You are here: Home » Szybka nauka » 3 metody skutecznego notowania, których koniecznie musisz spróbować!

3 metody skutecznego notowania, których koniecznie musisz spróbować!

Gościu, czego ty ode mnie w ogóle chcesz – możesz pomyśleć. Mam dość nauki samej w sobie, żeby tracić czas na naukę nowych metod… notowania?!

Pomyśl jednak jak zmieniły by się Twoje wyniki w szkole, pracy i przede wszystkim ilość wolnego czasu gdybyś notatki sporządzał nie tylko szybciej, ale i szybciej je przeglądał. Hmm, w zasadzie czasem nawet nie musiałbyś powtórnie do nich zaglądać, bo już same ich tworzenie pozwoliło by Ci utrwalić sobie solidną porcję wiedzy. Jeśli lubisz inwestycje, zwłaszcza te wysokooprocentowane to zapewniam Cię, że zapoznanie się z poniższymi metodami będzie doskonale oprocentowaną lokatą Twojego czasu.

Jakie metody skutecznego notowania mam Ci do zaoferowania? Oto one:

Metoda flow

Metoda notowania, z której podświadomie korzystałem nawet o tym nie wiedząc. Notatki w tej postaci są swego rodzaju buntem wobec tego, co na temat notowani mówili nam w szkołach. Pięknych, równych, poukładanych wierszach tekstu wyglądających jakby zostały wycięte z podręcznika. W metodzie pajęczej sieci jest inaczej. Tu każda pojedyncza informacja jest traktowana jako niezależna cząstka wiedzy. Zapisujemy ją gdzieś na kartce. To GDZIEŚ jest bardzo istotne – niekoniecznie musi to być pierwsza linijka strony. Samą spójność i sens notatek budujemy bowiem nie tekstem, a „nitkami” pajęczyny. To one przedstawiają powiązania pomiędzy poszczególnymi porcjami wiedzy. Możemy więc połączyć jedną myśl z kilkoma innymi. W standardowych notatkach nie było to takie proste. Myśli były bowiem przypisywane do konkretnego punktu, podpunktu – zupełnie inaczej niż ma to miejsce w mózgu! Przykład tego typu notatek znajdziecie pod tym i tym adresem.

Notatki Cornela

Chyba najbardziej „tradycyjna” z metod, które dziś przedstawię. Coś na dobry początek, dla zwolenników standardowych notatek. W przypadku notatek Cornela właśnie tekst w formie punktów i podpunktów będzie trzonem zapisków. W takim razie co wyróżnia notatki Cornela na tle tego jak notuje większość z nas? 2 marginesy – z boku i dołu strony. Już tłumaczę po co nam one są – z boku strony będziemy w miarę rozbudowy naszej notatki zapisywać pytania. „z czego składa się jadro atomowe”, ” jaki ładunek ma jądro” itp. Pozwolą Ci one nie tylko szybko przejrzeć notatki w poszukiwaniu interesujących Cię informacji, ale przede wszystkim będą stanowić świetną pomoc przy powtarzaniu materiału. Korzystając z notatek Cornela nie będziesz już czytał notatek podczas nauki, a zamiast tego próbował udzielić informacji na ciąg pytań. Zapewniam Cię, że efekt takiego wzmożonego zaangażowania mózgu zauważysz już po pierwszym egzaminie.

Został nam jeszcze dolny margines – tu zapiszemy 2-3 zdania będące streszczeniem i podsumowaniem danej strony notatek. Wyciągnij esencję i złóż ją w 2 nafaszerowane konkretami zdania. W ten sposób skupisz się na tym czego już się nauczyłeś i określisz co tak naprawdę jest warte Twojej uwagi. Poza tym streszczenie przyda Ci się na gdy będziesz chciał szybko odświeżyć dany temat np. przed egzaminem.

metody skutecznego notowania Zorganizowani Efektywne notowanie

Metody skutecznego notowania – notatki Cornela

Mapy myśli

To moja ulubiona metoda! Mapy myśli stosuję nie tylko do notowania, lecz również przygotowując prezentacje czy tworząc szkielet wpisów na bloga.

