You are here: Home » Szybka nauka » Nietypowe metody nauki języków obcych. Będziesz zdziwiony, że i tak można…

Nietypowe metody nauki języków obcych. Będziesz zdziwiony, że i tak można…

Mogłoby się zdawać, że szkoły językowe i aplikacje do nauki języków zaoferowały nam już wszystko. Mamy fiszki, aplikacje do inteligentnych powtórek, nagrania i konwersacje z nativami. Jedyna rzecz, jakiej brakuje części uczących się języka to widoczne efekty ich trudu i poświęconego czasu. Jeśli czujesz się częścią tej grupy – nie zniechęcaj się! Nie rezygnuj z nauki! Wciąż istnieje szereg nietypowych metod, o których nie powiedzą Ci w szkołach językowych. Nie powiedzą, ponieważ możesz je stosować w pojedynkę i nie potrzebujesz do nich szkoły!

W tym wpisie przedstawię Ci cztery takie nietypowe metody nauki języków obcych. Powiem, na jakim etapie nauki są najskuteczniejsze oraz dam praktyczne wskazówki, jak korzystać z każdej z nich, w celu odniesienia maksimum korzyści.

 

Dlaczego warto sięgać po nietypowe metody nauki języków obcych?

Przede wszystkim zastosowanie niekonwencjonalnych metod nauki języka może poprawić skuteczność i szybkość z jaką będziesz zdobywał swoje językowe umiejętności. Zastosowanie nowych metod wnosi również różnorodność – „powiew świeżości” zwłaszcza dla osób, które nad danym językiem pracują już długo, ciągle korzystając z tych samych metod i technik.

Nietypowe metody nauki języków obcych

Ja dodatkowo sięgam po takie nietypowe metody nauki języka jeszcze w jednym celu – uwielbiam testować nowości! Jeśli Ciebie również cieszy próbowanie czegoś nowego – zaryzykuj. Poświeć tydzień-dwa ucząc się stosując jedną z zaprezentowanych poniżej metod. Jeśli chcesz dodać sobie motywacji napisz mi w komentarzu, którą zamierza wypróbować, a po okresie prób podziel się odczuciami. 🙂 Trzymam kciuki i już prezentuje pierwszą z nietypowych metod, którą jest…

 

Shadowing

O skuteczności tej metody świadczy fakt, że jest ona propagowana przez amerykańskiego poliglotę Alexander’a Arguelles’a znającego ponad 50(!) języków. Metoda polega na powtarzaniu kwestii za aktorem, mówcą czy ulubionym komikiem, od którego chcemy się uczyć. Tyle tytułem wstępu – jak zastosować tę metodę w praktyce?

  1. Znajdź materiał wideo/audio, z którego chcesz się uczyć. Najlepiej jeśli istnieje do niego transkrypcja (przydaje się zwłaszcza na początkowych etapach nauki). Popularne seriale, do których bez trudu znajdziesz napisy nadadzą się więc idealnie!
  2. Zapoznaj się z materiałem – odsłuchaj go co najmniej raz.
  3. Odtwórz materiał po raz kolejny tym razem mówiąc poszczególne kwestie wraz z aktorami. Niech wasze głosy „nakładają się” – to dużo skuteczniejsze niż powtarzanie za aktorem (jednak wymaga kilkukrotnego odsłuchania fragmentu lub transkrypcji).

Pobierz darmowy e-book:
„Koncentracja. Poznaj klucz do SUKCESU”

Metoda ta jest skuteczna zwłaszcza, jeśli będziemy stosować ją kilkukrotnie na tym samym fragmencie. Pozwoli to dobrze wczuć się w „rolę” i uczyć emocjonalnego wypowiadania kwestii. A to naprawdę ważne, gdy chcemy brzmieć naturalnie np. dziękując za pomoc czy prosząc o rachunek w restauracji. W metodzie shadowing bardzo ważne jest również nasze zaangażowanie. Powtarzanie kwestii znudzonym głosem, gdy siedzimy w łóżku na niewiele się zda – Argulles sugeruje, by w trakcie nauki metodą shadowing chodzić. Ja ucząc się czegokolwiek, zwłaszcza prezentacji często chodzę – coś w tym jest! 🙂

