzie tylko chcę. Spontanicznie, nic nie planując, tam gdzie mnie oczy poniosą. Poznawaj nowe miejsca i łącz z nimi miłe chwile. Idź do kina. Kiedy się przeprowadziliśmy były wakacje. Dawid miał już pracę, ja czekałam na rozpoczęcie roku szkolnego. Postanowiłam zobaczyć, jak to jest kiedy idzie się samemu do kina…Przeżyłam i nawet mi się podobało 😉 Jeśli przeprowadziłeś się z kimś łapcie te chwile razem, tak by miasto stawało się coraz bardziej Wasze.

Jak się odnaleźć w nowym mieście

Znajdź pasję, która pozwoli Ci poznać nowe miasto

A może już ją masz? Dla mnie ratunkiem stało się bieganie i robienie zdjęć. Po pierwsze, nie siedzimy wtedy cały czas w domu, myśląc o tym , jak bardzo tęsknimy za przeszłością. Po drugie, jeśli samotny spacer wydaje się komuś dziwny, zawsze można wziąć ze sobą aparat lub pójść pobiegać. Chyba za każdym razem, kiedy pojawiam się z lustrzanką w parku, ktoś próbuje nawiązać ze mną rozmowę, lub rzuci jakiś żart 🙂 A poznawanie nowych miejsc i tras biegając, to jak łączenie przyjemnego z pożytecznym.

Pokochaj nowe miasto

Gdyby ktoś, kilka lat temu powiedział mi, że pokocham Warszawę, popukałabym się w czoło. Dziś z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że powoli się w niej zakochuję. Kluczowa była zmiana podejścia. Łatwo jest na wszystko narzekać i marudzić. Pamiętam taką scenę – trochę jak z filmu – stoimy na stacji Szybkiej Kolei Miejskiej, pierwszego dnia po przyjeździe. Mimo tego, że jest lato, pada deszcz, jest szaro i buro. Kolejka już od dłuższego czasu się spóźnia, a ja zaczynam coraz bardziej tracić cierpliwość. Wreszcie przyjeżdża… ale nie na peron, na którym czekamy i ucieka nam sprzed nosa. Wtedy chyba zebrały się we mnie wszystkie negatywne emocje. Chciałam wykrzyczeć wszystkim, że nienawidzę Warszawy, że w Krakowie kierowca na pewno by poczekał. Czy mi to pomogło? Zdołowało jeszcze bardziej. To był pierwszy i chyba ostatni taki moment. Od tamtej pamiętnej chwili przestałam porównywać i skupiłam się na zaletach. Zaczęłam dostrzegać małe, codzienne radości. Co z tego, że park obok mojego domu nie wygląda, jak ukochane Bagry? On jest po prostu inny i też piękny.

Jak się odnaleźć w nowym mieście

Poznaj historię swojego nowego miasta

Zastanów się, co czyni je wyjątkowym. Dlaczego ludzie z całej Polski, a może i świata przyjeżdżają, by je zwiedzić? A może to ciche i jeszcze nieodkryte miasteczko? Pomyśl – Ty masz szansę, by poznać każdy jego zakamarek! Jeśli nie wiesz, gdzie iść i co zobaczyć, poszukaj darmowych spacerów tematycznych. Często są zapowiadane w formie wydarzeń na Facebooku. Sprawdź, czy Twoje miasto, dzielnica, nie ma jakiegoś ciekawego fanpage’a. Możesz też sprawdzić, co  dzieje się w danym dniu, na specjalnie do tego przygotowanych stronach internetowych. Dla nas nieocenioną pomocą stała się strona reporter.pl, można też znaleźć podobne strony dotyczące wydarzeń w innych miastach – Kraków, Wrocław, Śląsk, Trójmiasto. Jeśli nie ma tu Twojego miasta, po prostu wpisz w wyszukiwarkę „ciekawe wydarzenia” i nazwę miasta – Wujek Google przyjdzie z pomocą 🙂 Korzystaj z darmowych dni w muzeach, chodź do galerii, wybierz się na psie zawody 🙂
A kiedy masz już wolny wieczór, po tych wszystkich atrakcjach:

Zadzwoń do swoich przyjaciół

Nie zrywaj kontaktu ze starymi znajomymi . Relacje, które wcześniej pielęgnowałeś przez tyle lat, potrafią pokonać próbę kilometrów. Bliskie osoby potrafią być największym wsparciem, jakie mamy. Nie zapominajmy jednak o tym, że oni też mają swoje życie i swoje problemy. Nie użalajmy się nad sobą, nie narzekajmy, jak to nam źle i strasznie w nowym miejscu. Zapytajmy co u nich słychać, okażmy wsparcie, w tym, co dla nich trudne. Okazanie pomocy drugiej osobie jest najlepszym lekarstwem na własne problemy.

Jaki sens można odnaleźć w przeprowadzce, kiedy nie wszystko układa się tak, jak chcesz? Przede wszystkim potraktuj to jak wyzwanie, przygodę, która ma Cię czegoś nauczyć. Nie wszyscy decydują się na taki krok. A to właśnie czyni nas wyjątkowymi. Przeprowadzając się, musisz pokonać strach – nowe miasto, nowi ludzie, nowe zwyczaje, nowa praca. To wszystko sprawia, że stajesz się silniejszy. Wychodzisz ze swojej strefy komfortu – ciepłego domu i okolicy, gdzie wszystko znasz. Stajesz się bardziej otwartym na zmiany, a w dzisiejszych czasach ta umiejętność liczy się u niejednego pracodawcy. Nawet jeśli przyjdzie kryzys – uwierz mi – jesteś w stanie go pokonać. Pierwszy miesiąc może być trudny – to normalne. Psycholodzy porównują przeprowadzkę do nowego miasta z nauką języka obcego. Daj sobie czas i bądź dla siebie wyrozumiały. W końcu wykazałeś się większą odwagą niż inni – tego już nikt Ci nie zabierze.

W nowym mieście możesz zacząć wszystko od nowa

Doskonale wiecie, jak trudno w swoim środowisku z dnia na dzień pokazać, że się zmieniliśmy. Ludzie mają nasz utarty, dawny obraz. I nawet jeśli za wszelką cenę próbujemy im pokazać, że już jest inaczej, oni wciąż patrzą na nas przez pryzmat dawnych wydarzeń, których byli świadkami. W nowym środowisku nikt nie wie o Twoich dawnych porażkach i nie zna Twoich starych kompleksów. Co z tego, że kiedyś byłeś najbardziej nieśmiałą osobą w klasie – teraz możesz zacząć nowe życie jako dusza towarzystwa. Masz czystą, białą kartę i tylko od Ciebie zależy czym ją zapiszesz. Stwórz taką przyszłość jaką pragniesz. Nie musisz już nikogo udawać i niczego udowadniać. Poznaj siebie i żyj tak, jak zawsze chciałeś. Nowe miasto to nowa szansa – wykorzystaj ją.

Od tamtego pamiętnego, lipcowego dnia minęły już dwa lata. Warszawa staje się coraz bardziej moim miastem. Zachwyciłam się jej historią, poczułam ogromny szacunek za wszystkie wydarzenia związane z Powstaniem Warszawskim, które kiedyś były dla mnie, zbyt odległe. Przestałam wierzyć w stereotypy o Warszawiakach – poznałam tu wielu wspaniałych ludzi. Coraz więcej miejsc mogę nazwać „moimi”. I wiecie co? Naprawdę czuję się silniejsza.