Metodzie map myśli poświęcono wiele książek, w tym bestseller autora samej metody Tonego Buzana. Tłumaczy on ze szczegółami nie tylko dlaczego mapy myśli są skuteczne, gdzie można je zastosować, ale przede wszystkim jak je tworzyć. Jeśli nie odstrasza Cię 300 stronicowy poradnik, gorąco polecam. Ja dziś jednak postaram się nie rozpisywać tak bardzo jak Tony.

Mapy myśli mają być zgodnie z nazwą, graficznym przedstawieniem powiązań pomiędzy informacjami. Trochę jak w metodzie pajęczyny. Co jest jednak istotne – w przypadku mapy myśli każda mapa ma swoje centrum, temat któremu jest poświęcona. Dla przykładu może to być atom, zwalczanie stresu, bądź kreatywne notowanie. Hasło przewodnie umieszczamy w środku strony. Zalecane jest zamknięcie go w jakąś bryłę, lub w ogóle zastąpienie obrazem- np. rysunkiem atomu. Po co? Ponieważ rysowanie i używanie kolorów stymuluje prawą półkulę mózgu, a to wspomaga zapamiętywanie i zwiększa kreatywność. Polecam spróbować! Gdy mamy już obraz centralny możemy zacząć tworzyć główne gałęzie naszej mapy. Zawrzemy w nich najbardziej istotne tematy które będziemy później rozwijać – coś jak rozdziały w książce. Powinniśmy przy tym posługiwać się pojedynczymi słowami. Twój mózg bez problemu dorobi sobie resztę „historii”, a Ty zaoszczędzisz czas na notowanie, i późniejsze czytanie całych zdań. Dodatkowo używając pojedynczych słów zmieścimy na swojej mapie znacznie więcej informacji jednocześnie czyniąc ją przejrzystszą.

metody skutecznego notowania Zorganizowani Efektywne notowanie

Techniki skutecznego notowania – mapy myśli

Do konarów mapy dokładamy następnie kolejne, coraz bardziej szczegółowe informacje. Jako, że nie piszemy, linijka pod linijką, niestraszni nam wykładowcy i nauczyciele skaczący z tematu na temat – na mapie łatwo przypiąć informacje we właściwym miejscu.

Z własnego doświadczenia wiem, że zwłaszcza na początku używanie pojedynczych słów może przychodzić opornie – to normalne. W końcu przez kilkanaście/kilkadziesiąt lat robiliśmy inaczej, prawda? Polecam jednak się przełamywać i wyrobić w sobie taki nawyk. Jeśli nie przekonuje Cię argument przyspieszenia samego notowania to może przekona możliwość wykorzystania takich „hasłowych” map myśli przy pisaniu wpisów bądź przygotowywaniu prezentacji i referatów? Jeśli Twoja mapa będzie zawierała tylko hasła nie musisz się martwić, że będziesz brzmieć sztucznie powtarzając całe, wyuczone zdania. Jednocześnie o niczym nie zapomnimy – wszystko znajduje się w zapiskach.

Oczywiście we wpisie zakreśliłem tylko szablony poszczególnych metod. Nic nie stoi na przeszkodzie, by modyfikować je i dostosowywać do własnych potrzeb. Możesz też, do czego gorąco zachęcam, łączyć wspomniane systemy! Mnie również zdarza się fragment mapy myśli przekształcić w notatkę sporządzoną metodą pajęczyny. Jeśli tylko zechcesz nic nie stoi  na przeszkodzie, by w notatce Cornela zdania w formie podpunktów zastąpić mini mapą myśli. Pamiętaj, że to Twoje notatki. Robisz je, by uprawnić swoją naukę, przygotowanie do prezentacji czy egzaminu. Niech więc nie będą tworzone tylko po to by podobały się innym! Wystarczy że spodobają się Twojemu mózgowi.

A Ty, z której metody skutecznego notowania korzystasz lub po którą chcesz sięgnąć?

