You are here: Home » Rozwój osobisty » Jak polubić zmiany zamiast się ich bać?

Jak polubić zmiany zamiast się ich bać?

Nie ma znaczenia czy chodzi o życie prywatne czy zawodowe – zmiany są nieuniknione
Nawet jeśli na same zmiany, często nie mamy wpływu, tylko od nas zależy to jak na nie zareagujemy. Czy będziemy postrzegać zmianę przez pryzmat lęku i obaw, czy też jako okazję do rozwoju, sprawdzenia własnych sił i doświadczenia czegoś nowego.
Co jednak zrobić, gdy bliższy jest nam pierwszy ze wspomnianych sposobów myślenia –  nie żywimy optymistycznego nastawianie, a zmiany kojarzą się nam raczej z przykrym przymusem?

Zaprezentowana poniżej technika, pomaga zaakceptować zmiany, do których początkowo nie jesteśmy przekonani. Sprawdziłem ją wielokrotnie. Przede wszystkim w pracy w której nie sposób się nudzić… 😉

 

#1 Dostrzeż zalety wynikające ze zmiany oraz wady jej niewprowadzenia

Kiedy się czegoś obawiamy, nasze myśli skupiają się na najczarniejszych scenariuszach. By zredukować lęk przed zmianą należy więc świadomie odciągnąć nasze myśli od problemów, ukierunkowując je na szukanie korzyści, które zmiana może chociaż potencjalnie przynieść.

Weź coś do pisania – kartkę, telefon, laptop i wypisz co najmniej 10 korzyści z wprowadzenia zmiany. Mogą one obejmować nowe możliwości, które z pewnością się pojawią, jak również problemy, których unikniemy odrywając się od obecnego stanu rzeczy.

Nawet jeśli ostatnie kilka  punktów będzie wymyślone „na siłę”, wydłużony czas ćwiczenia (i skupiania się na plusach nowego rozwiązania!) nie będzie stracony.

 

#2 Określ konkretne działania jakie możesz podjąć

Do wielu zmian można się przygotować nie tylko emocjonalnie lecz również merytorycznie.

Czasem wystarczy przejrzeć tutorial z obsługi nowego programu czy porozmawiać z kolegą, w przeszłości pracującym nad podobnym projektem.

Gdy stajesz w obliczu zmiany, postaraj się określić jakie działania możesz podjąć, by ułatwić sobie ten proces, a następnie wybierz te, które rzeczywiście podejmiesz.

 

#3 Stań się prekursorem zmiany

Nie czekaj do samego końca – aż zostaniesz przymuszony do wprowadzenia zmiany (np. do korzystania z nowego oprogramowania). Zamiast tego stań się prekursorem nowego podejścia!

Gdy tylko dowiesz się, że np. firma rozważa, przejście na nowy soft, zgłoś się na ochotnika do jego testowania. Nie odwlekaj momentu kiedy dokonasz zmiany!

Stając się prekursorem zyskasz poczucie kontroli. Nie zostajesz do niczego przymuszony, lecz sam, świadomie decydujesz, że chcesz zmienić podejście teraz.

 

#4 Stań się adwokatem zmiany

Wypisując w kroku #1 „racjonalne” korzyści ze zmiany, niekoniecznie musieliśmy być do niej emocjonalnie przekonani.

Taką wiarę możemy wyrobić w sobie, stając w obranie nowego podejście i dzieląc się wcześniej dostrzeżonymi plusami – np. w rozmowach z współpracownikami.

Za każdym razem gdy prezentujesz komuś zalety nowego rozwiązania i korzyści płynące ze zmiany, sam zaczynasz bardziej wierzyć w jego zasadność. Jednocześnie im bardziej czujesz, że to zmiana na lepsze, tym sam się jej mniej obawiasz. 🙂