Z metody shadowing może korzystać dosłownie każdy. Do jej stosowania nie potrzeba znać nawet podstaw języka! W trakcie jej używania osłuchujemy się z naturalnym głosem native speakerów, jednocześnie powtarzając poprawne zdania w sposób, w jaki powinny być wypowiadane (intonacja) w konkretnych życiowych sytuacjach i kontekstach słownych. W ten sposób unikamy tłumaczenia i zamiast zastanawiać się jak przetłumaczyć „poprosimy rachunek” rzucisz „Could I have the check, please?” Bardziej zaawansowani będą dzięki tej metodzie mogli naśladować wystąpienia np. Baraca Obamy czy swoje ulubione TEDowe wystąpienia. Jednym słowem shadowing to świetna, nietypowa metoda nauki naturalnego sposobu wypowiadania się.

 

Twórz zwariowane historyjki

Ta metoda jest skuteczna zwłaszcza na początkowych etapach nauki. Zwłaszcza nauki słówek. Polega ona na spontanicznym wymyślaniu zwariowanych historyjek (po polsku), w które wplątujemy nowopoznane słówka w języku obcym. Dla przykładu osoba ucząca się nazw zwierząt w języku angielskim, może uczyć się ich opowiadając:

„Całe dzieciństwo chciałam mieć dog’a. Wiele razy zdarzało mi się zasypiać marząc o głaskaniu takiego kudłatego dog’a i beztroskiej zabawie z moim dog’iem w parku. Moim rodzicom jednak kompletnie nie odpowiadał pomysł posiadania dog’a! Sami w dzieciństwie posiadali dog’i i dobrze w wiedzieli, jak wiele wyrzeczeń z dog’iem się wiąże. Żadne z nich nie miało jednak cat’a. Tak więc, w dniu w którym mój młodszy brat spytał ich, czy mógłby wziąć na przechowanie małego cat’a Maksioła…”

Układając tego typu historyjki, zadbaj by była dla Ciebie atrakcyjne, zabawne i ich tworzenie dawało Ci frajdę. By uczynić naukę jeszcze zabawniejszą spróbuj zachęcić znajomą lub swoją drugą polówkę uczącą się tego samego języka i nawzajem opowiadajcie sobie tego typu „nienormalne” historyjki.

Nietypowe metody nauki języków obcych

Skocz na głęboką wodę

Wiele osób uczących się języka uważa, że poziom tekstu powinien odpowiadać ich znajomości języka. Twórcy metody learn real english są innego zdania. Sugerują oni, by niemal od samego początku słuchać naturalnych wypowiedzi native speakerów. Jako, że na tym etapie nauki będziemy niewiele rozumieć  przydają się transkrypcje wraz ze słowniczkiem. Ale to nie wszystko – w metodzie, którą chciałem opisać ciekawe jest to, że taki nowy, zaawansowany tekst powinniśmy przesłuchać wielokrotnie – 20-30 razy! W ten sposób uczymy się go wręcz na pamięć… I o to właśnie chodzi. Znając tekst możemy bowiem zacząć się nim „ bawić” – opowiedzieć historię w pierwszej, lub trzeciej osobie. W czasie przeszłym, teraźniejszym i przyszłym.  Możemy zadawać sobie również pytania do tekstu

„Ala ma kota”

Kto ma kota? Jakie zwierze ma Ala? Czy Ala ma psa? itp.

Takie podejście pozwala opanować zarówno szybkie zadawanie podstawowych pytań jak i intuicyjne udzielanie odpowiedzi w odpowiednim czasie i formie.

Oryginalny kurs, do którego zalinkowałem powyżej, jest dość drogi – kosztuje $97. Myślę jednak, że bez trudu możesz zastosować proponowaną przez zespół learn real english metodę własnymi materiałami – np. fragmentami audiobooków.

Zastosowanie opisanej metody wymaga choć podstawowych umiejętności językowych (tworzenie czasu przeszłego, przyszłego), pomaga jednak utrwalić te konstrukcje i zacząć stosować je automatycznie, bez potrzeby zastanawiania się nad prawidłowymi formami wyrazów.

I choć odsłuchiwanie jednego i tego samego nagrania wielokrotnie, może wydawać się uciążliwe, to przy wyborze ciekawych materiałów można się przy tym sporo nauczyć. Ja dla przykładu uczyłem się w ten sposób słuchając podcastów „Interesting Thing of the Day”, z których dowiedziałem się sporo m.in. o amerykańskich „dime museums” czy paryskich katakumbach.

Metoda ta jest o tyle fajna, że można korzystać z niej (budować różne wersje historyjek) np. biorąc prysznic, szykując posiłki czy stojąc w sklepowej kolejce. W tym ostatnim przykładzie nie polecam jednak opowiadania na głos. 🙂 A właśnie! Czy wspominałem już, że wszystkie techniki nauki języka są skuteczniejsze, jeśli zdania wypowiadamy na głos, a nie jedynie w myślach?

 

Plagiatuj i baw się dobrze!

Czy marzyłaś kiedyś by potrafić pisać równie dobrze jak twój ulubiony zagraniczny bloger, czy autor książek? Może chcesz spróbować? Jeśli tak – znajdź artykuł lub fragment książki, który szczególnie przypadł Ci do gustu i postaraj się go sparafrazować. Poszukaj innych słów i zdań, którymi wyrazisz te same myśli. Zastosuj również inne konstrukcje gramatyczne, czas lub osobę (pierwsza, trzecia).

Stosując tę metodę, dodatkowo skupisz się na zastosowanych przez autora konstrukcjach gramatycznych, a takie „rozpracowanie” pomaga nie tylko nauczyć się języka, ale i polepszyć Twoje umiejętności pisarskie.

Życzę Ci wielu fantastycznych tekstów napisanych w ten sposób – pamiętaj jednak, by po skończonej pracy posprzątać i usunąć tekst – nikt nie lubi plagiatów 🙂

 

Spodobał Ci się ten wpis? Myślisz, że metody, które przedstawiłem mogły by przydać się Twoim znajomym? Jeśli tak – proszę udostępnij go na facebooku 🙂 Będę wdzięczny również za wszelkie komentarze pod wpisem!

Trzymam kciuki za Twoją naukę! Powodzenia! 🙂

 

Spodobał Ci się wpis?
Nie omiń następnego! Zapisz się na zorganizowany newsletter!
Przy okazji zgarnij darmowy e-book:
"Koncentracja. Poznaj klucz do sukcesu"

Jeśli wpis Nietypowe metody nauki języków obcych” przypadł Ci do gustu, to koniecznie przeczytaj również:

  • Ja kiedyś czytałam o takiej metodzie nauki słówek, żeby powtrzać je podczas ćwiczeń fizycznych ponoć też skuteczne 🙂 bo wchodzi mimochodem 🙂

    • A w jaki sposób powtarzamy te słówka? Tłumaczymy nazwy przedmiotów, które znajdują się wokół? Korzystamy z listy? Proszę, powiedz coś więcej o tej metodzie – ostatnie sporo biegam i chętnie bym ją przetestował 🙂
      Dawid

      • Z tego co pamiętam, najpierw tworzy się listę słówek, potem nagrywa się, na dyktafon i odtwarza podczas ćwiczeń. Ponoć działa, nigdy nie miałam okazji przetestować, ale chyba spróbuję. 🙂

        • Słówka kiedyś nagrywałem i odsłuchiwałem w autobusie… ale to nie o taki ruch chyba chodziło 🙂
          Dawid

          • A no nie, tutaj głównie chodzi o to, żeby słowa wchodziły do głowy mimo chodem, przy jeździe w autobusie zaczyna Cię to nudzić (przynajmniej mnie nudziło), przy bieganiu już nie bardzo. 😉

          • Mi też się nudziło. Często łapałem się na tym, że od 5 minut zamiast się „uczyć” gapię się przez okno 🙂 Dlatego też szybko zrezygnowałem z tej metody 😉
            Dawid

  • Bardzo oryginalne pomysły 😉 Świetny wpis 🙂

    • Dzięki! Która z metod najbardziej przypadła Ci do gustu? 🙂
      Dawid

      • „Twórz zwariowane historyjki” zdecydowanie najlepsza 😉

  • Bardzo fajne pomysły. Ja jestem zwolenniczką różnych kreatywnych metod nauki, bo takie się nie nudzą, sprawiają frajdę, a przy okazji można naprawdę wiele się nauczyć 🙂

