You are here: Home » Szybka nauka » Metoda 6 kapeluszy myślowych. A gdzie Ty ją wykorzystasz?!

Metoda 6 kapeluszy myślowych. A gdzie Ty ją wykorzystasz?!

Kto z nas podczas dyskusji nie słyszał, „spójrz na to z drugiej strony”? Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Niemniej jednak skuteczne rozwiązywanie problemów, wymaga od nas umiejętności postrzegania różnych stron rozpatrywanego zagadnienia. Analiza wyłącznie faktów okazuje się nie wystarczająca, gdy w grę wchodzą emocje, obawy  i nadzieje ludzi. W takich sytuacjach z pomocą przychodzą myślowe kapelusze (thinking hats*).

 

Czym są myślowe kapelusze?

Niektórzy ludzie mają wrodzoną umiejętność wchodzenia w uczucia innych ludzi i postrzegania świata z wielu perspektyw. Pozostali nie są jednak bezradni – mogą nauczyć się tego, stosując metody „ukierunkowanego myślenia”.

Przykładem takiej metody są właśnie myślowe kapelusze, opracowane przez psychologa i autorytet w dziedzinie procesu myślenia Edwarda de Bono.

Istotą tej metody jest nakładanie przez uczestników dyskusji kolorowych kapeluszy przed zabraniem głosu. Kolor kapelusza ma przy tym charakteryzować typ naszej wypowiedzi  – czy odnosi się ona do faktów, emocji czy też wad zaproponowanego rozwiązania.

Korzyści z takiego prowadzenia dyskusji nie odczuje jednak wyłącznie osoba ją nadzorująca. Pomaga ona również jej uczestnikom w uświadomieniu sobie, co mówią oraz w jakich proporcjach. Czy sugeruję rozwiązania? Dostarczam nowych faktów? Jestem adwokatem diabła? Czy może patrzę na sprawę przez różowe okulary próbując wskazać zalety, których inni nie dostrzegają?

Oczywiście metodę można wykorzystać również nie posiadając kolorowych kapeluszy. Charakter wypowiedzi możemy zasygnalizować wówczas np. przez podniesienie w górę kolorowej kartki (na której ponadto można zapisać co ona oznacza – przydaje się dla osób które zetkną się z metodą po raz pierwszy)

A gdy korzystasz z metody w pojedynkę, wystarczy, że przedzielisz kartkę na 5 części. W każdej z komórek możesz zapisywać  swoje spostrzeżenia odnoszące się do jednego z myślowych kapeluszy.

Metoda 6 kapeluszy myślowych myślowe kapelusze De Bono Zorganizowani

Do dyspozycji masz 5 myślowych kapeluszy…

Jak wspomniałem już we wstępnie, każdy z myślowych kapeluszy oddaje charakter wypowiedzi:

  • Kapelusz biały – w nim mówimy o faktach, liczbach, danych, terminach itp. Wszystkie informacje są obiektywne i możliwe do zweryfikowania.
  • Kapelusz czerwony – wkładając go sygnalizujemy, że będziemy dzielić się przeczuciami oraz emocjami odczuwanymi na myśl o poruszanym zagadnieniu.
  • Kapelusz zielony – jego włożenie sygnalizuje, że chcemy przedstawić alternatywny pomysł lub uzupełnienie któregoś z istniejących rozwiązań
  • Kapelusz żółty  jest kapeluszem optymistycznym. Wkładając go sygnalizujemy, że będziemy mówić o korzyściach i nadziejach jakie wiążą się z konkretnym rozwiązaniem
  • Kapelusz czarny jest kapeluszem pesymistycznym i przeciwieństwem kapelusza żółtego. Jego włożenie symbolizuje, że mamy zamiar mówić o wadach i niedociągnięciach konkretnego rozwiązania.

 

Szósty myślowy kapelusz – gdy chcesz wykorzystać metodę pracując w grupie

Stosując metodę myślowych kapeluszy w grupie, gdzie nie ma jednego lidera i osoby nadzorującej dyskusję można ponadto wykorzystać szósty,  niebieski kapelusz. Osoba wkładająca te nakrycie, wyciąga wnioski, zadaje pytania pomocnicze lub sprowadza dyskusję na właściwe tory.

