You are here: Home » Szybka nauka » Mapy Myśli: 7 kreatywnych zastosowań, nie tylko dla studentów. Sprawdź ile przyda się Tobie.

Mapy Myśli: 7 kreatywnych zastosowań, nie tylko dla studentów. Sprawdź ile przyda się Tobie.

Pewien czas temu pisałem o 3 metodach notowania, których każdy powinien spróbować. Mam nadzieję, że  ten wpis zainspirował  Cię do eksperymentowania i dziś jesteś zwolennikiem map myśli do tego stopnia, że żałujesz że i ten wpis nie ukazał się w takiej postaci. 🙂 Szczerze powiedziawszy jeszcze wczoraj miał on taką formę! Przygotowywanie wpisów na bloga jest bowiem jedną z sytuacji, gdzie nagminnie stosuję mapy myśli. Jednak to nie jest ich jedyne zastosowanie. Mam ich znacznie więcej – co najmniej 7!

 

Mapy Myśli: 7 kreatywnych zastosowań:

1. Burza mózgów. Nawet samemu

Mapy myśli możesz wykorzystać do szukania nietuzinkowych rozwiązań i nowych pomysłów. Ja stosuję je regularnie wymyślając tematy kolejnych wpisów. Zauważyłem, że z użyciem map myśli, gdzie widzę powiązania pomiędzy poszczególnymi pomysłami znacznie łatwiej generować mi kolejne. W przypadku standardowego podejścia i zapisywania pomysłów jeden pod drugim dużo częściej doświadczałem „zaćmienia”. Poza tym, pod koniec burzy mam tematy podzielone na kategorie. Wystarczy je przejrzeć i wybrać najciekawsze. Może zgadniecie o czym będzie kolejny wpis? 🙂

 

2. Rozwiązywanie problemów

Bez względu na to, czy do wyboru mamy dziesiątki opcji wygenerowanych podczas burzy mózgów czy jedynie 2 potencjalne rozwiązania – podjęcie decyzji możemy sobie ułatwić wykorzystując mapę myśli. Jak? Na głównych gałęziach mapy myśli zapisujemy dostępne możliwości. W rozgałęzieniach natomiast korzyści i wady każdego z rozwiązań. Warto tu posłużyć się kolorami np. czerwonym dla wad i zielonym dla zalet. Dzięki temu łatwiej określić, co dominuje w konkretnym rozwiązaniu.

Tony Buzzan w swojej książce sugeruje, by po skończeniu mapy myśli ocenić zalety w skali np. 1-10 natomiast wady w skali od -10 do  -1. Później sumując te punkty można dokonać bardziej obiektywnego wyboru. Metoda bedzie skuteczna, zwłaszcza jeśli punktację przedyskutujemy z bliską nam osobą.

W moim przypadku najpoważniejszym chyba zastosowaniem map myśli przy podejmowaniu decyzji był wybór pomiędzy rozpoczęciem doktoratu i pozostaniem na uczelni oraz wyjazdem do Warszawy by rozpocząć pracę w Instytucie Lotnictwa. Z perspektywy czasu przyznam, że z wyboru jestem równie zadowolony jak z metody, która mi w niej pomogła. 🙂

 

3. Planowanie prezentacji i artykułów

Przygotowując się do prezentacji, pisania pracy magisterskiej, czy choćby kolejnego wpisu na bloga musisz wiedzieć o czym chcesz pisać oraz jakich argumentów i przykładów użyjesz. Mi w zebraniu tych informacji niesłychanie pomagają mapy myśli. Są to często mapy „robocze”. W trakcie ich tworzenia zdarza mi się zmienić koncepcję i to co miało być tylko małą gałązką, wtrąceniem ostatecznie staje się główną gałęzią, na której opieram cały podpunkt lub 5 minut prezentacji.

Jeśli stworzysz zarys prezentacji w formie mapy myśli możesz przestać martwić się o to, że będziesz brzmieć nienaturalnie. W mapie bowiem zawarłeś wyłącznie główne punkty, a całą „opowieść” generujesz na żywo (choć polecam tą historię wcześniej przećwiczyć 😉 ) Nie rzucasz wyuczonymi zdaniami, unikasz zacięć, gdy zapomnisz pojedynczego słowa. Poza tym znacznie łatwiej możesz improwizować , np. nawiązując do słów swojego przedmówcy.

