You are here: Home » Podróże » „Zabiorę Cię właśnie tam” – czyli listy na wyjazdy kobiecym okiem

„Zabiorę Cię właśnie tam” – czyli listy na wyjazdy kobiecym okiem

Jak wygląda kwestia przygotowania się do wyjazdu z mojej perspektywy? Od zawsze lubiłam pakowanie. I nie chcę wcale przez to powiedzieć, że jeśli dla Ciebie to koszmar, masz przestać czytać, bo ten wpis nie jest skierowany do Ciebie. Wprost przeciwnie! Może uda mi się chociaż trochę zmienić Twoje podejście 🙂
A wracając do mnie- zawsze lubiłam pakowanie. Dlaczego? Dlatego, że było ono dla mnie częścią wyjazdu. Prologiem, zachęcającym wstępem, zapowiedzią tego co mnie czeka. Wielokrotnie spotkałam się z tym, że ludzie mówią, jak to nienawidzą się pakować, jakie to dla nich ciężkie, stresujące i frustrujące. Znam osoby, które na pakowanie potrafiły stracić cały dzień i dziesięć razy się przy tym pokłócić. Zazwyczaj wtedy, kiedy zostawiały je na ostatnią chwilę. Dlatego:

  • potraktuj pakowanie jako część wyjazdu, jego miłą zapowiedź
  • zrób to odpowiednio wcześniej

O ile wcześniej? Jeden, dwa dni. Jako dziecko potrafiłam pakować się tydzień wcześniej. Wtedy w magiczny sposób czułam, jak data wyjazdu się przybliża. Teraz oceniam, że było to za wcześnie, ale 1-2 dni wydają się idealne. Prognozy pogody są jakie są, ale zazwyczaj te z kilkudniowym wyprzedzeniem mają szansę się sprawdzić. Spokojnie możesz więc przygotować ubrania nadające się na dany typ pogody.

Kobieta z plecakiem idzie po pustkowiu

Dawid dużo pisał o listach na wyjazdy. Tak, dobra lista to podstawa. Nauczyłam się tego od mojej mamy i już na pierwszy samodzielny wyjazd spisałam starannie, koślawym pismem, swoją pierwszą listę rzeczy do zabrania 🙂 Nigdy jej nie wyrzuciłam, ale za każdym razem stała się ona dla mnie wzorem do stworzenia kolejnych list. Każdej nadawałam tytuł, składający się z daty wyjazdu i miejsca. Pisałam też, czy jest to wyjazd na zieloną szkołę, wakacje z rodzicami czy weekendowy wypad. W ten sposób dzieląc listy na kategorie, wiedziałam kiedy po jaką sięgnąć. Po latach stały się one dla mnie pamiątką wyjazdów.
A jakie przydatne informacje można z tego wyciągnąć:

  • nigdy nie zapominaj o liście rzeczy do pakowania
  • podziel listy na kategorie wyjazdu – delegacja, zagraniczne wakacje, weekendowy wypad w góry, itp.

Gdzie tworzyć listy na wyjazdy? Dawid jest zwolennikiem list elektronicznych. Ja zawsze robiłam wersje papierowe. Te drugie, tak jak wspominałam są dobrą pamiątką, wersje komputerowe można za to dowolnie modyfikować.
Czasami sam wyjazd pokazuje, co jeszcze powinniśmy ze sobą zabrać. Po hotelowym śniadaniu brakuje nam kawy wypitej w ulubionym kubeczku… Wtedy najlepiej od razu dopisać go do naszej listy. Kiedy wrócimy do domu, możemy już zwyczajnie o tym zapomnieć.
Te kilka prostych sposobów może sprawić, że pakowanie naprawdę stanie się przyjemnością i będziemy na nie czekać prawie tak samo jak na sam wyjazd 🙂