You are here: Home » Produktywność » Kiedy pić kawę, by pobudzała najmocniej?

Kiedy pić kawę, by pobudzała najmocniej?

Pijemy ją dla smaku, uwielbiamy jej aromat i wręcz ubóstwiamy pobudzające właściwości. Z tymi ostatnim niestety różnie bywa. Kawa czasem działa jak trzeba, a czasem sprawia, że  czujemy się wręcz jeszcze bardziej wypluci z energii. Czy jest tu jakaś reguła? Postanowiłem to sprawdzić i dowiedzieć się kiedy pić kawę, by pobudzała najmocniej.

Uwaga! To co za chwile przeczytasz odnosi się nie tylko do kawy, ale również herbaty i mojej ukochanej yerba mate.

 

Jedyne, co robi kawa wypita po przebudzeniu, to uodparnia cię na kofeinę.”

Kofeina jest stymulantem. Jeśli zapomnimy na chwilę o kremowej piance i aromacie filiżanki espresso, to kawę można traktować jak każdy inny lek czy suplement. A wiemy przecież, że suplementy i witaminy należy zażywać o konkretnych porach. I choć najczęściej wiąże się to z rozpuszczalnością konkretnych składników w wodzie bądź tłuszczach, w przypadku kofeiny dochodzi jeszcze jeden aspekt – interakcje z hormonami wydzielanymi przez nasze ciało.

Tuż po obudzeniu nasz organizm zwiększa wytwarzanie naturalnych stymulatorów: insuliny, adrenaliny i kortyzolu. Jak pisze autor „Potęga Kiedy” Michael Breus: „W porównaniu z kortyzolem kofeina to słaba herbata. Jedyne, co robi kawa wypita [] po przebudzeniu, to uodparnia cię na kofeinę.”

Kiedy więc pić kawę? Wiele artykułów sugeruje, że o 9:30. Ale czy na pewno?! Przecież wstajemy o różnych porach!

W związku z tym, zamiast sztywno trzymać się do konkretnej godziny powinniśmy raczej wpasować się w cykle poziomu hormonów i zafundować sobie małą czarną w kortyzolowym dołku. A tak się składa, że występują one niezależenie od osoby ok. trzech, a następnie siedmiu godzin po obudzeniu. I właśnie wtedy najlepiej wypić kawę. 🙂

kiedy pić kawę kiedy najlepiej pić kawę kawa w jakich porach kiedy wypić pierwszą kawę

W takim razie dlaczego wszyscy kojarzymy kawę z pobudką?!

Na to pytanie doskonale odpowiada Michael Braus:

„Pijesz kawę po przebudzeniu z przyzwyczajenia, ponieważ spece od marketingu i reklamy przekonali cię, że te dwie rzeczy się łączą.”

I to by chyba było na tyle. Pozostaje tylko jedno pytanie:

 

Jak w takim razie, bez kawy dodać sobie energii tuż po obudzeniu?

W moim przypadku idealnie spisuję się tzw. tabata czyli krótki, 4 minutowy trening interwałowy. Idea jest bardzo prosta – wybieramy 2 ćwiczenia np. przysiady i pompki. Przez 20 sekund intensywnie wykonujemy pierwsze ćwiczenie, 10 sekund przerwy, 20sekund drugiego ćwiczenia, 10 sekund przerwy i tak 4 razy. Łącznie 4 minuty.

Całość zajmuje bardzo mało czasu, a taki intensywny trening doskonale pobudza i sprawia, że pozostałe poranne czynności wykonamy znacznie sprawniej no i w lepszym nastroju. 🙂 🙂

 

BONUS: Kofeinowa drzemka doda Ci energii na resztę dnia

Kofeina zaczyna działać po 20-45 minutach od spożycia. To wystarczy, by uciąć sobie drzemkę. Jeśli więc tuż przed zaśnięciem wypijesz (dość szybko) kawę lub mocną herbatę, to ze snu zamiast budzika wybudzi Cię najprawdopodobniej kofeina. Ty zaś po przebudzeniu będziesz pełny energii i natychmiast zdolny do działania. Nie wierzysz? Wypróbuj!

***

A Ty co pijesz? Kawa czy herbata? 🙂

 

Tagi: kiedy pić kawę, kiedy najlepiej pić kawę, kawa w jakich porach, kiedy wypić pierwsza kawę

  • lawendowa

    Jestem miłośniczką kawy, jednak nie piję jej rano, a właśnie wtedy, gdy jestem najbardziej zmęczona. Lubię mieć przy sobie kubek termiczny z ulubionym napojem, który w odpowiedniej chwili postawi mnie na nogi. O drzemce kofeinowej słyszałam niedawno i powiem szczerze, że są dni w których jest ona wybawieniem – uroki klasy maturalnej.

    • A z czego zdajesz maturę? 🙂

      • lawendowa

        Podstawowe, a na rozszerzeniu to historia, polski i angielski 😀

        • A jakie dalsze plany? 🙂
          Wybór historii tłumaczy chyba te zarwane noce… 😉

          • lawendowa

            Tak, to właśnie nad historią siedzę najdłużej. Chcę spróbować na psychologię, bo interesuję się tym od wielu lat 😀

          • Super! a masz już na oku jakąś konkretną uczelnię? 🙂

          • lawendowa

            Chciałabym spróbować na Uniwersytet Wrocławski, ale zobaczę, jak się ułoży

          • Mój brat studiuje we Wrocławiu. Bardzo ładne miasto! 🙂
            Powodzenia w takim razie! 🙂 🙂

          • lawendowa

            Dziękuję bardzo 😀

  • Ja piję kawę parzoną zaraz po wstaniu i po południu między 14 a 16, zależy jaki mam dzień 🙂

    • Tak przed śniadankiem?! Choć patrząc na twoje rezultaty biegowe to może powinienem to od Ciebie zapożyczyć? 😉

  • Nieperfekcyjna Pani Domu

    Ja po kawie śpię jak zabita
    Mogę wypić przed snem a i tak padnę jak tylko zobaczę pobudkę
    Ale z rana kawę muszę wypić
    To mój taki mały rytuał

    • A jak czujesz się kolejnego dnia po takiej wieczornej kawie?
      Ja dużo gorzej się wtedy wysypiam.

  • H.

    Trening interwałowy z rana bez rozgrzewki?

    • Nie napisałem, że nie stosuję żadnej rozgrzewki. 🙂 Nie jest to jednak nic wymyślnego i czasochłonnego – zajmuje może z minutę.
      Stosuję tę formułę treningu (tabata) od blisko roku i jako, że nie narzucam sobie morderczego tępa nie zaliczyłem po drodze żadnej kontuzji.
      A pomysł na taki poranny trening nie jest zresztą mój – podpatrzony od Jairka Robbins.

  • Ja też nie jestem jakimś fanem kawy. 🙂
    Przed publikacją tego wpisu piłem ją jednak regularnie przez jakieś 3 tygodnie i czas picia faktycznie okazał się mieć znaczenie. 🙂

  • Z reguły ćwiczę po pracy… Chciałam trenować przed nią ale obawiałam się, że się nie ogarnę.. a tu proszę – TABATA z rana! Wypróbuję już jutro 🙂
    A co do wypicia kawy i ucięcia sobie drzemki – zgadzam się. Po przebudzeniu potrójna moc! 🙂