 

Jeśli spodobał Ci się wpis „3 metody skutecznego notowania, których koniecznie musisz spróbować!”  koniecznie przeczytaj również:

  • Zabiliście mnie mapami myśli. Posiedzę nad tym, ale boję się, że ta sztuka mnie przerośnie. Z moimi notatkami jest jeszcze jeden problem: ja koszmarnie bazgrolę. Jak się nakręcę, bywa, że nie mogę rozczytać samego siebie. 🙁

    • Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojego charakteru pisma to tym bardziej powinieneś
      spróbować mapy myśli! Zapisujemy w nich wyłącznie słowa klucze, najlepiej drukowanymi literami (jak na załączonym zdjęciu) – w końcu mamy na to czas, bo… zapisujemy znacznie mniej tekstu! Ze względu na taką kondesację treści jedną mapą myśli można objąć kilkanaście – kilkadziesiąt stron podręcznika, co jest niesamowicie przydatne np. przy późniejszych powtórkach. 🙂
      Dawid

  • Klarysa

    U mnie to wygląda tak, że wolę się uczyć z notatek kogoś innego. Zero ładu i składu w moich wypocinach.

    • To namów znajomych do korzystania, z którejś z prezentowanych metod 🙂 A tak serio, to
      może jednak warto spróbować wrócić do notowania? To nie tylko forma gromadzenia
      wiedzy, ale i doskonały sposób przyspieszenia nauki! Dzięki notowaniu możemy zapamiętywać znacznie więcej np. podczas samego wykładu, a wtedy zyskujemy mnóstwo czasu w domu 🙂
      Dawid

  • Używam wszelkim sposobów notatek ręcznych – jestem głównie kinestetykiem, mniej wzrokowcem, a słuchowiec ze mnie najgorszy 😉 W dodatku używam wiele skrótów, rysunków, symboli, kodów, więc osobom trzecim ciężko jest się uczyć z moich zapisków 🙂 Nie przejmuję się tym, bo wychodzę z założenia, że notatki są DLA MNIE, nie innych 😉
    A mindmapping czasami potrafi być prawdziwą sztuką, faktycznie gorąco polecam! Nie tylko przy nauce, notatkach, ale i w planowaniu – prac, codziennych zadań, w układaniu priorytetów. Ciężko zliczyć ile razy i w jakim celu go stosowałam 🙂

    • Mapy myśli mają faktycznie mnóstwo zastosowań 🙂 Ja np. często korzystam z mindmappingu
      przygotowując prezentacje i nowe wpisy 🙂
      Dawid

  • Najważniejsza rzecz w notowaniu według mnie to WŁASNE notatki. Nie potrafię się uczyć z czyichś notatek, jak dobre by nie były! Co do Waszych metod, z mapy myśli korzystam namiętnie – w ten sposób uczyłam się już do matury z historii. Czasochłonna w przygotowaniu, ale do powtórki – bajka! Druga metoda też jest mi znana, ale już rzadziej ją stosuję. A pierwsza to dla mnie nowość, aczkolwiek czasem stosuję jej elementy – też nieświadomie 😀

    • Ja też nigdy nie potrafiłem uczyć się z czyichś notatek. 🙂 Nawet w podstawówce, gdy notatki
      dyktował nauczyciel było mi znacznie trudniej się z nich uczyć. Te zdanie nie były po prostu moje…
      A co do map myśli, to ja niestety odkryłem je dopiero na studiach, choć z całą pewnością
      zaoszczędziły by mi sporo czasu i stresu w liceum. 🙂 Historia o której wspominasz nadała by się świetnie. Na mapach łatwo zaznaczyć różnego typu powiązania, relacje i hierarchizować informacje.
      Dawid

      • Ja teraz nawet jak słucham jakiś filmików na YouTubie to bardzo często robię sobie notatki właśnie poprzez mapy pamięci. Krótko, treściwie, do tego obrazki tu i tam – łatwo zapamiętuje, a do tego jeden rzut oka pozwala wszystko sobie przypomnieć 🙂

        • Super! 🙂 Ja czasem używam do takiego notowania nawet małych karteczek post it. Wtedy wiem, że miejsca starczy tylko na słowa klucze 🙂
          Dawid

  • Mi najbardziej spodobała się metoda map myśli. Próbowałem kiedyś wdrożyć tę metodę u siebie, ale dosyć topornie mi to szło (byłem niezadowolony z moich umiejętności artystycznych). Chętnie przeczytałbym więcej praktycznych wskazówek 🙂

