You are here: Home » Motywacja » Najczęstsze błędy podczas nauki. Pozbądź się ich jeszcze przed sesją!

Najczęstsze błędy podczas nauki. Pozbądź się ich jeszcze przed sesją!

Przed nami sesja…

Nawet jeśli to już ta ostatnia,  paradoksalnie to dopiero początek Twojej nauki. 🙂 Praca, rozwój firm, a często i nasze hobby wymaga ciągłego pogłębiania wiedzy. Skuteczna i szybka nauka, jest narzędziem, które nie tylko pozwali Ci zgłębiać wiedzę i poszerzać kompetencje. Pozwali również zaoszczędzić mnóstwo czasu. Z drugiej strony zaniedbanie tej dziedziny może nas sporo kosztować, zarówno czasowo jak i finansowo. Jakie są najczęstsze błędy podczas nauki? Co rujnuje nasze starania? Jak uniknąć najczęstszych błędów i uczyć się efektywniej?

 

Zwalasz odpowiedzialność na wykładowcę

Nauczyciele powinni dbać o to by ich zajęcia były ciekawe, a uczniowie czy studenci rozumieli wykładany temat. Co jednak, gdy tak się nie stanie? Gdy prowadzący minął się z powołaniem, rozchorował, czy nie zrealizował jakiegoś zagadnienia? Zmienić? Bardzo dobrze! Powinieneś zmienić swoje podejście i wreszcie wziąć odpowiedzialność za swoją edukację.

Żadnego pracodawcy nie będzie interesować, że „Twoja nauczycielka angielskiego nie potrafiła wytłumaczyć„, albo że „tego nie było„. Uczysz się dla siebie – zatroszcz się więc o to co wyciągniesz z zajęć lub kursu. Jeśli widzisz luki w swojej wiedzy postaraj się je wypełnić. Jeśli wiesz, że dana wiedza przyda Ci się w przyszłości, skorzystaj z konsultacji, korepetycji, przeczytaj kolejną książkę lub zmień szkołę językową. Traktuj nauczyciela jako miły dodatek, który wielokrotnie potrafi uprościć naukę, zmotywować i dostrzec nasze błędy dzięki czemu możemy popracować nad ich unikaniem w przyszłości. Nie zwalajmy jednak na niego odpowiedzialności za to co potrafimy i co wynieśliśmy ze studiów. Takie spojrzenie oszczędzi Ci frustracji i negatywnych emocji, a zamiast tego pozwoli Ci stać się panem własnego losu.

Najczęstsze błędy podczas nauki Zorganizowani

Najczęstsze błędy podczas nauki – #1 Zwalasz odpowiedzialność na wykładowcę

Uczysz się po kolei

Większość książek i wykładów dzieli materiał tematycznie – rozdziałami. Nie oznacza to jednak, że czytanie podręcznika  „od deski do deski” jest najefektywniejszą metodą nauki. Zastosowany w podręcznikach podział, ma raczej na celu ułatwić znalezienie potrzebnej informacji oraz przedstawić tok myślenia autora podręcznika (który zwykle posiada znacznie większą wiedzę, skoro napisał tę książkę i wiele rzeczy jest dla niego oczywistych).

Nasza pamięć działa na zasadzie wiązania nowych informacji które chcemy przyswoić, z tym co już znajduje się w zasobach naszej pamięci. Warto więc zadbać o solidne zaplecze stworzone z bardziej ogólnikowej wiedzy.

 „Od ogółu do szczegółu” jest najskuteczniejszą metodą nauki.

 Dużo prościej zapamiętać szczegóły dotyczące drugiej wojny światowej, znając ogólny rys historyczny i mając choć ogólnikową wiedzę na temat historii. Ucząc się anatomii łatwiej zacząć od poznania głównych funkcji wszystkich układów ciała i zależności pomiędzy nim. Dopiero z tak przygotowanym gruntem przejść do szczegółowego omówienia każdego z nich.

Jak zyskać takie szerokie spojrzenie? Przejrzyj swój zeszyt, notatki lub podręcznik zwracając uwagę na nazwy rozdziałów i podrozdziałów. Przeczytaj wstępy do każdego z nich, a zyskasz spojrzenie „z lotu ptaka” na cały materiał, który musisz opanować. Przy okazji nasunie Ci się zapewne wiele pytań i wątpliwości, które będziesz mógł rozwiać w kolejnym etapie nauki.

