You are here: Home » Szybka nauka » Jak zaliczyć sesję w pierwszym terminie i przy minimalnym wysiłku?!

Jak zaliczyć sesję w pierwszym terminie i przy minimalnym wysiłku?!

Studia na Politechnice nauczyły mnie jednego – dam radę zaliczyć dowolny przedmiot.  I choć piątki zawsze przychodziły mi bez trudu, na początku studiów okupowałem je dużą ilością czasu poświęconego na przygotowanie się do egzaminu. A przecież oprócz sesji i studiów miałem prywatne życie oraz pasje, którym chciałem poświęcać czas, nawet w najgorętszym okresie sesji egzaminacyjnej.

Obecnie, oprócz studiów doktoranckich mam również rodzinę (która niebawem się powiększy 🙂 ), bloga, prace na pełen etat i codzienne treningi. Kwestia mądrego wykorzystania czasu (również tego poświęcanego na naukę) stała się dla mnie istotniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Co więc robię, że dalej mam piątki, a jednocześnie starcza mi czasu na to co naprawdę ważne?

Jak zaliczyć sesję sesja egzaminacyjna poprawkowa studia Zorganizowani

 

Jak zaliczyć sesję na 4,5+ przy minimalnym wysiłku?

 

Krok #1 Zadeklaruj pomoc innym

Jak zaliczyć sesję sesja egzaminacyjna

To może brzmieć jak szaleństwo, ale pomyśl tylko – jeśli  obiecasz przyjaciółce, że pomożesz jej w nauce, to raczej nie będziesz chciała jej zawieść, prawda? Tym samym będziesz miał motywację, by samemu zdobyć niezbędną wiedzę i zaliczyć sesję.  A to dopiero początek korzyści – zgodnie z piramidą zapamiętywanie Edwarda Dale’a, zapamiętujemy aż 95% tego, czego uczymy innych. Dla porównania biernie czytając notatki zapamiętujemy jedynie 10-20%… Próba nauczania innych wymusi na Tobie poukładanie sobie informacji w głowie, rozwinie umiejętność opowiadania o poszczególnych zagadnieniach (co przyda się np. w przypadku eseju) oraz zidentyfikuje ewentualne braki w Twojej wiedzy.

Opowiadać o tym, czego się uczysz możesz również rodzicom (moi trochę ze mną przeszli 🙂 ), bratu albo drugiej połówce. Czasem to, że nie mają oni pojęcia o tematyce o jakiej mówisz, prowokuje tylko więcej pytań, na które musisz znaleźć odpowiedź…

 

Dostosuj sposób nauki do typu egzaminu

Chcąc sprawnie zaliczyć sesję egzaminacyjną, powinniśmy dostosować metodę nauki do formy egzaminu z jaką przyjdzie się nam zmierzyć. Jeśli czeka nas esej, egzamin z pytaniami otwartymi  lub zadania „problemowe” – musimy zapamiętać większość materiału. Te typy egzaminów  wymagają nie tylko zrozumienia zagadnień, ale i umiejętności przypominania sobie szeregu informacji powiązanych z danym tematem. Przygotowującym się do tego typu egzaminu polecam skorzystać z map myśli.

Egzaminy z pytaniami zamkniętymi są  dużo prostsze. Zwykle nie wymagają one zapamiętywania wszystkiego, a jedynie umiejętności dobrego kojarzenia informacji. W przygotowaniu się do tego typu egzaminu, bardzo pomaga rozwiazywanie testów z ubiegłych lat lub pocięcie kserówek notatek i dopasowywanie np. pojęć do ich definicji, filozofów do ich poglądów itp.

 

Stwórz plan nauki

Nim zacząłem korzystać z elektronicznego kalendarza, na sesję egzaminacyjną zawsze szykowałem harmonogram egzaminów i nauki na poszczególne dni. Taki plan bywał przydatny zwłaszcza,  gdy czekało mnie kilka egzaminów jeden po drugim i nie miałem czasu by uczyć się na nie po kolei.

Harmonogram pozwala również ocenić realność naszych planów. Wiedząc ile mamy stron materiału i ile czasu chcemy mu poświęcić, warto zadać sobie pytania – czy wygląda to realnie chociaż na papierze?

Oczywiście plan możesz stworzyć w dowolny sposób – stosując do tego kalendarz elektroniczny, Trello, kartkę papieru lub kalendarz-notes.

 

Pamiętaj, że nie wszystko jest tak samo istotne (nawet jeśli wykładowca twierdzi inaczej)

Wykładowcy to zwykli ludzie (naprawdę! 🙂 ) i jak wielu z nas miewa fioła na jakimś punkcie. Na egzaminie często pojawi się więc tylko wąski wycinek treści wykładów. W związku z tym, nawet jeśli  chcesz być porządnym studentem i nauczyć się wszystkiego „dla siebie”, proponuję rozpocząć  od zagadnień, które mają największą szansę pojawiać  się na egzaminie. 