    • Mam w planach wpis poświęcony specjalnie mapom myśli. Póki co jedynie wspomnę, że zwłaszcza na początku nie warto skupiać się nad wizualnymi aspektami naszych map.
      Paradoksalnie, kilka z lepszych map myśli stworzyłem posługując się 1 długopisem lub piórem i nie używając przesadnie dużo symboli. Czasem konieczność zmiany koloru, która ma uczynić naszą mapę myśli czytelniejszą staje się przeszkodą, ograniczającą kreatywność np.
      podczas burzy mózgów.
      Dawid

  • Nie wiedziałam że stosuję flow już od dawna! 🙂 Flow + mapę myśli dokładniej. Jako że jestem wzrokowcem, łatwo mi było zapamiętywać umiejscowienie obiektów, wygląd ale do pisanych haseł koniecznie potrzebowałam rozwinięcia. Dlatego pewnie nigdy nie mogłam się zorientować w notatkach, które robił ktoś inny i z reguły nie przepisywałam ich normalnie, a właśnie w taki pokręcony sposób. Sprawdzone, polecam! 🙂

    • Super! 🙂 Może przejrzyj swoje notatki i wyszperaj jakieś jeszcze nieopisane metody notowania
      🙂
      Nie wiem jak Twoje doświadczenie, ale ja metodę flow stosuję zwłaszcza wtedy, gdy wykładowca „rzuca” mnóstwo luźnych myśli, które trzeba później logicznie „usystematyzować” 🙂
      Dawid

  • uwielbiam robić notatki 🙂
    ja wyznaję przede wszystkim zasadę, że notatki mają mieć różną formę graficzną czyli np. hierarchia: 1. 1) a) -, *, > – to moja chronologia, którą stosuję od lat, dzięki temu wiem, gdzie jestem czytając notatki. poza tym tabelki, wykresy i mapy myśli – a to wszystko w KOLORACH jak na wzrokowca przystało 🙂
    przypatrzę się metodzie Conrela – pierwsze widzę 🙂

    Pozdrawiam,
    Natalia

    • Zgadzam się! Nie ma jednej absolutnie najlepszej metody notowania. Wszystko zależy od typu
      materiału, sposobie jego „podania” i naszych preferencji. Warto jednak eksperymentować z nowymi metodami – gorąco polecam Ci więc choć spróbować notatek Cornela. 🙂 Przydają się one zwłaszcza wtedy gdy nie całościowego obrazu materiału (np. wykładowca nie zrobił wprowadzania) i nie wiemy co powinno znaleźć się w środkowym punkcie mapy myśli.
      Dawid

  • Robienie notatek u mnie to zawsze chaotyczne zapisywanie urywków myśli na karteczkach, a potem nie wiem nawet co z czym i do czego. Może właśnie warto to notowanie udoskonalić, bo widzę po wpisie, że można.

    • Można, można. 🙂 Warto jednak próbować łączyć poszczególne techniki i wypracować coś swojego, z czego będzie nam się przyjemnie uczyło, a co nie będzie problematyczne w sali
      wykładowej czy podczas innego spotkania.
      Dawid

  • Lekko powaznie blog

    mapy mysli już stosowałam, choć nigdy mi się nie udało tą techniką notować wykładów na studiach – linearnie prowadzone wywody ciężko odwzorować na mapie. za to do robienia notatek do swojej prezentacji, czy przygotowywanych własnych wystąpień – najlepsza. i czy nei uważasz, ze metoda flow to taka bardziej uproszona mapa??

    • Lekko powaznie blog

      a, i ps – czekam na post z mnemotechnikami 😀

      • Flow faktycznie ma coś z mapy myśli, jednak w metodzie tej nie ograniczamy się do
        samych słów kluczy. Poza tym jedna informacja może być tu połączona z wieloma
        innymi (coś takiego można uzyskać łącząc informacje na mapie myśli strzałkami).
        Ostatecznie jednak, rozróżnienie jest dość płynne i ważne by metoda była skuteczna w naszym przypadku, a nie by mogła być zakwalifikowana do konkretnej przegródki. 🙂
        Co do mnemotechnik, to zapewne prędzej czy później coś na ich temat się pojawi, bo
        jestem zagorzałym fanem zwłaszcza GSP 🙂
        Dawid

  • Pingback: Mapy Myśli: 7 kreatywnych zastosowań, nie tylko dla studentów. Sprawdź ile przyda się Tobie? | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()

  • Pingback: Wyprawka dla studenta | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()