You are here: Home » Rozwój osobisty » Postanowienia noworoczne – jak je w końcu zrealizować?!

Postanowienia noworoczne – jak je w końcu zrealizować?!

Nigdy nie lubiłem sprzątania podłóg. Nie widziałem w tym sensu. Porządek na stole czy w szafkach – to rozumiem. Ale podłoga?!
Zdanie zmieniłem gdy  mój syn skończył kilka miesięcy. Wtedy zdałem sobie sprawę, że ja może i z podłogi nie jem – on jednak nie miałby nic przeciwko! Moje podejście do tego zagadnienia zmieniło się diametralnie. To, co dotychczas nie miało sensu stało się istotne… i konsekwentnie realizowane.
Piszę o tym ponieważ odnoszę wrażenie, że czasem nasze postanowienia noworoczne  traktujemy trochę jak mycie podłóg przed narodzinami dziecka – nie widzimy w ich realizacji głębszego sensu. Chcemy zacząć ćwiczyć, schudnąć, nauczyć się grać na gitarze. Tylko po co?!

Powód może być różny. Ważne żeby był… i był dla nas istotny. Brak jasno sprecyzowanego dlaczego chcę tego czego chcę jest jedną z przyczyn spadku motywacji i nierealizowania swoich postanowień noworocznych.

Powodów dlaczego nie udaje nam się realizować postanowień noworocznych jest jednak  znaczenie więcej. W tym wpisie omówię najczęstsze błędy oraz podpowiem, jak ich uniknąć.

 

Błąd 1. Nasze postanowienia noworoczne są zbyt ogólne

To przykłady celów, które bardzo trudno zrealizować. Bo czym jest zadbanie o zdrowie? Czy zależy nam na wykonaniu pakietu badań? Ćwiczeniach? Zmianie diety, czy może na zakupie fotela ergonomicznego?

Podobnie, co znaczy więcej oszczędzać? Czy dodatkowe 10 zł na miesiąc nam wystarczy, czy może chodzi o 500, 1000 czy 3000zł?

W ustalaniu celów bardzo ważna jest precyzja. Tylko jasno sprecyzowany cel, pozwala określić drogę prowadzącą do jego realizacji. Pozwala ponadto kontrolować postępy – ale o tym za moment.

 

Błąd 2. W rzeczywistości wcale nie zależy nam na tych postanowieniach…

Wiele z postanowień noworocznych nie udaje się nam zrealizować, ponieważ nie były one dla nas w rzeczywistości istotne.

Podsyceni zapałem znajomych czy rodziny chętnie przyłączymy się do realizacji ich celów – zaczniemy zdrowiej jeść; biegać; oszczędzać; lepiej się wysypiać… Ale czy nam samym tak naprawdę na tym zależy?!

Spróbuj dla każdego ze swoich postanowień noworocznych znaleźć przynajmniej 3 powody, dla których jego realizacja jest dla Ciebie istotna. Jeśli nie potrafisz tego zrobić, być może to wcale nie jest Twoje postanowienie noworoczne?

 

Błąd 3. Nie rozkładamy realizacji celów na przestrzeni całego roku.

Niektórzy uważają, że nie warto ustalać zbyt wielu celów na dany rok. Kompletnie się z tym nie zgadzam.

Uważam natomiast, że realizację celów trzeba mądrze rozłożyć w czasie.

Skupianie się nie na kilku dużych celach jednocześnie (a zwłaszcza tych „odległych” jak np. przygotowanie się do maratonu i egzaminu CAE) nie jest efektywne. Zamiast tego warto zaplanować realizację dużych celów jeden po drugim, pozostawiając pomiędzy nimi pewien bufor na ewentualne opóźnienia.

Takie podejście pozwala w pełni skoncentrować się na jednym zagadnieniu i konsekwentnie je realizować.

 

Błąd 4. Nie zadajemy sobie trudu wytyczenia drogi do celu.

Do naszego celu może prowadzić wiele dróg. Schudnąć można jeżdżąc na rowerze, chodząc na basen albo stosując odpowiednią dietę. Istotne jest więc, by na etapie planowania zdefiniować, którą metodę, lub ich kombinacje chcemy zastosować. Ta decyzja w wielu przypadkach przekłada się na wymaganą ilość czasu, cenę, zgodność z naszymi preferencjami, a tym samym motywację!

Warto zainwestować czas w rozważenie dostępnych opcji i wybranie takiej, która najbardziej odpowiada naszym preferencjom lub finansowym możliwościom.

 

Błąd 5.  Zapominamy o tym, że realizacja celu wpłynie na naszych bliskich

W ubiegłym roku sporo osób gratulowało mi ukończenia maratonu. Szczerze powiedziawszy, niewiele z nich zdawało sobie jednak sprawę, czym „okupiona” była realizacja tego celu. I nie chodzi mi tu jedynie o zmęczenie czy kontuzje, a bardziej wpływ na rodzinę i pozostałe obszary życia.

W weekend wychodzisz na trzydziesto kilometrowe „długie wybieganie” – nie ma cię w domu kilka godzin. Wracasz i wcale nie jest lepiej  – dla rodziny zostaje niewiele energii. Do tego dochodzi dieta, która wpływa na to co jedzą bliscy oraz dopasowywanie pozostałych zajęć i wyjazdów do planu treningów.Mam bardzo dużo szczęścia – moja żona Kinga sama biega i mocno mnie motywowała do realizacji tego celu. 

Nim przystąpimy do realizacji swoich planów, warto jednak, przynajmniej część z nich skonsultować z rodziną lub znajomymi. Może do naszego celu prowadzi jakaś inna, mniej inwazyjna droga, która w mniejszym stopniu wpłynie na pozostałe obszary naszego życia?

 

Błąd 6 . Nie mierzymy postępów przy realizacji postanowień noworocznych

Chyba każdy w głębi cieszy się  gdy realizuje swoje postanowienia noworoczne – chudnie; zdaje certyfikat językowy, czy publikuje wpisy tak jak zaplanował – regularnie co 2 tygodnie.

Kontrola postępów nie musi powodować utraty zapału, a wręcz przeciwnie! Może dodawać motywacji do „wyrobienia normy” i zrealizowania założonego planu.

Poza tym, regularna kontrola postępów pozwala w porę zareagować, gdy realizacjia planów nie idzie po naszej myśli. W przypadku chęci zrzucenia kilku kilogramów (lub wzrostu masy) możemy np. zmodyfikować dietę, ilość ćwiczeń lub ich zestaw.

 

Błąd 7. Poddajemy się po pierwszej nieudanej próbie

Jeden opuszczony trening nie powoduje, że nie uda nam się ukończyć maratonu. Z kolei jedno ciastko, czy przybrany kilogram, nie zaprzepaszcza naszej szansy na zrzucimy pięciu do końca roku.

Istotne jest natomiast,  by z każdej porażki wyciągać lekcję – analizować co poszło nie tak, dlaczego tak się stało oraz co możemy zrobić by w przyszłości nie dopuścić do podobnych sytuacji.