Co do identyfikacji tych szczególnie istotnych tematów, mam kilka spostrzeżeń:

  • Zwróć uwagę na co wykładowca szczególnie zwracał uwagę podczas wykładów (jeśli nie chodziłeś, możesz kogoś podpytać ;))
  • Zapytaj wykładowcę,  na czym szczególnie warto się skupić lub jakie błędy najczęściej popełniają studenci. Jeśli popełniają w czymś błąd, to znak, że takie pytanie pojawia się na egzaminie, a dla prowadzącego jest szczególnie ważne.
  • Przejrzyj egzaminy z ubiegłych lat (starsi koledzy z pewnością pomogą). Nim zaczniesz szukać odpowiedzi na każde z pytań, porównaj testy miedzy sobą i sprawdź, które tematy i pytania pojawiają się najczęściej.

 

Ucz się od ogółu do szczegółu

Podczas nauki do egzaminów stosuję  metodę aktywnego czytania:

  1. Zaczynam od bardzo pobieżnego przejrzenia całości notatek (lub pojedynczego rozdziału). Przeglądając wyłapuję słowa-klucze (tytuły podrozdziałów, podpisy wykresów i schematów). Zwykle wypisuje je sobie w formie mapy myśli, która nie tylko daje mi pogląd na całość materiału, ale i przydaje się podczas powtórki (punkt 3).
  2. Czytam  notatki, starając się zrozumieć i jednocześnie zapamiętać wszystkie informacje.
  3. Sprawdzam stan swojej wiedzy, próbując opowiedzieć o każdym z zagadnień przedstawionych na mapie myśli. Zapisuję również wzory, rysuję wykresy i schematy, które pojawiają się w temacie. Jeśli o czymś zapomniałem, przepisuję to na osobną kartkę, gdzie gromadzę rzeczy do „douczenia się”. Na mapie myśli zaznaczam również takie „trudniejsze” zagadnienie jako coś, do czego muszę częściej wracać. Dzięki temu skupiam się już tylko na elementach trudnych, zamiast każdorazowo powtarzać cały materiał.

 

Nie chcesz zasnąć nad książkami? Wykorzystaj te techniki…

Czytanie w kółko notatek jest jedną z najmniej skutecznych metod nauki (po 2 tygodniach pamiętamy już tylko 10% informacji) Dużo więcej i trwalej zapamiętamy angażując się w naukę. Pomóc w tym mogą:

  • Technika Feynmana
  • Przerysowywanie (z pamięci) diagramów, wykresów, schematów i wzorów. Mimo że czasem jesteśmy pewni, że coś pamiętamy, próba narysowania tego wskazuje, że umknęły nam np. charakterystyczne wielkości na osiach wykresu.
  • Tworzenie map myśli przedstawiających naszą wiedzę na temat poszczególnych zagadnień.
  • Pocięcie ksera notatek na fragmenty i dopasowywania np. terminów do ich definicji.

 

Nawet jeśli masz mało czasu rób przerwy

Jak zaliczyć sesję sesja egzaminacyjna

Najwięcej informacji zapamiętujemy w pierwszych 10  i ostatnich 5 minutach sesji nauki. To tzw. zasady pierwszeństwa i świeżości. Jeśli więc podzielimy naszą naukę na etapy oddzielone krótką przerwą, zyskamy więcej „początkówów” i „końców”, a w rezultacie zapamiętamy więcej.

Ponadto świadomość, że już za chwilę mamy zaplanowaną kolejna przerwę pomaga zwalczyć chęć natychmiastowego sprawdzenia Facebooka, statystyk bloga czy odpisania na smsa.

Optymalnie, gdy sesje nauki trwające 30-50 minut łączymy z 5-10 minutowymi przerwami. Jeśli czeka Cię długa nauka, po 3 takich sesjach zafunduj sobie dłuższą, np. 2 godzinną przerwę, podczas której możesz np. pójść na siłownię lub pobiegać. Ćwiczenia fantastycznie redukują stres, dotleniają organizm, a jednocześnie dają nam poczucie, że dbamy o siebie.

 

Sesja na sesje

Na rynku jest sporo specyfików poprawiających koncentrację i redukujących zmęczenie. Ja przetestowałem i szczerze mogę polecić Sesję. Pobudza jak mocna kawa, a efekt utrzymuje się znacznie dłużej. Jeśli kawa już na Ciebie nie działa polecam spróbować tego specyfiku.

***

Jeśli wpis „Jak zaliczyć sesję w pierwszym terminie i przy minimalnym wysiłku?!” przypadł Ci do gustu,  koniecznie przeczytaj również: