You are here: Home » Szybka nauka » Mapy myśli – 9 mitów, w które ślepo wierzymy.

Mapy myśli – 9 mitów, w które ślepo wierzymy.

Tworzenie mapy myśli wydaje Ci się zbyt złożone? Niedostosowane do tematyki Twoich studiów? Niemożliwe do zastosowania w biznesie? A może zwyczajnie nie masz czasu, by bawić się kolorami, tylko po to, by ostatecznie zawrzeć w mapie myśli jedynie szczątkowe, ogólne informacje…

 

Jeśli podpisujesz się pod którymś z powyższych stwierdzeń, najprawdopodobniej uwierzyłeś w mity dotyczące map myśli. W tym wpisie obalę większość z nich. Pokażę Ci jednocześnie, że notowanie w tej formie może być dużo prostsze niż prezentuje to większość poradników.

 

Nie daj się zwieść pięknym mapom myśli prezentowanym w sieci.

Większość map myśli, które możesz znaleźć w sieci była przerysowana co najmniej kilkukrotnie. Dzięki temu są rzeczowe, a przy tym atrakcyjne dla oka.

Jednak mapy myśli tak nie wyglądają… Przynajmniej nie te, tworzone na co dzień.

Tak jak Twoi znajomi nie zawsze są uśmiechnięci i nie mieszkają w Tunezji… choć można, by odnieść takie wrażenie przeglądając ich profile na portalach społecznościowych.

Zapomnij o idealnych mapach myśli! Rozpraw się z poniższymi mitami i zacznij korzystać z tej formy notatek na co dzień.

Mapy myśli 9 mitów w które wierzymy Zorganizowani

Mit #1: Mapy myśli przedstawiają tylko ogólne , szczątkowe  informacje.

Mapy myśli zawierają esencję. Dzięki temu ich tworzenie oraz przeglądanie jest znacznie szybsze. W wypełnionej nauką sesji to ogromny atut.

Mapy myśli pozbawione są „słów waty” – wypełniaczy, które nic nie wnoszą, a tylko uatrakcyjniają tekst pisany. To kolejny atut, bo przeglądając mapy myśli będziesz każdorazowo, własnymi słowami „opowiadać” o przedstawionych na niech faktach. W ten sposób zdobędziesz wiedzę, a nie jedynie wkujesz regułki. Świetnie przygotuje Cię to również, do naturalnego poprowadzenia prezentacji.

 

Mit #2 Mapy myśli nie pozwalają przedstawić detali

Pozwalają. 🙂 Korzystając z map myśli uczyłem się np. o systemach zabezpieczenia stosowanych w elektrowniach jądrowych. Bardzo złożony temat, mnóstwo niuansów – mapy myśli dały radę.

Jednak zamiast przedstawiać wszystko na ogromnej mapie myśli w formacie A3 lub A2, sugeruję raczej rozbić ją na kilka mniejszych. Jedna z nich może zawierać wtedy „spis treści” i najważniejsze zagadnienia studiowanego materiału. Każda kolejna będzie natomiast uszczegółowieniem konkretnego tematu.

Takie „małe mapy myśli” nie przytłaczają i dużo przyjemniej się z nich uczy.

 

Mit #3: Mapa myśli są nieuporządkowane

Rozgałęziona  struktura mapy myśli oferują możliwość dopisywania nowych informacji w dowolnym jej miejscu.  W przypadku tradycyjnych notatek zwyczajnie nie ma na to miejsca. Z tego powodu  informacje ze sobą powiązane bywają rozbite na kilku stronach.

Stosując kolory, symbole i zakreślając ważne informacje możesz uczynić swoje mapy jeszcze przejrzystszymi.

 

Mit #4: Mapy myśli nie nadają się do nauki matematyki i przedmiotów ścisłych

Na mapie możesz wypisywać wzory, szkicować wykresy, odwoływać się do praw fizycznych oraz zawrzeć informacje o tym, gdzie dane prawo znajduje zastosowanie.