 

Uczysz się biernie

Czytanie notatek „w myślach” jest świetną metodą… oszukiwania siebie, że się uczymy. Twój organizm w toku ewolucji przywykł do zwracania uwagi i zapamiętywania jedynie rzeczy ważnych – przede wszystkim tych, które stanowią dla niego zagrożenie. (To dlatego nasi rodzice tak dobrze pamiętają wszystkich wymagających i surowych nauczycieli. 🙂 )

Jeśli więc chcesz zapamiętywać szybko musisz zacząć traktować nowy materiał jak drapieżnika – z większa dozą emocji, które zainteresują Twój mózg i przekażą mu sygnał „to ważne – zapamiętaj to!”. Jak tego dokonać? Przestań tylko czytać! Zacznij opowiadać sobie, swoim znajomym przygotowującym się na ten sam egzamin lub rodzinie o tym co właśnie przeczytałeś. Używaj własnych słów dzięki czemu przekonasz się czy naprawdę rozumiesz nowe informacje. Mów z emocjami, energią i pasją. Gdy analizujesz wykresy, zależności i schematy zacznij je przerysowywać (z pamięci rzecz jasna :)) Omawiaj co na nich widzisz, jakie tendencje zauważasz. Rysując używaj kolorów – to stymuluje mózg, pozwala łatwiej go zainteresować, a o to przecież nam chodzi.

Jeszcze jedna rzecz- możesz myśleć, że taki sposób nauki jest bardziej czasochłonny – te całe kolory, opowiadanie i w ogóle. Jeśli spróbujesz, przekonasz się jednak, że taka metoda nauki pozwoli Ci opanować materiał znacznie szybciej – będziesz skupiony i dużo efektywniej wykorzystasz czas.

Najczęstsze błędy podczas nauki Zorganizowani

Najczęstsze błędy podczas nauki – #4 Nie powtarzasz

Nie powtarzasz

Są w moim życiu szczegóły, które nigdy nie wypadną z mojej pamięci – zakładanie Kindze obrączki, moment gdy znaleźliśmy pierwsze mieszkanie i pożegnanie z rodzicami przed przeprowadzką do Warszawy. Takich rzeczy się nie zapomina. Czy aby na pewno? Wiele z naszych wspomnień, jest w nas tak głęboko zakorzenionych nie tylko dlatego, że wywarły na nas tak silne emocje, ale ponieważ wracaliśmy do tych wspomnień wielokrotnie i emocjonalnie je przeżywaliśmy.

Jeśli chcesz z podobną łatwością przywoływać sobie informacje z dowolnego przedmiotu, chcesz trwale zapamiętać zależności, wzory, przepisy prawne… czy kucharskie musisz je regularnie powtarzać. Robiąc ciasto, za pierwszym razem korzystasz z przepisu. Przy kolejnych próbach, wspomagasz się nim tylko. W końcu jesteś w stanie upiec pyszny sernik czy muffinki z pamięci. Bezbłędnie. Za każdym razem.  Tak właśnie działa pamięć.

 Powtarzanie jest kluczem do trwałego zapamiętywania.

 Jeśli więc chcesz, by informacje pozostały w Twojej głowie dłużej niż do końca sesji, zacznij je utrwalać. Urozmaicenie nauki, zastosowanie map myśli, lub programów do inteligentnych powtórek może uczynić powtarzanie zabawą i sprawić, że powtórka nie będzie po prostu kolejnym czytaniem tego samego materiału.

 

A co Ty dodałbyś do mojej listy błędów rujnujących naszą naukę? Masz jakieś rady dla uczniów lub studentów, których czeka sesja?

 

Jeśli spodobał Ci się wpis „Najczęstsze błędy podczas nauki. Pozbądź się ich jeszcze przed sesją!?” koniecznie przeczytaj również:

  • Ula z prostoofinansach

    Oj podrzucę ten post mojej córze. Sesja coraz bliżej, a nuż jakiś pomysł jej się spodoba.

  • Myślę, że często jest to też zostawianie ogromnej ilości materiału na ostatnią chwilę i nie robienie notatek (takich dla siebie). Na szczęście ja już sesje mam za sobą, jednak zawsze warto wiedzieć jak się uczyć:)

    • Też uważam, ze w notowaniu nie chodzi tyle o gromadzenie wiedzy (tej w internecie jest bez liku) co przedstawieniu sobie informacji w takiej formie, takimi słowami, że będziemy się uczyć już podczas robienia notatek. Tak więc możemy sobie przybić piątkę! 🙂
      Pozdrawiam!

  • W tej chwili mnie to nie dotyczy ale cenne rady moze mi sie jeszcze kiedys przydadza 😀

  • Ja na przykład uczę się opowiadając. Mówię do siebie, do Lubego albo nawet do królika. 😀 Powtarzam materiał tak, jakbym była wykładowcą (chyba wybór polonistyki ze specjalizacją nauczycielską był całkiem trafny) i mówiła do słuchaczy. Posługuję się notatkami, gdy czegoś zapominam, ale za każdym kolejnym razem mówię coraz więcej z pamięci. Przynajmniej mi się to nie nudzi, bo opowiadam „zabawne” anegdotki sama do siebie. Może to głupie i podchodzi pod jakąś chorobę psychiczną, ale skoro skutkuje, to nie będę narzekać… 😀 Sesję wszakże jakoś zdać trzeba!

