You are here: Home » Rozwój osobisty » „Budżetowanie od zera” pomoże Ci wyznaczyć lepsze cele, na kolejny rok!

„Budżetowanie od zera” pomoże Ci wyznaczyć lepsze cele, na kolejny rok!

Za tydzień siłownie będę pękać w szwach, z Decathlona znikną hantle, rowerki treningowe i maty do ćwiczeń. Trudno opisać, jak wiele determinacji jest w nas na początku stycznia! Mamy wspaniałe aspiracje, które niestety często nie wytrzymują zderzenia z codziennością i pryskają jak bańka mydlana, pod presją obciążenia innymi, często błahymi obowiązkami.

 

Czego możemy się nauczyć od startupów?

W momencie, gdy planujemy cele na kolejny rok, firmy pracują nad budżetem. Większość z nich skorzysta z najbardziej popularnej metody,  tzw. metodzie przyrostowej. W dużym uproszczeniu polega ona na użyciu ubiegłorocznego budżetu i wprowadzenia do niego jedynie drobnych poprawek. Takie podejście jest szybkie, wygodne i niestety niezbyt efektywne, a zwłaszcza w przypadku dynamicznie rozwijających się przedsiębiorstw.

Alternatywą jest metoda budżetowania „od zera”. W tym przypadku każda pozycja jest ustalana i obliczana na nowo. Pozwala to uniknąć ciągnących się od lat przeszacowań, a w rezultacie zredukować zbędne wydatki. I choć takie podejście wymaga więcej czasu, może prowadzić do pokaźnych oszczędności.

 

A czy sporządzając plan na kolejny rok, nie postępujemy podobnie jak większość firm? Czy próba „upchania” np.  siłowni w już i tak wypełniony po brzegi planie dnia, na pewno da nam pożądane rezultaty?!

 

Moim zdaniem, nasze życie coraz bardziej przypomina  dynamicznie rozwijające się przedsiębiorstwo. A budżet czasu jakim dysponujemy, pełen jest przeszacowań. Wiele czynności robimy automatycznie, nie zastanawiając się nad tym – jak cotygodniowe publikowanie wpisów lub lekcje hiszpańskiego 2 razy w tygodniu. Z czasem nie bierzemy już nawet pod uwagę, że można by inaczej!

Budżetowanie od zera pomoże Ci ustalić lepsze cele, na kolejny rok

Jak zaplanować 2018 rok „od zera”?

By dać sobie nieco swobody w planowaniu kolejnego roku, powinniśmy na chwilę zapomnieć o wszystkich naszych dotychczasowych zobowiązaniach i rozpocząć od zera – z pustą kartką. Ja robię to w 6 krokach:

  1. Wypisuję wszystko, co chciałbym zrobić, przeżyć, doświadczyć i nauczyć się w kolejnym roku.  Do sylwestra zostało jeszcze trochę czasu, możesz więc na bieżąco dopisywać pomysły, które akurat przyjdą Ci do głowy. Pamiętaj tylko – nie oceniaj ich, przynajmniej na razie!
  2. Precyzuję każdy z celów  i określam dokładnie co i do kiedy mam zamiar zrobić, np.: Do końca stycznia zapiszę się na lekcję gry na gitarze i będę chodził na nie regularnie, 2 razy w tygodniu – do końca roku.
  3. Przeglądam stworzoną listę, porządkuję cele według kategorii (zdrowie; rodzina; hobby; rozwój osobisty; kariera; finanse), a następnie wybieram z każdej z nich 1-3, które są dla mnie najistotniejsze.
  4. Do każdego z celów przyporządkowuję środki, które potrzebne będą do jego realizacji – ilość czasu który będę musiał mu poświęcić (tygodniowo); związane z realizacją celu wydatki oraz sprzęt lub przedmioty, które będę musiał kupić.
  5. Analizuję, jak mógłbym ułatwić sobie drogę do celu. Kto mógłby mi w tym pomóc? Kto doradzić? Jak mogę zdobyć brakujące pieniądze, lub jak mógłbym osiągnąć to samo mniejszym nakładem. Krok ten czyni cele bardziej realnymi i osiągalnymi.
  6. Umieszczam  cele w kalendarzu i budżecie. Powinny stać się w nim pierwszymi, podstawowymi pozycjami. W końcu te rzeczy są dla Ciebie ważne, prawda?! Dopiero gdy znajdziemy na nie czas, możemy zając się znajdowaniem czasu na bardziej przyziemne sprawy.

 

Jeśli dotychczas nie korzystałeś z kalendarza – świetnie!

Jednym z warunków osiągniecia celu, jest stworzenie precyzyjnego planu jego realizacji, oraz konsekwentne wdrażanie go w życie. Nim pewne rzeczy – np. chodzenie na siłownie, czy codzienna nauka gry na instrumencie, wejdą nam w nawyk, bardzo pomocny będzie kalendarz. Jeśli nigdy nie planowałeś w ten sposób – daj tej metodzie szansę, choćby przez miesiąc.

Pojawiające się na telefonie przypomnienia, pomagają konsekwentnie realizować plan i odbierają nam jakże kuszącą możliwość „zapomnienia” o treningu, gdy mamy zły nastrój lub jesteśmy zmęczeni.

 

Uczyń ze swoich nowych celów priorytet.

Obejrzenie kolejnego sezonu serialu w perspektywie kilku lat nie będzie miało większego znaczenia. Realizacja konkretnych celów przemieni Twoje życie. Po roku chodzenia na siłownię lub biegania, będziesz wyglądał inaczej, będziesz miał więcej energii i będziesz lepiej czuł się ze sobą. Rok nauki gry na instrumencie, nauki programowania lub języka obcego może otworzyć przed tobą zupełnie nowe możliwości, a realizacja jednorazowych marzeń, dotyczących np. egzotycznego wyjazdu sprawi, że za 30 lat będziesz miał co opowiadać wnukom.

A propos, do wnuków mi coraz bliżej – w kwietniu zostanę tatą! 🙂