You are here: Home » Produktywność » Jak zjeść słonia? „Po kawałku” to tylko część prawdy…

Jak zjeść słonia? „Po kawałku” to tylko część prawdy…

Jeśli interesujesz się tematyką zarządzania czasem lub produktywnością, z pewnością spotkałeś się z porównaniem pracy nad dużym zadaniem do jedzenia słonia. „Jedzenia” jest mnóstwo. Jego ilość może przytłaczać, a kluczem do sukcesu jest, jak zgodnie powtarzają eksperci, podzielenie słonia na mniejsze kawałki i ich systematyczna  konsumpcja.

Myślę jednak, że ze wspomnianej  metafory możemy wyciągnąć znacznie więcej. To, by jeść słonia „po kawałku”, to zaledwie część prawdy. Oto 12 innych skojarzeń, które przychodzą mi na myśl, gdy myślę o swoich słoniach:

 

1. Znajdź kogoś, kto  już zjadł słonia.

Nie próbuj odkrywać koła na nowo. Na świecie żyje obecnie ponad 7 mld. ludzi. Pośród nich z pewnością jest ktoś, kto zmierzył się już z podobnym wyzwaniem. Co więcej, w erze Internetu jest wielce prawdopodobne, że podzielił się receptą na sukces. Być może na rynku jest dostępna książka, kurs lub oprogramowanie rozwiązujące Twój problem? A może do jego rozwiązania, nie potrzeba wcale „sztućców” aż tego kalibru? Może wystarczy przeczytanie zaledwie jednego blogowego wpisu lub prześledzenie dyskusji na  tematycznym forum?

 

2. Przygotuj ostry nóż i sztućce.

Rozpoczynając pracę zadbaj o narzędzia. Nic nie frustruje bardziej niż „tępy nóż” – wieszający się komputer, niedopracowany, ale za to darmowy program komputerowy i krzesło, na którym godzina siedzenia sprawia, że każda wymówka jest dobra, by wstać i zająć się czymś innym.

 

3. Stwórz menu.

Jedząc słonia (pracując nad dużym zadaniem) często przestajemy koncentrować się na poszczególnych „daniach”. Nie wiemy co konkretnie będziemy jeść jutro, pojutrze w przyszłym tygodniu. Tym samym nie jesteśmy świadomi jakich składników (informacji, materiałów, dokumentów i plików) będziemy potrzebować, by ukończyć te kroki. To z kolei uniemożliwia nam przygotowanie solidnej listy zakupów -np. wysłania maili z prośbą o konkretne materiały.

Jak zjeść słonia Po kawałku Zorganizowani

4. Podziel się swoim słoniem.

Jedną z najskuteczniejszych sposobów przyspieszenia pracy jest oddelegowanie jej części – podzielenie się swoim słoniem. Niestety wielu z nas (mi również) często uruchamia się „Zosia-Samosia”. Myślimy „co, ja nie dam rady?”, „a kto zrobi to lepiej albo przynajmniej równie dobrze?” Jeśli uśmiechasz się teraz pod nosem i myślisz „skąd ja to znam” polecam Ci zajrzenie do wpisu  „Jak radzić sobie z Zosią Samosią?”

 

5. Nie jedz dwóch słoni na raz.

 Jeśli Twoim celem jest podreperowanie domowego budżetu, ulepszenie Waszego związku , napisanie książki, czy ruszenie z blogiem skup się na tym w 100%! Pogłęb swoją wiedzę w tym jednym, konkretnym temacie. Wprowadź ją w życie i dopiero wówczas, bierz się za coś innego. W moim przypadku bardzo sprawdza się określenie „tematu” na kolejny tydzień oraz zdefiniowanie, kiedy będę mógł uznać ten temat za zakończony. Rzecz jasna „temat” może trwać znacznie dłużej niż tydzień, ważne, jednak, by regularnie przypominać sobie, nad czym aktualnie pracujemy.

 

6. Spalaj kalorie.

Podobnie jak nie możemy tylko jeść, tak też nie możemy skupiać się w życiu tylko na jednym jego aspekcie. Musimy zachowywać równowagę i umiar. Jest to istotne zwłaszcza w przypadku pracy i życia prywatnego.

 

7. Nie odkładaj jedzenia na jutro.

 Odkładając nieprzyjemne zadanie na kolejny dzień, sprawiasz, że będzie wtedy czekała na Ciebie jego podwójna porcja. Ponadto będzie ona jeszcze obrzydliwsza – w końcu jak długo można patrzyć na jedno i to samo?

 

8. Zacznij od najbardziej obrzydliwego kawałka.

Brian Tracy radzi, by każdy dzień rozpoczynać od zjedzenia „najbrzydszej z żab” na naszej liście rzeczy do zrobienia. Jeśli ukończymy to najbardziej wymagające i najmniej przyjemne zadanie, dalej będzie już z górki.  Poza tym, ukończenie tego najistotniejszego zadania posunie nasz projekt do przodu, doda motywacji i wiary w nasze umiejętności i to, że kiedyś doprowadzimy projekt do końca.