 

Kolejność wkładania kapeluszy ma znaczenie!

Przed rozpoczęciem dyskusji trzeba jasno określić, co będzie jej tematem i jakich rezultatów oczekujemy. Jeśli pracujecie w grupie, etap sprecyzowania oczekiwań będzie od Was wymagał głównie niebieskiego kapelusza.

W drugim kroku zbieramy dostępne dane i informacje (kapelusz biały). Na tym etapie, z pewnością zaczną pojawiać się również wypowiedzi w kapeluszu czerwonym, odnoszące się do emocji odczuwanych w związku z przedstawionymi danymi.

W kolejnych etapach następować będzie zbieranie pomysłów (kapelusz zielony), ich ocena – odnosząca się do zalet (kapelusz żółty) oraz wad i niedociągnięć (kapelusz czarny). Na koniec pomysł powinien być jeszcze raz oceniony pod kątem naszych odczuć . Czasem warto zaufać intuicji!

 

Powyższy schemat jest wyłącznie sugestią. Uczestnicy dyskusji mogą korzystać z dowolnego myślowego kapelusza, dowolną ilość razy i na dowolnym etapie dyskusji. Warto jednak:

  • Nie wzbraniać się przed używaniem czerwonego kapelusza (emocje). Pomaga on oddzielić fakty od naszych  obaw i emocji.
  • Ocenę pomysłu rozpoczynać od „optymistycznego” kapelusza żółtego, a dopiero później przejść do wad (kapelusz czarny). Dużo trudniej dostrzec zalety po fali ataków na dany pomysł.

 

Kilka pomysłów na zastosowanie metody myślowych kapeluszy.

Myślowe kapelusze można zastosować w wielu sytuacjach:

  • Dyskusji nad wprowadzenia nowego produktu lub rozwiązaniem palącego problemu dotykającego firmę.
  • Podczas przygotowywania prezentacji lub szkolenia. (myślowe kapelusze mogą pomóc Ci dostrzec obawy i wątpliwości  przyszłej widowni)
  • Podejmując jakąkolwiek poważniejszą decyzję – od zmiany miejsca zamieszkania, po wybór kierunku studiów lub tematu pracy dyplomowej
  • Szykując się do rozmowy kwalifikacyjnej lub rozmowy o podwyżce (warto uświadomić sobie obawy i zastrzeżenia przełożonego i potrafić się do nich odnieść)
  • Jako metoda aktywizująca w szkole lub podczas warsztatów

 

*Jeśli chcesz poznać oryginalną metodę służącą grupowej dyskusji, opracowaną przez Edwarda De Bono polecam Ci książkę jego autorstwa. Nosi ona tytuł „Sześć myślowych kapeluszy”  lub w łatwiej dostępnej angielskiej wersji  „Six thinking hats”.

 

 

  • Nie wiedziałam nawet, że istnieje taka metoda. Pomysł autora bardzo mi się podoba 😉 Ja jestem z tych osób, które łatwo wczuwają się w sytuacje drugiej osoby. Ma to swoje plusy, ale i minusy 😉

    • Ale minusów chyba mniej? 😉

      • Różnie bywa, często staram się wszystkim wokół pomóc, bywa, że swoim kosztem, a ludźmi jest tak że raz Cię docenią, a innym razem wykorzystają.

        • Rozumie – ludzie nie zawsze docenią Twoje starania, jednak sama chyba gdzieś w głębi cieszysz się, że możesz komuś pomóc i że masz w sobie tę empatię. To wspaniała cecha! 🙂

          • Tak, masz racje. I psychicznie też lepiej się czuję, ponieważ nie dręczą mnie wyrzuty sumienia:)

  • Nas zachęcają do stosowania tej metody na lekcji z uczniami, jednak w podstawówce jest problem z zastosowaniem tego, ale na pewno się sprawdzi świetnie np. w szkole średniej 🙂

    • Żona stosowała tę metodę w 7 klasie, ale to pewnie dużo zależy od konkretnej klasy i dzieci 🙂 W szkole średniej lub pracy z pewnością będzie znacznie łatwiejsze 🙂