You are here: Home » Zdrowy tryb życia » Sposób na poranne wstawanie – 5 błędów, które psują Twój dzień

Sposób na poranne wstawanie – 5 błędów, które psują Twój dzień

Budzik. Pobudka. Brutalne zderzenie z rzeczywistością. To już 5 drzemka, trzeba wreszcie wstać. Kapcie zakładane w półśnie. Pochód krokiem zombie do kuchni. Szybka kawa i spojrzenie na zegarek. To budzi bardziej niż kawa. Szybko zakładasz ubranie i wybiegasz z domu. Kolejny raz przeklinasz w duchu cały świat i tego, kto wymyślił wczesne zrywanie się z łóżka. A może warto znaleźć jakiś sposób na poranne wstawanie i zastanowić się, jakich błędów unikać, by nasz poranek wyglądał zdecydowanie lepiej.

Jakie błędy popełniamy najczęściej?

Wstajesz za późno

Budzik dzwoni i dzwoni, a Ty po raz piąty włączasz drzemkę. Wreszcie zrywasz się z łóżka i po pół godzinnym sprincie po mieszkaniu wybiegasz z domu. Nie wierzę, że coś takiego Cię nie stresuje 🙂 Spróbuj zamiast tego wstać pół godziny wcześniej niż zwykle. Zacznij od porannej toalety przy dodającej energii muzyce. A potem spokojnie siądź do śniadania. Ciesz się tą chwilą i celebruj ją. Nie oglądaj w tym czasie wiadomości i nie przeglądaj Internetu. Zamiast tego możesz sięgnąć po ulubioną książkę. Dzięki temu wyciszysz się, zrelaksujesz i dobrze nastawisz przed czekającymi Cię wyzwaniami.

Mała czarna na dzień dobry

Kawa. Przez niektórych nazywana napojem bogów, przez innych pita jak woda – filiżanka za filiżanką – jak w transie, byleby się obudzić. Ja również nie wyobrażam sobie mojego dnia bez kawy. Ten zapach, smak, aromat… Tylko, że z kawą jest jak z alkoholem – trzeba widzieć kiedy, jak i ile pić.
Kawa wypita przed pracą potrafi zrobić więcej krzywdy niż pożytku. Zaraz po przebudzeniu poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu w naszej krwi jest wysoki. Jeśli wypijemy kawę, do pracy wyjdziemy jeszcze bardziej zestresowani. Filiżanka kawy spowoduje też, że nasz organizm będzie odwodniony, a jeśli dodatkowo wypijemy ją na czczo bardzo szybko poczujemy się głodni. Najlepszą godziną na wypicie kawy jest według badań – 10.30. Właśnie wtedy stres zaczyna powoli opadać, a my stajemy się coraz bardziej znużeni. Wtedy warto doładować się porcją kofeiny.
Wcześniej zamiast sięgać po kawę lepiej wypić szklankę wody z miodem i cytryną, o której pisał już Dawid, zieloną herbatę lub siemię lniane. Jak dla mnie wszystkie te trzy napoje są prawdziwym hitem. Wody już chyba nie muszę wam reklamować. Herbata budzi mnie tak samo skutecznie jak kawa, a jednocześnie nie powoduje, że każda drobnostka wyprowadza mnie z równowagi. Siemię lniane wypite na czczo poprawia metabolizm, podnosi odporność, skutecznie wpływa na włosy i cudownie nawilża gardło. Wystarczy, że łyżkę ziarenek zalejemy szklanką wody i chwilę podgotujemy.

sposób na poranne wstawanie

sposób na poranne wstawanie

Siedzisz w szlafroku do południa

Jeśli pracujesz w domu lub masz wolne, może skusić Cię wizja chodzenia w szlafroku do południa. Może i na początku będzie to przyjemne, ale wreszcie ockniesz się zauważając, jak mało produktywny jest Twój dzień i ile dobrego czasu właśnie zmarnowałeś. Nasz organizm jest bardzo sprytny i łatwo koduje sobie różne rzeczy. Szlafrok i łóżko kojarzą mu się jednoznacznie. Dla naszej podświadomości to sygnał, że czas na odpoczynek i błogie lenistwo. Jeśli siądziesz do pisania ważnego projektu czy wpisu na bloga w szlafroku lub będziesz próbowała uczyć się w łóżku Twoja praca będzie dużo mniej efektywna. Zamiast tego zrób makijaż i ubierz się. To od razu doda Ci energii.