A co z wyprowadzeniami wzorówów i definicjami? Te zawsze możesz umieścić na obrzeżu mapy myśli…

 

Mit #5: Mapy myśli nie nadają się do zastosowań biznesowych

Mapy myśli mogą być wykorzystane podczas burzy mózgów, do przygotowania  się do rozmowy kwalifikacyjnej lub stanowić odmianę checklisty. Mogą Ci również pomóc w  przygotowywaniu się do oceny rocznej, stworzeniu szkieletu prezentacji lub same w sobie stanowić atrakcyjną dla oka treść slajdów.

W tym ostatnim przypadku powinieneś sięgnąć po oprogramowanie do tworzenia mapy myśli np. iMindMap.

Mapy myśli 9 mitów w które wierzymy Zorganizowani

Mit #6: Mapa myśli powinna zawierać tylko pojedyncze słowa.

Bzdura! Na swoich mapach zapisywałem wzory, wyprowadzenia i definicje. Dzięki takiemu podejściu podczas nauki nie potrzebowałem zaglądać do skryptów, tradycyjnych notatek czy podręczników.

Jeśli chcesz w swoją mapę myśl wpleść dłuższy tekst np. definiuję proponuję jednak zapisać go na jej obrzeżu. Strzałki pozwolą Ci powiązać informację (np. definicję) z odpowiednim odgałęzieniem mapy… a nawet kilkoma. Możesz się do nich odnieść również stosując symbole: *, @, # itp.

 

Mit #7: Tworząc mapę myśli powinieneś używać drukowanych liter.

Tylko gdy masz szkaradne pismo, a chcesz się swoimi mapami myśli podzielić z innymi ludźmi. 🙂

Używając pisanych liter notujesz szybciej. Możesz więc bardziej skupić się treści samego  wykładu lub czytanej książki.

Szybkość notowania jest również niezwykle istotna, gdy korzystamy z mapy myśli do generowania pomysłów i podczas burzy mózgów. Powolne zapisywanie wybija w tym przypadku z rytmu i odcina przypływ nowych pomysłów.

 

Mit #8: Tworząc mapę myśli powinienem używać kolorów

Moje najlepsze mapy powstały przy użyciu niebieskiego długopisu lub pióra. Nigdy nie rezerwowałem tej formy notowania jedynie do sytuacji, gdy mam pod ręką zestaw cienkopisów czy kolorowych flamastrów.

Wiele z map myśli, które stworzysz będzie jednorazowych. Posłużą tylko do wygenerowania pomysłów czy szkieletu prezentacji. Po co więc tracić czas na ich upiększanie?

W przypadku map myśli mających służyć nauce możesz je zawsze przerysować z użyciem kolorów albo jak sam robiłem najczęściej – skorzystać z zakreślaczy lub kredek. Z ich pomocą możesz oznaczyć gałęzie odpowiadające identycznej tematyce lub przedstawiające najistotniejsze fakty.

Kolorowanie z opóźnieniem jest wręcz zaletą! Na tym etapie możemy bowiem ocenić które informacje są faktycznie istotne i które warto wyróżnić.

A jeśli nie masz kolorowych mazaków zawsze możesz pogrubić tekst i gałąź mapy zawierającą najistotniejsze informacje…

 

Mit #9: Tworzenie map myśli jest czasochłonne

Jeśli przestaniesz wierzyć w powyższe mity, zapomnisz i o tym. To co sprawia, że notowanie w formie map myśli bywa czasochłonne to obrazki i zastosowanie kolorów. Bez nich notowanie w formie mapy myśli jest błyskawiczne! Zapisujemy przecież tylko słowa klucze.