Korzystając z map myśli łatwo również ocenić ile czasu przypadnie każdemu z punktów – widzimy przecież  jak rozbudowana jest każda z gałęzi. W razie potrzeby zawsze można kilka z nich odrobinę „przyciąć”.

 

4. Nauka i powtarzanie materiału

Mapy myśli są świetnym narzędziem do powtarzania materiału przed egzaminem bądź sprawdzianem. W centrum mapy myśli zapisz temat, który chcesz powtórzyć – „odsiarczanie spalin”, „tkanki łączne”, „drugi rozbiór Polski”, a następnie w odgałęzieniach wypisz wszystko co kojarzy Ci się z tą tematyką. Zapisuj nazwiska, daty, reakcje chemiczne, fizyczne prawa i zasady – wszystko co wiąże się z poruszanym tematem. Jeśli podczas wykładu lub lektury książki również notowałeś w formie mapy myśli to na koniec możesz te dwie mapy ze sobą porównać. Nie chodzi o to by uzyskać 100% zgodność. Nie chodzi też o użycie identycznych słów, lecz o wychwycenie głównych „konarów” i koncepcji z nimi powiązanymi. Jeśli czegoś zabraknie na Twojej „powtórkowej mapie” warto to dopisać kontrastującym kolorem. W ten sposób zapamiętasz dane zagadnienie lepiej niż tylko stwierdzając „Aaaa! O tym zapomniałem”.

Mapy Myśli: 7 kreatywnych zastosowań, nie tylko dla studentów.

5. Przygotowanie materiałów reklamowych

W ubiegłym roku na jednej ze stacji Warszawskiego metra zauważyłem reklamę uczelni wyższej. Reklamę wykonano w formie mapy myśli, a poszczególne odgałęzienia prezentowały korzyści płynące z wybrania konkretnej placówki. Pomysł moim zdaniem świetny, bo tego typu reklamy nie są jeszcze codziennością i tym samym bardzo się wyróżniają. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku „reklamowych map myśli” detale mają znaczenie – kształt, kolorystyka, i „ozdobniki” samych ramion mają tu dużo większe znaczenie niż w przypadku map myśli przygotowywanych jako notatki do prezentacji.

A jeśli już o prezentacji mowa, samemu miałem przyjemność użyć mapy myśli podczas autoprezentacji – „reklamy samego siebie”. Na odgałęzieniach znalazło się wtedy doświadczenie zawodowe, wykształcenie, hobby itp. Jeśli nie brakuje Ci odwagi, a zajmujesz się np. branżą graficzna możesz spróbować stworzyć CV w formie mapy myśli. Zapewne wyróżni się ono na tle pozostałych aplikacji.

 

6. Wyznaczanie celów

Wyznaczając cele powinniśmy rozpocząć od tych najbardziej ogólnych, długoterminowych jak np. „we wrześniu 2017 roku przebiegnę maraton”. Dopiero później rozbijać je na mniejsze takie jak „będę trenował bieganie w poniedziałki środy i piątki, po pracy, a każdorazowo przebiegnę co najmniej 30 minut”. Okazuje się, że do takiego hierarchizowania celów doskonale nadają się właśnie mapy myśli! Na jej głównych odnogach możemy zawrzeć, główne sfery życia w których cele będziemy wyznaczać – np. rodzina, praca, dom, zdrowie, sport, rozwój duchowy i hobby. W kolejnych, pomniejszych odnogach cele te uszczegóławiamy. Jeśli już wszystko wyrzucisz z głowy powinieneś przy każdym z celów (najlepiej innym kolorem) zapisać czas który dajesz sobie na jego realizację. Jeśli zechcesz, to na koniec procesu możesz wszystkie cele przepisać do OneNote’a, Evernota lub innego miejsca, gdzie łatwo będziesz mógł na nie regularnie spoglądać i kontrolować ich realizację.