    • Musisz mieć genialnego królika! 🙂 Jak się wabi? Isaac? Albert? Galileusz? 🙂
      Ja królikowi nigdy nic nie opowiadałem, ale rodzice miewali ze mną ciężko… 😉
      Powodzenia w sesji! – dla Ciebie i królika (no chyba, że ten zdał wszystko na zerówkach) 🙂
      Dawid

      • Królik się Lucy (choć dostał takie imię dopiero po tym, jak weterynarz oznajmił, że to dziewczynka i musiałam zrezygnować z imienia Witkacy… :D).
        I dziękuję pięknie, będziemy się starać wszystko zaliczyć! 😀

  • Szkolne inspiracje

    Świetnym sposobem nauki są mapy myśli. Notujemy na nich najważniejsze rzeczy i przy okazji się uczymy, a i powtórka jest łatwiejsza, bo każde zagadnienie mamy w jednym miejscu.

    • Ja też jestem ogromnym fanem map myśli! Uwielbiam korzystać z nich zwłaszcza podczas
      powtórek, które dzięki temu nie są suchym powtarzaniem materiału. 🙂
      Dzięki za komentarz!
      Dawid

  • Ja zawsze miałam swój własny system nauki. Zaczynałam uczyć się wcześniej, a dzień przed egzaminem tylko powtarzałam materiał. Niestety nigdy nie potrafiłam skupiać się na szczegółach i pomijać rzeczy nieistotne. Zawsze wydawało mi się, że wszystko jest ważne i co, jeśli akurat trafi się na egzaminie? Dlatego zazwyczaj opanowywałam cały materiał 🙂

    • Dzieńwcześniej nie ma się już co uczyć – to tylko potęguje stres. Za to rozpoczęcie nauki dużo wcześniej, pozwala dużo lepiej utrwalić wiedzę, powtórzyć ją i spojrzeć na nią z różnych „stron”. Widzę wzorowa studentka z Ciebie! 🙂
      Dawid

  • Bardzo celne punkty. Można by dodać jeszcze coś o braku skupienia i byciu w stanie ciągłego rozproszenia. To chyba największy wróg uczenia się 🙂
    Napisałem kiedyś artykuł o tym jak przetrwać sesję. Myślę, że dobrze uzupełni ten 🙂
    JAK PRZETRWAĆ SESJĘ? 7 PORAD WETERANA

    • Cenne spostrzeżenie!
      Faktycznie problem z koncentracją, w erze smartfonów, facebooka itp. jest gigantyczny.
      Dzięki za podsunięcie źródła i wartościowy komentarz!
      Dawid

  • Rozbił mnie motyw ,,drapieżnika”. To jest po prostu świetne. 🙂 Nigdy bym tak o sprawie nie pomyslał.

  • Zwalanie winy na nauczyciela to najczęstsza wymówka uczniów, którzy przychodzą do mnie na korepetycje, bo to przecież Pani się na nich uwzięła. Najczęściej zapominają dodać, że nie chodzili na lekcje albo byli obecni na nich tylko ciałem 😉
    Wypowiadanie na głos czytanych wiadomości mnie bardzo, bardzo pomaga. A jeśli mogę komuś o tym opowiedzieć, to już w ogóle jest super 😀

    • Skąd ja to znam… miałem podobne doświadczenia jako korepetytor 😉 Z tym, że wtedy mi to niespecjalnie przeszkadzało…
      Dawid

  • IMOMO.pl

    Idealnie by było znaleźć metodę na siebie samego. Dla jednych to będą mapy myśli, dla innych przeczytanie tekstu 24 razy (miałam kolegę, który tak właśnie się uczył, zawsze miał stypendium). Idealnie by było, gdybyśmy mogli popróbować w szkole, ale nie próbujemy. Więc zostaje narzekanie na wykładowcę:) [Maja]

    • Pytanie ile ten kolega ze stypendium dzisiaj z tego pamięta:)
      Ja naukę traktuję raczej jako proces długofalowy, którego rezultat można ocenić po tym co pamiętamy za 3, 5, 10 lat… Dopiero taki sprawdzian pokazuje która metoda jest rzeczywiście skuteczna.
      Dawid

  • Bardzo podoba mi się to zdanie, że uczysz się dla siebie! Jeśli to jest punktem wyjścia do nauki to proces przyswajania wiedzy i umiejętności jest znacznie bardziej efektywny. 😉