    • Dokładnie! Testowanie nowych metod jest ciekawe samo w sobie 🙂
      Dawid

  • Asia

    Potwierdzam skuteczność pierwszej metody 🙂 Jest niezastąpiona jeśli chodzi o rozumienie idiomów i tego, w jakich sytuacjach można każdy z nich stosować. Nie wspominając o nauce wymowy, akcentowania, zastosowania czasów itd. Polecam też gadanie do siebie na głos w obcym języku w różnych sytuacjach np. komentowanie etapów przygotowywania obiadu, podczas spaceru itd. Faktycznie ruch podczas nauki sprawia, że wiedza łatwiej wchodzi. Bierne siedzenie, czy leżenie bardzo nuży.

    • Dzięki za podzielenie się swoimi przemyśleniami! 🙂
      Zgadzam się z Tobą w 100% – Szykując obiad lub wykonując podobne czynności można wciąż ćwiczyć język. Opowiadając sobie”pod nosem” powtarzamy słówka, ćwiczymy płynne budowanie zdań, a próbując opowiadać np w czasie przeszłym lub przyszłym również struktury gramatyczne. 🙂
      Dzięki za wartościowy komentarz!
      Dawid

  • Zaintrygowała mnie pierwsza metoda i spróbuję! Pozdrawiam.

  • Natalia Jaranowska

    Każdy sposób dobry, byle do celu 🙂

    • Dokładnie! Warto więc testować wszystkie nowości. Być może to ta nowa, dotąd nie testowana metoda będzie w a naszym przypadku najskuteczniejsza…
      Dawid

  • Nigdy nie słyszałam o metodzie „shadowing” – owszem oglądanie filmów czy seriali w oryginale, nawet jak nie wszystko się rozumie, ale powtarzanie za aktorami? Z podanych przez ciebie sposobów ten podoba mi się najbardziej 🙂

    • Dla mnie też brzmi to dość sensownie 🙂

      • Pozostaje tylko przetestować 🙂
        Dawid

        • Brzmi jak połączenie przyjemnego z pożytecznym, a to naprawdę ulga, po niekończącym się wkuwaniu gramatyki i słówek 😉

          • Dokładnie! 🙂

          • madebysoyal.blogspot.com.tr

            Are you talking to me!!! he he Potwierdzenie – niemal każdy zna i potrafi powtórzyć ten tekst 😉

    • Shadowing jest o tyle fajny, że pozwala „podrabiać” sposób wymowy i akcentowania poszczególnych wyrazów. Jeśli zależy nam na naturalnym brzmieniu, metoda ta jest naprawdę skuteczna. 🙂
      Dawid

  • Kamila Olszewska

    Bardzo fajne sposoby, shadowing stosuje juz od dawna i nie mialam pojecia ze to sie tak nazywa 😀

    • Może istnieje jakieś dobre polskie tłumaczenie nazwy tej metody?! 🙂 „Cieniowanie” ani „naśladowanie” jakoś mi nie pasują 😉
      Dawid

  • Ciekawe pomysły! Z pewnością którąś z metod wykorzystam przy nauce kolejnego języka 🙂

    • Powodzenia 🙂
      Daj proszę znać, jak rezultaty! 🙂
      Dawid

  • nauka języka … jedna z wielu rzeczy które żałuje że nie robiłam mając na to czas …

    • Joanna, nigdy nie jest za późno! 15 minut dziennie potrafi zdziałać cuda. A powiększenie rodziny i mały jej członek może być ku temu dodatkową motywacją. Będziecie mogli się uczyć razem! 🙂
      Powodzenia!
      Dawid

    • Dawid

      Joanna, nigdy nie jest za późno! 15 minut dziennie potrafi zdziałać cuda. A powiększenie rodziny i mały jej członek może być ku temu dodatkową motywacją. Będziecie mogli się uczyć razem! 🙂
      Powodzenia!
      Dawid

  • Nie słyszałam nigdy o żadnej z powyższych metod. Najprawdopodobniej wypróbuję shadowing, ponieważ wydaje się być najciekawsza. Przyda mi wymowa nie tylko w dalekiej przyszłości, ale i na maturze, która zbliża się wielkimi krokami.
    Pozdrawiam, K.