You are here: Home » Dom » Podejmowanie decyzji – it’s rocket science

Podejmowanie decyzji – it’s rocket science

Pisałem już, jak podjąć dobrą decyzję. Wspominałem o tym, by przed rozejrzeniem się za dostępnymi ofertami określić na czym tak naprawdę nam zależy. Wspominałem również, by ślepo nie kierować się sugestiami innych ludzi, a  za pomocą metody „burzy umysłu” wygenerować garść świeżych rozwiązań. Co jednak zrobić, jeśli po tym wszystkim ciągle masz dylemat? Może rozglądając się za nową lodówką lub samochodem wciąż wahasz się między 3 modelami? A może zastanawiasz się, którą szkołę językową albo siłownię wybrać? Zapomnij na chwile o swoim dylemacie, zmień perspektywę i pomyśl z jakimi wyzwaniami mierzą się inżynierowie NASA wybierając materiał sondy kosmicznej lub silnika odrzutowego. Wybór jest olbrzymi. Na decyzję wpływają tysiące kryteriów (dosłownie!) rozpoczynając od ceny, dostępności i wytrzymałości na zerwanie, a na odporności tribologicznej kończąc. Jednak każdy kolejny lot kosmiczny potwierdza, że decyzje te są podejmowane. Może chciałbyś poznać metodę używaną w przemyśle kosmicznym i zastosować ją do bardziej przyziemnych decyzji? Jeśli tak – przed Tobą metoda 0-1 🙂

 

Czego chcesz?

Jeśli chcesz dokonać dobrego wyboru, musisz wpierw określić na czym Ci zależy. Jakie są Twoje kryteria i wymogi. Dla nowego samochodu takimi parametrami może być okres gwarancji, cena, moc silnika, spalanie, wygląd, kolor itd. W przypadku zakupu lodówki będziesz z kolei kierować się ceną, pojemnością chłodziarki i zamrażalki, klasą oszczędności i ewentualnie kolorem. Wypisując te kryteria musimy jednocześnie ustalić jakie wartości każdego z parametrów nas interesują. W przypadku spalania im mniej tym lepiej, jednak w przypadku lodówki większa nie zawsze znaczy lepsza, zwłaszcza gdy mieszkasz sam.

Jeśli określiliśmy już swoje kryteria warto je jakoś rozsądnie uszeregować. Czy kolor jest ważniejszy niż cena? A może przede wszystkim zależy Ci na dużej zamrażarce? Spróbujmy to usystematyzować. W tym celu stworzymy tabelkę podobną do tej którą znamy z map, zawierającą odległości pomiędzy poszczególnymi miastami. W polach, które powstają na przecięciu poszczególnych parametrów za pomocą liczb 0, 1/2 i 1 będziemy decydować który parametr z porównywanej pary jest dla nas bardziej istotny. Jeśli przykładowo zdarza Ci się kupować duże ilości mięsa gdy jest ono na promocji pojemność zamrażalnika może być dla Ciebie ważniejsza niż pojemność chłodziarki. W tej sytuacji wstawisz „1” w polu na przecięciu wiersza „pojemność zamrażalnika” z kolumną „pojemność chłodziarki” (Na przecięciu  „pojemność chłodziarki” z  „pojemność zamrażalnika” znajdzie się z kolei „0”).  W przypadku „remisów” dajemy 1/2 punktu każdemu z parametrów. Przykładowo wypełniona tabelka może wyglądać tak.

Podejmowanie decyzji - it's rocket science Zorganizowani

Następnie sumujemy punkty uzyskane przez każdy z parametrów (sumujemy liczby w wierszach) i dzielimy przez łączną sumę punktów rozdzielonych w tabelce (zawsze jest 2 razy większa niż ilość rozpatrywanych parametrów – dla 5 kryteriów mamy wiec 10 punktów). W ten sposób otrzymujemy „wpływ na decyzję” – parametr mówiący nam, jak bardzo dane kryterium jest dla nas istotne i wpływa na nasz wybór. To o czym dotychczas pisałem może się wydawać skomplikowane i czasochłonne, ale arkusz kalkulacyjny zrobi to w parę sekund.