 

7. Notowanie w formie map myśli

Map myśli używam zarówno do robienia notatek z wykładów (po ukończeniu studiów głównie tych YouTube’owych i TED’owych) jak i wyciągania esencji książek. W przypadku prezentacji często na początku prelegent wspomina pokrótce jaką tematykę poruszy. Czasem dodatkowo widzimy agendę – to świetny moment, by na naszej mapie utworzyć główne konary które później w miarę trwania prezentacji wzbogacimy o szczegóły. W przypadku książek mamy jeszcze łatwiej. Do dyspozycji dostajemy spis treści. Dodatkowo książkę można łatwo przekartkować wypisując główne myśli, które powinny zostać ujęte w naszej mapie. Z mojego doświadczenia wynika, że mapa myśli w formatu A4 mieści notatki z 10-20 stron książki. Tak więc w 10 stronach można bez problemu zmieścić cienki skrypt lub podręcznik. Testowałem również mapy w formacie A3 . Ich pojemność była gigantyczna – kilkadziesiąt stron książki. Jednak wszystko odbijało się na czytelności.

Z mojego doświadczenia wynika, że nauka jest dużo szybsza jeśli przygotowujemy większą ilość prostych, przejrzystych map obejmujących wąskie zagadnienie. Jeśli zechcemy, zawsze możemy stworzyć również jedną „zbiorczą” mapę myśli przedstawiającą relację pomiędzy poszczególnymi wątkami.

 

A do czego Ty wykorzystujesz mapy myśli? Koniecznie podziel się swoimi metodami w komentarzu! 🙂

 

A jeśli spodobał Ci się wpis „Mapy Myśli: 7 kreatywnych zastosowań, nie tylko dla studentów. Sprawdź ile przyda się Tobie?” koniecznie przeczytaj również:

  • Wypróbuję niedługo taką mapę myśli, zobaczymy jak się uda.
    W technikum próbowałem coś takiego zrobić, ale często nie chciało mi się rozrysowywać tego.
    Przyznaję, było skuteczne 😉
    Może czas wrócić do takiej metody uczenia się 😀

    • Warto, warto wrócić! 🙂 Mapy myśli nie są może idealne do przedmiotów stricte technicznych,
      gdzie dużo jest wzorów, wyprowadzeń i rysunków, jednak do wszystkich tych bardziej „opisowych” nadają się idealnie. 🙂
      W przypadku tych pierwszych mapy można jednak wykorzystać podczas powtórek – by rozrysować sobie poznane koncepcje, prawa i zależności.
      Dawid

  • Po ostatnim Twoim wpisie zacząłem używać map myśli do rozpisywania planu artykułów. Muszę przyznać, że ten sposób lepiej się sprawdza niż tradycyjne notatki ponieważ pobudza kreatywność i łatwiej mi się tworzy wpisy 🙂

    • Super! Strasznie się cieszę, że ta metoda notowania przypadła Ci do gustu! 🙂
      Mapy myśli mają jeszcze jedną zaletę – łatwo dopisać coś do którejkolwiek z „odnóg”, a to bardzo przydaje się przy czynnościach takich jak obmyślanie zakresu artykułu.
      Dawid

  • Mapy myśli mogą być naprawdę różne, lecz sam jeszcze się do nich nie przekonałem 🙂

    Pozdrawiam mega pozytywnie

    • Mapy myśli są na tyle specyficznym sposobem notowania, że czasem nie jest łatwo się na nie
      przestawić. W końcu przez X lat notowaliśmy w odmienny sposób… Warto jednak testować ich wykorzystanie w różnych sytuacjach. Jak wspomniałem we wpisie – zastosowań jest bez liku, tak więc wierzę, że w końcu trafisz na coś co i Ciebie przekona do tej metody 🙂 Naprawdę warto, zwłaszcza w sytuacjach gdzie liczy się kreatywność, bądź zwięzła forma notatek.
      Pozdrawiam!
      Dawid

  • Map myśli używałam jeszcze za dzieciaka przy nauce, nie wiedząc, że to w ogóle tak się nazywa 😀 Nawyk został do dziś, choć już nie w formie drzewka, a bardziej punktów i podpunktów 🙂

    • Co intuicja to intuicja 😉 Tylko pozazdrościć 🙂
      A dlaczego zrezygnowałaś z pierwotnej formy drzewka? Chodziło o czytelność, czy jakieś inne względy przeważyły?
      Dawid