You are here: Home » Motywacja » Dlaczego wyznaczanie „nieosiągalnych” celów może uczynić Cię szczęśliwszym?

Dlaczego wyznaczanie „nieosiągalnych” celów może uczynić Cię szczęśliwszym?

Marzenie, tak większość z nas nazywa wielkie cele które moglibyśmy przed sobą postawić. Marzymy o domku w górach, wyprawie na safarii, kursie spadochroniarstwa, o przebiegniętym maratonie, o tym żeby zasiąść za kierownicą bolidu, zdrowym odżywianiu i porzuceniu etatowej pracy. Marzymy o tym, bo przecież większość z nas wie, że nie można się zdrowo odżywiać jeśli nie skończyło się dietetyki i nauczyć języka obcego, z którym nie miało się nigdy kontaktu. Są nawet tacy którzy w zakresie obsługi komputera nigdy nie wyjdą poza uruchomienie przeglądarki – nie są przecież informatykami! Domku w górach też nie kupisz ze znanych Ci tylko powodów, a podróż do serca Afryki pozostanie w strefie marzeń, bo przecież nie masz nawet czasu, by sprawdzić ile taka przyjemność kosztuje… i uświadomić sobie, że może to lepiej zagospodarowane pieniądze niż kolejna zmiana samochodu? Tak więc dalej brniesz przez życie marząc, że „kiedyś, może”.

Chcesz wiedzieć jak wyznaczać cele w życiu? Cele, do których już sama droga da Ci prawdziwą satysfakcje i szczęście? Chcesz wiedzieć jak ustalać cele, których chęć realizacji będzie rano zrywać Cię z łóżka i nie pozwalać zasnąć wieczorem? Jednym słowem – chcesz zacząć ustalać WIELKIE cele, które na początku mogą Cię przerażać?

Niech twoje cele nie będą listą zadań do wykonania

Czy patrząc wstecz na swoje życie nie sądzisz, że czasem zbytnio się „oszczędzamy”? Stawiamy przed sobą coś, co wygląda jak lista zadań do wykonania, a nie cele które dodadzą naszemu życiu pikanterii, sprawią, że z radością będziemy budzili się rano, mając świadomość, że ten dzień przybliży Nas do realizacji WIZJI naszego życia. Zig Ziglar powiedział:

„nie musisz być wielki żeby zacząć, ale musisz zacząć by być wielki”

Zdaj się wiec na jego autorytet, postaw przed sobą wyzwanie i zacznij je urzeczywistniać.

Duży cel wymaga dużego dlaczego

Jednym z powodów, dla których nie stawiamy sobie dostatecznie wysokich wymagań i celów jest niepewność, co do naszych rzeczywistych pragnień. Zbyt często akceptujemy miernotę. Chodzimy do „takiej sobie” pracy, jemy „takie sobie” jedzenie, a w domu oglądamy programy, które akurat pojawią się w telewizji. Ciągły rozwój, próbowanie nowego i entuzjastyczne dążenie do jeszcze większej radości czerpanej z życia oddaliśmy za koszt świętego spokoju, i braku wymagań wobec siebie.
Czy Twój system wartości i przekonań jest wystarczająco klarowny by stać się podporą dla Twojego świeżo obranego celu? Czy jest wystarczająco silny żeby podtrzymać Cię po porażce? Czy podobnie jak Noriaki Kasay posiadasz list wskazujący Ci kierunek i dodający sił gdy przychodzą wątpliwości?

Zegar tyka

Gdy zaczynasz żyć swoim celem, myślisz o nim bez przerwy, szukasz informacji na konkretny temat i poznajesz nowych ludzi „z branży”. Zostawiasz za sobą stare nawyki jak bezcelowe przeglądanie Internetu i oglądanie telewizji. Zaczniesz cenić swój czas i lepiej nim gospodarować. Wolisz iść na siłownię, przygotować nową potrawę lub usiąść nad kolejnym wpisem zamiast oglądać kolejne wiadomości czy M jak miłość. Wielki cel skłoni Cię do tego, by lepiej gospodarować czasem, który tak często tracimy stojąc w kolejce w supermarkecie, czy jadąc 3 przystanki tramwajem.

Skoncentruj swoje zasoby

Nie mając przed sobą wielkiej wizji marnotrawimy nie tylko czas, ale i pieniądze i energię. Nie potrafimy ich po prostu odpowiednio skupić. Codzienna kawa na mieście czy piwko po pracy (które po pewnym czasie powszednieją tak, że nie dają nam już radości) w dłuższej perspektywie składają się na kwoty pozwalające spełnić wiele z naszych „materialnych” zachcianek. To tak jak ze światłem żarówki które blednie kilka metrów od lampki i pozwala co najwyżej poczytać książkę. Jednak skupiona wiązka lasera o podobnej mocy potrafi ciąć stal i bez rozproszenia docierać do powierzchni Księżyca. Na czym Ty skupisz swoją wiązkę?