 

Mapy myśli są wspaniałym narzędziem przydatnym w nauce, pracy i kreatywnym rozwiązywaniu problemów. Warto mieć je w swoim arsenale i stosować nawet w sytuacjach, gdy ze względu na brak kolorów czy białej kartki nie będą wyglądać perfekcyjnie. W końcu na egzaminie nie będziesz oceniona za atrakcyjność notatek ale wiedzę którą dzięki nim zdobyłaś. A do tego ostatniego  mapy myśli nadają się idealnie!

 

Jeśli wpis „Mapy myśli – 9 mitów, w które ślepo wierzymy. przypadł Ci do gustu, to koniecznie przeczytaj również:

  • Mapy myśli całkiem dobrze sprawdzają się do robienia prezentacji i szkoleń. Można je wykonać dużo szybciej niż prezentacje w powerpoincie, bo piszemy tylko najważniejsze rzeczy. Resztę dopowiemy swoimi słowami. PS. Literówka w Mit #2: chyba miało być ‚przedstawić’

    • A masz jakiś program do tworzenia map myśli szczególnie wart polecenia? 🙂

      PS. Dzięki za wyłapanie literówki! 🙂

  • Ja często jak robię plany blogowe, to robię notatki na kształt mapy myśli, ale nie wiem, czy tak na prawdę są fachowe:). Jednak u mnie się sprawdzają. Lubię używać dużo kolorów.

    • Mapy myśli nie mają być fachowe, a po prostu działać. 🙂 Pozwalać przelać na papier myśli i generować nowe pomysły.
      Z tego co piszesz, Twoje rozwiązanie się sprawdza, a to jest najważniejsze! 🙂

      A jeśli kiedyś zechciała byś coś zmodyfikować, możesz spojrzeć na pierwszy obrazek w tym wpisie. Przedstawia on taką typową mapę myśli m.in z obrazkami i drukowanymi literami. Te cechy przydają się gdy mapa ma nie służyć tylko nam, ale stanowić np treść slajdu.

  • Anesthka

    Super! Akurat zamierzam zabrać się za stworzenie swojej mapy myśli.

  • Fajna sprawa to takie przelozenie wyobrazni na papier i moze nawet jej uporzdkowanie 😉 Pozdrawiam, Daria x

  • Wow, świetny post. Nigdy nie robiłam mapy myśli, a faktycznie często da się zauważyć w blogosferze pisanie o nich. Zdecydowanie chcę spróbować! A w komentarzach nawet odkryłam programy do robienia ich 🙂
    „Przełożenie wyobraźni na papier”, jak pisze poniżej Daria. Piękne…

    • Polecam spróbować. Można w ten sposób świetnie streszczać ksiąski/ prezentacje lub szykować kolejny wpis… 🙂

  • bardzo długo byłam przeciwnikiem map myśli, bo całe życie robiłam notatki inaczej i przecież dobrze radziłam sobie w szkole 🙂 W końcu jednak postanowiłam spróbować i mimo, że wciąż odruchowo umieszczam na nich za dużo tekstu to i tak uważam, że uczenie się z nich jest na dłuższą metę o wiele bardziej efektywne 🙂

    • Ja też często robię takie mieszane notatki. Notatki mają nam pomagać, a nie nas ograniczać 🙂

  • Gdy czytam o mapach myśli od razu przywołuję wspomnienia studiów – miałam przedmiot, na którym je omawialiśmy + wiele innych ciekawych rzeczy, dotyczących uczenia się czy planowania. Drugą rzeczą, która zapadła mi szczególnie w pamięć z tych zajęć jest krzywa obrazująca, w jakich godzinach najlepiej przyswaja się nowe informacje.

    • Jakie to godziny? 🙂 Jeśli możesz, podrzuć proszę jakiś link do tego wykresu… 🙂

      • Linku do wykresu nie mam – miałam go w notatkach ze studiów, a to już było wiele lat temu 😉 Były to godziny 10:00 i 20:00.

        • W moim przypadku 20 jest faktycznie świetna do nauki! Myślałem jednak, że to wyłącznie moje preferencje…
          Dzięki za ciekawostkę! 🙂