You are here: Home » Rozwój osobisty » W czym może Ci pomóc intencja paradoksalna?

W czym może Ci pomóc intencja paradoksalna?

Pamiętam, jak w podstawówce, ilekroć nauczyciel zwracał komuś uwagę, krzyczał, lub straszył sprawdzianem, z trudem hamowałem śmiech. Wiedziałem, że to najgłupsza rzecz, jaką można było wówczas zrobić. Czym bardziej koncentrowałem się na powstrzymywaniu rozbawienia, tym trudniej było mi ukryć grymas uśmiechu.

Czy to nie paradoks?

 

Czym bardziej czegoś pragniesz, tym…

Okazuje się, że sytuacja ta nie jest odosobniona. W naszym życiu z podobnymi przypadkami spotykamy się nagminnie:

  • Chcesz zasnąć, bo jutro masz ważny egzamin, jednak dziś wyjątkowo nie chce Ci się spać!
  • Przed publicznym wystąpieniem boisz się tremy i tego, że zaczerwienisz się na środku? Takie objawy najczęściej się sprawdzają.
  • Obawiasz się, że witając się z klientem lub osobą przeprowadzającą rozmowę kwalifikacyjną będziesz miał spocone dłonie? I jak na złość, czym bardziej chcesz tego uniknąć, tym bardziej dłonie się pocą.
  • Wokół wszyscy są chorzy. Obawiasz się więc, że „złapię” i Ciebie. No i stało się, zachorowałeś!
  • Chcesz zagadać do atrakcyjnej dziewczyny, jednak boisz się, że zaczniesz się jąkać? Kusisz los…

W powyższych sytuacjach lęk sprawia, że obawy stają się rzeczywistością. Reakcje organizmu, których tak usilnie chcemy uniknąć ulegają jednocześnie nasileniu. To tylko potwierdza nasze „czarnowidztwo”, potęgując strach.

Z drugiej strony silna intencja i chęć osiągnięcia czegoś (tzw. hiperintencja) oddala nas od upragnionego celu.

Tym zjawiskom wiele czasu i uwagi poświęcił psychiatra, więzień 4 obozów koncentracyjnych Viktor E. Frankl . Jest on jednocześnie autorem wielu technik terapeutycznych m.in. intencji paradoksalnej. Technika ta nierozerwalnie łączy się ze zjawiskami, które przedstawiłem przed momentem.

Czym jest ta tajemnicza technika i przede wszystkim w czym może Ci pomóc?

W czym może Ci pomóc intencja paradoksalna Zorganizowani

Czym jest intencja paradoksalna?

Intencja paradoksalna jest techniką polegającą na wzbudzaniu w sobie pragnienia tego, czego w danej sytuacji najbardziej się obawiamy. Jeśli np. chcesz szybko zasnąć, powinieneś zamiast powtarzać sobie „muszę dziś szybko zasnąć, jutro mam egzamin” myśleć raczej na zasadzie:

„ciekawe czy uda mi się nie zasnąć do 3…a może wytrzymam do 4? Założę się że dam radę! Ale będę później zmęczony!”

Okazuje się, że wzbudzenie w sobie pragnienia czegoś, czego w rzeczywistości nie chcemy, pomaga nam uniknąć ziszczenia się negatywnej wizji!

 

Dla kogo jest ta technika?

Ponad pięćdziesięcioletnia praktyka psychiatrów z całego świata wskazuje, że technika intencji paradoksalnej mimo swojej prostoty jest szalenie skuteczna.

Ej, zaczekaj… psychiatrów?!

Tak… metodę intencji paradoksalnej, jak już wcześniej wspomniałem opracował V. Frankl, ojciec tzw. logoterapii. Jego praktyka terapeutyczna (oraz doświadczenia innych psychiatrów) jednoznacznie wskazują jednak, że metoda intencji paradoksalnej  jest bezpieczna, a jej stosowanie nie musi być  zarezerwowane jedynie dla grona wykwalifikowanych specjalistów!

 

Gdzie i jak można zastosować intencję paradoksalną w codziennym życiu?

Intencję paradoksalną można stosować niemal we wszystkich dziedzinach życia m.in. do:

  • Leczenia obaw i fobii („ciekawe czy na szczycie latarni morskiej mój puls przekroczy 180?”)
  • W walce z obsesyjnymi myślami („Będę przez cały wykład z termodynamiki myśleć dlaczego X mnie zostawił”)
  • Leczeniu perfekcjonizmu („stracę cały dzień ale zrobię to perfekcyjnie. Przecież nie potrzebuję mieć czasu dla siebie”)
  • Ograniczeniu jąkania („ciekawe czy uda mi się rozbawić samym jąkaniem… muszę się przyłożyć!”)

Intencję paradoksalną można również  wykorzystać  w celu ograniczenia tremy, pocenia, w leczeniu bezsenności,  zwalczaniu napadów agresji, a nawet podczas rzucania palenia!

A gdzie Ty widzisz zastosowanie dla intencji paradoksalnej?

 

Jeśli spodobał Ci się wpis „W czym może Ci pomóc intencja paradoksalna?” koniecznie przeczytaj również:

  • Haha, mi to się zdarza nagminnie jak czegoś nie chcę zapamiętać. Oczywiście tak mi się to wryje w pamieć, że pamiętam tę informację latami. Niestety,rzadko kiedy udaje mi się to zastosować w drugą stronę.

    • By zadziałało w drugą stronę potrzeba sobie najpierw taki wzorzec wykształcić poprzez świadome wdrażanie. Ten negatywny utrwaliłeś już w sobie na dobre. Kolej by wykorzystać tą technikę na swoją korzyść. 🙂

  • Pierwszy raz o tym przeczytałam! Ja spróbuję to uruchomić w pracy z dzieciakami, z którymi może się udać. Hm, ciekawe jak pójdzie. Np. „ciekawe czy uda Ci się to i to robić cały czas?” 🙂