Jak wyznaczać cele w życiu | Zorganizowani | Set a goal so big that you
Jak wyznaczać cele w życiu?

Ścieżka do celu jest już wydeptana

Bez względu na to jak duże wyzwania staną na Twojej drodze pamiętaj, że na świecie żyje ponad 7mld ludzi. Ktoś, gdzieś i kiedyś najprawdopodobniej napotkał na wyzwanie, z którym przyszło Ci się zmierzyć. Co więcej w dobie Internetu jest wielce prawdopodobne, że podzielił się swoimi spostrzeżeniami w sieci, na blogu, youtubie czy w ebooku. Wystarczy poszukać!
W lipcu ubiegłego roku wiedziałem tylko, że jest coś takiego jak html, a zapytany co to WordPress najprawdopodobniej odpowiedziałbym że jakaś gazeta 🙂 Po 2 tygodniach, dziesiątkach obejrzanych filmików i przeczytanych artykułów oddaliłem się na tyle od tej „układanki”, że zacząłem dostrzegać wyłaniające się kontury i rozumieć o co w tym naprawdę chodzi. Okazuje się że to wszystko bardzo proste… gdy się już wie 😉

Rozpracuj swój cel

Zastanów się – kim muszę się stać, czego nauczyć i jakie umiejętności nabyć, by osiągnąć to czego pragnę. Rozbij swój cel-marzenie na listę zadań do wykonania, rzeczy do zrobienia i nawyków które musisz wprowadzić do swej codzienności. Określ czas realizacji każdego z tych zadań. Zdecyduj, że codziennie poświecisz 30 minut na lekturę książek dotyczących samorozwoju, że codziennie znajdziesz 1 nowy, „zdrowy” przepis, zdecyduj, że będziesz jadł 5 porcji owoców dziennie, że w czwartek sprawdzisz w jakim terminie można znaleźć najtańsze loty do Kenii, a w piątek dowiesz się czy taka podróż wiąże się z jakimiś szczepieniami. Zacznij realizować swoje marzenie. Pamiętaj, że nawet najdłuższa podróż rozpoczyna się od pierwszego kroku.

Podnieś swoją pewność siebie

By osiągnąć wielki cel nie możesz spocząć na laurach, musisz ciągle się rozwijać, zmierzać w uprzednio opatrzonym kierunku. Czytasz więc książki i blogi, zaglądasz na tematyczne kanały YouTube, poznajesz ludzi będących autorytetami w danej dziedzinie. W mgnieniu oka zdobywasz ogromne ilości wiedzy, doświadczeń i umiejętności. Jak dużo już za Tobą zauważasz dopiero gdy znajomi pewnego dnia zaczną traktować Cię jak autorytet w dziedzinie gotowania, poproszą o rady dotyczące planu treningowego, obsługi programu czy zakładania strony internetowej. Patrzysz wstecz i widzisz, że wciągu ostatnich 2 miesięcy samemu nauczyłeś się więcej niż przez kila lat nauki w szkole czy na studiach. Taka świadomość potrafi dąć niesamowitego kopa i mobilizację do dalszego działania.

Życzę Ci powodzenia w realizacji Twoich WIELKICH celów. I pamiętaj – dzisiaj jest najlepszym czasem by zacząć!

A jak Ty wyznaczasz swoje cele? Wolisz realne cele, dające pewność ich osiągnięcia, czy raczej dreszczyk emocji? Zapraszam do komentowania!
A jeśli spodobał Ci się ten wpis, koniecznie polub naszego fanpage’a gdzie oprócz informacji o najnowszych wpisach zamieszczamy garść prostych do wprowadzenia w życie sposobów na ulepszenie Twojego życia.

  • IMOMO.pl

    Chodzi mi po głowie ostatnio (czyli od trzech lat) dylemat: czy zawsze trzeba mieć w życiu jakiś cel, czy przypadkiem czasem nie wystarczy kierunek. Tak jak w pytaniu „potrzebujesz mapy czy kompasu?” Ja swój cel mam, niejeden i to pomaga. Bo gdy tylko w okolicy pojawiają się informacje o Peru, mój mózg wchodzi na wyższe obroty:) [Maja]

    • Moim zdaniem wyznaczenie celu ma jednak swoje zalety. 🙂 Przede wszystkim określamy wtedy czas na jego realizację. Świadomość, że zegar tyka zwykle mobilizuje nas do bardziej intensywnego działania i zajęcia się celem „na serio” – poświęcenia mu czasu, uwagi i energii.
      Nie znaczy to jednak, że możemy być szczęśliwi dopiero w momencie osiągnięcia celu! To o czym piszesz – świadomość zmierzania we właściwym kierunku i realizacja wszystkich małych kroczków po drodze musi nam dawać satysfakcję. Bez tego będziemy całe życie nieszczęśliwi, goniąc za tym czego jeszcze nie mamy.
      Dawid

  • Dla mnie najważniejsze jest (jak zresztą było wspomniane) to, że trzeba być pewnym siebie. Co w dzisiejszych czasach jest trudne, bo wszyscy widzą tylko nasze wady.