Podejmowanie decyzji - it's rocket science Zorganizowani

Pozwól komputerowi zdecydować

W poprzednim punkcie określiliśmy czego szukamy. W tym zdecydujemy, który produkt wybrać. Zakładam, że przed użyciem metody 0-1 dokonałeś przynajmniej wstępnej selekcji wybierając np. tylko lodówki z funkcją odszraniania i o gabarytach pozwalających wstawić je do mieszkania. Bez takiej wstępnej selekcji lista parametrów strasznie się rozrośnie. Nie znaczy to jednak, że metoda ta będzie nieskuteczna. Do dalszej prezentacji metody wykorzystam przykład 3 lodówek, które w chwili gdy piszę ten wpis kosztują kolejno 1449, 1569 i 1649 zł.

Produkty, które chcemy porównać umieszczamy w wierszach, jeden pod drugim. W kolejnych kolumnach umieszczamy natomiast parametry, które rozpatrujemy. W polach na przecięciu produktu z kryterium umieszczamy punktację – jeśli produkt wyraźnie wybija się w danej kategorii na tle pozostałych (np. jego cena jest znacznie niższa) przyznajemy mu 1 punkt, a pozostałym 0.  W przypadku gdy kilka produktów nie różni się między sobą w danej kategorii (np. klasa oszczędności) lub różnica ta jest znikoma (1l równicy w pojemności zamrażalnika), możemy przyznać kilku produktom 1/2 punktu.

Sam rezultat – werdykt metody 0-1 wynika z sumowania iloczynów oceny danego produktu i współczynnika określającego wpływ danego parametru na nasza decyzję.

(cena*wpływ ceny na decyzję+pojemność chłodziarki*wpływ pojemności chłodziarki na decyzji+…)

Przykładowo dla pierwszej lodówki:

Rezultat=1*0,1+0,5*0,3+0,5*0,4*0,5*0,15+0,5*0,05=0,55

Podejmowanie decyzji - it's rocket science Zorganizowani

W rozpatrywanym przykładzie wychodzi na to, że przy przyjętych kryteriach i promocji, którą chwilowo jest objęta lodówka Whirlpool mimo najniższej ceny jest ona najlepszym wyborem! Co by się jednak stało gdyby jej cena wzrosła do 1599zł? (brak promocji) Okazuje się, że nic – dalej jest ona faworytem, choć z nieco mniejszą przewagą.Podejmowanie decyzji - it's rocket science Zorganizowani

Mam nadzieję, że metoda wydała Ci  się na tyle ciekawa, że sięgniesz do niej przy kolejnej „nierozwiązywalnej” decyzji. 🙂  Jeśli masz wątpliwości lub pytania- zapraszam do komentowania. Ciekaw jestem Twojej opinii odnośnie tej, raczej mało popularnej metody.

 

A jeśli spodobał Ci się wpis „Podejmowanie decyzji – it’s rocket science”  koniecznie przeczytaj również:

  • Przyznam szczerze, że nie wpadłabym na taką metodę, ale… podoba mi się! 🙂 Z pewnością ułatwi to podejmowanie wieeeeelu decyzji, które nie są jednoznaczne od początku. 🙂

    • Ja też bym nie wpadł. 😉 Poznałem ją na studiach, na materiałoznawstwie… Życie ma jednak to do siebie, że nigdy nie wiadomo, gdzie przyjdzie nam wykorzystać zdobytą wiedzę 😉 A ta metoda jest tego doskonałym przykładem.
      Dawid

  • OMG co za oryginalna metoda podejmowania decyzji 😀 Nie jestem fanką matematycznych wyliczeń , więc nie przekona mnie, ale wielki szacunek za pomysłowość i optymalizację wyboru 🙂

    • Na szczęście nasza lodówka ma się całkiem dobrze – we wpisie przedstawiłem tylko przykład zastosowania metody 😉
      Co do samego podejmowania decyzji – nasza intuicja bardzo często podpowiada nam najlepszą opcję i to jej powinniśmy słuchać. Jednak czasem, np. inwestując w wyposażenie firmy czy biura warto w jakiś sposób zweryfikować, czy to aby najlepsza dostępna opcja
      Mimo wszystko szanuje Twoje zdanie. Dzięki za komentarz i podzielenie się swoją opinią! 🙂
      Dawid

  • Pingback: Jak znaleźć mieszkanie do wynajęcia w 1 dzień. Cz 3 | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()