Jak zjeść słonia Po kawałku Zorganizowani

9. Realnie szacuj jakiego słonia jesteś w stanie zjeść.

 Czasem zachowujemy się jak małe dzieci patrzące na watę cukrową. Jesteśmy przekonani, że zjemy tę największą. Prawda niestety  często jest inna. Przeceniamy, ile jesteśmy w stanie  zrobić w ciągu jednego dnia, tygodnia czy miesiąca, jednocześnie  nie doceniając do czego jesteśmy zdolni w dłuższym horyzoncie czasu. Opanowanie sztuki oceny ilości czasu, potrzebnego na realizację zadania jest jednak czymś, czego każdy może się nauczyć.

 

10. Zjedz tylko najsmaczniejsze kąski.

20% tego co robimy odpowiada za 80% uzyskiwanych rezultatów. Często najefektywniej wykorzystany czas, to ten, w którym nie pracujemy, a jedynie planujemy na czym warto się skupić. Dobrym przykładem jest czytanie książek (poradników)  W wielu przypadkach ich przerabianie od deski do deski ma niewielki sens. Jeśli np. interesuje Cię inwestowanie w nieruchomości, rozdziały dotyczące spekulowania na giełdzie na niewiele Ci się zdadzą. Pomijając je zdobędziesz potrzebą wiedzę szybciej. Nie zniechęcisz się również do autora i samej tematyki – twojego słonia.

 

11. Jedz 6 posiłków dziennie.

Pracując nad dużym projektem nie wystarczy podzielić go na serię małych kroków. Równie ważne, jest nadzorowanie ich statusu i regularny przegląd tego, co jeszcze mamy do zrobienia. Papierowe listy często są niewystarczające  i dlatego polecam Ci sięgniecie po oprogramowanie takie jak Nozbe czy Trello. Jeśli natomiast zależy Ci na stworzeniu diagramu Gantta – oznaczeniu kamieni milowych,  wzajemnej relacji pomiędzy poszczególnymi etapami projektu lub jego zadaniami powinieneś koniecznie skorzystać z aplikacji takich jak Tomsplanner.

 

12. Przyrządź swojego słonia.

Wiele potraw, podobnie jak i składników naszej pracy bez odpowiedniego przyprawienia jest jałowych i niezjadliwych. Zawsze możesz je jednak doprawić – zmienić sposób wykonywania pracy, zautomatyzować ją, skorzystać z nowej aplikacji, zmienić wystrój biurka lub po prostu zrobić na nim porządek.

Biedny słoń…

 

Jeśli wpis „Jak zjeść słonia? „Po kawałku” to tylko część prawdy…  przypadł Ci do gustu koniecznie przeczytaj również:

  • Haha, rozwaliłeś mnie tym artykułem. To rzeczywiście 12 przepisów jak zjeść słonia 😀

    • Nie udawaj! I tak wiem, że brak wzmianki o smoothie ze słonia z pewnością Cię zawiódł 😉

      • Przyznaję, czuję się zawiedzony 🙂 Chociaż ciężko mi sobie wyobrazić jakbyś to wytłumaczył 😀

        • Jak bym wytłumaczył? Heh dobre pytanie. Może jako „Przestań koncentrować się na negatywach i trudnych fragmentach zadania, a zamiast tego dostrzeż w nich elementy, które lubisz.” 😉

  • Świetne podsumowanie, dzięki 🙂 wnika z niego, że mam za dużo słoni i zazwyczaj nie potrafię (i bardzo często też nie chcę) odrzucić tych 80% zbędnych informacji. Mam takie głupie przekonanie, że tam może być coś ważnego a już na pewno, że to mogłoby mi się kiedyś w życiu przydać 🙂

    • Informacji nie musisz odrzucać. 🙂 Maile, artykuły i inne notatki można zapisywać w Outlooku, Evernote’cie czy aplikacji Pocket.
      Ważne jest natomiast, by robić to co istotne. Każdy z nas ma dokładnie 24 godziny w ciagu doby. W tym czasie można robić cokolwiek, ale np. ciągłe przeglądanie maili czy sprzątanie nie zaprowadzi nas zbyt daleko…

  • Praca nad wieloma projektami, przecenianie swoich możliwości w ciągu np. jednego dnia i wszystkie te terminy, które sobie narzucamy to najlepsze podejście do…katastrofy 🙂
    Bardzo ciekawe podejście z tym słoniem, i trzeba przyznać że to bardzo trafne porównania.

    Pozdrawiam mega pozytywnie

  • Znam tą książkę Tracy o żabie i jakoś mi się lepiej czytało o zjedzeniu ohydnej żaby, niż o słodkim słoniu 🙂
    Racja, prawdę napisałeś:)