  • To ja wolę cele „pół na pół” 🙂 Czyli niektóre są wielkie, a niektóre małe 🙂 Jednak z tymi dużymi muszę uważać – czasami zdarzało się tak, że cel był na tyle duży, że nawet nie wiedziałam od której strony się za to zabrać i polegałam. Teraz już wiem, że należy go rozpisać na mniejsze etapy – dzięki!

    • Masz racje Dominika. 🙂 Nie możemy wyznaczać sobie tylko ogromnych celów. Czasem coś
      drobnego jak nauka malowania akwarelami może dać nam ogrom radości. Nie należy jednak zgadzać się na cele małe tylko dlatego, że boimy się tych wielkich.
      Powodzenia w realizacji Twoich marzeń! I sprytnego ich podziału na łatwo strawne kawałeczki 🙂
      Dawid

  • Fajny, motywujący wpis. Tego mi było potrzeba bo ja to często sobie robię całe listy zadań, które mam wykonać, ale jak tylko motywacja spada to o liście zapominam

    • A może motywacja zaczyna spadać właśnie dlatego, że zapominasz o swojej liście i nie
      przypominasz sobie do czego tak naprawdę dążysz i czego pragniesz? Może warto ustawić ją jako wygaszacz ekranu komputera, przypiąć magnesem do lodówki lub przywiesić przy lustrze w łazience. Czy to zbyt wysoka cena za pomoc realizacji naszych marzeń?
      Dawid

  • Tu Od Teraz

    Cieszę się, że do Was trafiłam. Wpis trafiający w sedno tematu – jak dla mnie oczywiście. I wiecie co? Jestem z siebie dumna – bo od kilku lat Wasz wpis jest moim stylem życia. Ale mimo to i tak znalazłam kilka wskazówkowych perełek, które nadały mojemu życiu nowy powiew motywacji. Będę Was odwiedzać:) Pozdrawiam gorąco!

    • Gratulacje! Mam nadzieję, że każdy z tych WIELKICH celów w końcu udaje Ci się osiągnąć 🙂
      Bardzo nam miło i zapraszamy ponownie 🙂
      Dawid

  • Moim zdaniem najważniejsze jest (nie zależnie czy cel jest mały czy duży) aby nigdy w siebie nie zwątpić i być pewnym siebie 🙂

    • Dokładnie najważniejsza jest w miara we własne możliwości a wtedy ani małe, ani duże cele nie będą dla nas problemem.

    • Tomasz Pachoł

      Warto również pamiętać o zasadzie „Jeżeli ktoś Ci powie, że jesteś koniem, nie przejmuj się tym. Jeżeli druga osoba powie Ci, że jesteś koniem, nie przejmuj się tym. Ale jeżeli trzecia osoba Ci powie, że jesteś koniem to idź i kup sobie homonto”.
      Warto słuchać innych, bo często sami nie dostrzegamy własnych słabości.

      • Z drugiej strony równie często nie dostrzegamy swoich talentów i szans które dostajemy. To chyba nawet gorsze od niedostrzegania swych słabości – nad tymi zwykle można popracować. 🙂
        Dawid

  • Bardzo to trafne 🙂 Kiedy zaczyna czuć się wielkość swoich dążeń to wszystko, co było „jako takie” nie ma się z czym mierzyć i przestaje mieć dla nas znaczenie, ponieważ skupiamy się na tym, co przybliża nas do celu.

  • Pingback: Jak podjąć dobrą decyzje? | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()

  • Blog Ozonee

    Świetny wpis! Niezwykle motywujący. Niektóre ze zdań warto chyba byłoby sobie wydrukować i powiesić w jakichś strategicznych miejscach w mieszkaniu, by przypadkiem o nich nie zapomnieć 🙂 Dzięki wielkie za wszystkie porady. Pozdrawiam gorąco, a kwestii organizacji nie tyle życia, ile treningu i swojej szafy, zapraszam do siebie na bloga http://blog.ozonee.pl/strefa-workout-jak-wyznaczac-cele-treningowe/ 🙂

    • Dzięki za dobre słowo. Ciebie zmotywował tekst a nas Twój komentarz. 🙂
      Na Twoim blogu znalazłem już parę tekstów które przykuły moją uwagę – będę zaglądał!
      Dawid

  • Pingback: Jak pozbyć się papierów, a dom i życie wypełnić tym co daje nam frajdę? | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()