Nie ścielisz łóżka i nie wietrzysz pokoju

Zasada ze ścieleniem łóżka jest podobna do tej ze strojem, którą opisałam wyżej. Najlepiej jeśli zrobisz to jeszcze przed śniadaniem. Odsłoń rolety, otwórz szeroko okno i pościel łóżko. Nawet jeśli za chwilę wychodzisz do pracy to widok rozkopanej pościeli po powrocie do domu nie poprawi ci humoru. Co więcej, gdzieś tam w podświadomości będziesz mieć głęboko zakodowane, że zostawiłeś w domu bałagan i to również będzie powodować niepotrzebną frustrację. Jeśli pracujesz w domu lub masz wolne, uporządkowana przestrzeń pomoże Ci skoncentrować się w pełni na zadaniach do wykonania lub cieszyć  zasłużonym odpoczynkiem.

Nie ruszasz się

To, jak będzie wygląda nasz dzień w dużej mierze zależy od poranka. Ta zasada sprawdza się zwłaszcza w dni wolne od pracy. Jeśli zaczniemy je od wylegiwania się w łóżku, długiego oglądania telewizji czy maratonu po stronach internetowych, koło południa (albo jeszcze później) ockniemy się z letargu z mocnymi wyrzutami sumienia i uczuciem zmarnowanego czasu. Rano najlepiej zrobić coś, co nas ożywi. Dla jednych może być to bieganie, o którym pisałam już tutaj dla innych kilka ćwiczeń wykonanych w domu lub breath walking. O tym ostatnim może wam poopowiadać Dawid. Jeśli macie pytania – piszcie śmiało 🙂 Dla mnie taką poranną formą rozruszania się jest wyjście do sklepu po pieczywo 🙂 Po powrocie czuję, że mam zdecydowanie więcej energii i chęci do działania niż wcześniej.

A jaki jest Twój sposób na poranne wstawanie?

 

Jeśli zainteresował Cię wpis „Sposób na poranne wstawanie – 5 błędów, które psują Twój dzień”, przeczytaj również:

  • Ja mam duży problem ze wstaniem z łóżka. Natomiast kiedy zaczynam działać dość szybko się budzę, a najlepiej działa na mnie spacer. Mam ten plus, że drogę do pracy pokonuję pieszo, więc codziennie rano dostaję pozytywnego, energetycznego kopa oraz oczyszczam i dotleniam umysł 🙂

    • Droga do pracy pokonywana pieszo to bardzo dobry pomysł. Nawet jeśli nie można przejść tak całego odcinka, można spróbować przynajmniej część. To budzi zdecydowanie bardziej niż jazda autobusem pełnym zaspanych ludzi 🙂
      Kinga

  • Od pewnego czasu wydłużyłam swój poranek, dzięki czemu zapanował w nim spokój i stał się moim ulubionym momentem w ciągu dnia. Popracuję jednak jeszcze nad pozostawianiem mieszkania w stanie, który chciałabym zobaczyć po powrocie 🙂

    • O tak, ja też lubię takie spokojne poranki. I też mogę powiedzieć, że są moim ulubionym momentem w ciągu dnia 🙂 To taka chwila tylko dla mnie. A ogarniecie mieszkania przed wyjściem zdecydowanie Ci polecam. Niby to drobiazg, a naprawdę działa.
      Kinga

  • Zawsze włączam przynajmniej 5 drzemek, chociaż ostatnio staram się to ograniczać 🙂

    • Trzymam kciuki, żeby się udało. Czasem warto nastawić budzik odrobinę później, jeśli i tak wiesz, że nie jesteś w stanie wstać przy pierwszym dzwonku. Wtedy przynajmniej śpisz pełnowartościowym snem dłużej. Drzemki to tylko oszukiwanie siebie i swojego organizmu.
      Kinga

  • Świetne rady. Kurczę, ja mam wieczny problem z porannym wstawaniem. ale sama dobrze wiem, że jeśli już wstanę otworzę okno, pościelę łóżko to ten dzień wygląda zupełnie inaczej, niż jak łażę przez kilkanaście godzin snując się po domu w piżamie. 😉 Dlatego jak dla mnie wpis bardzo na plus 😉

  • Ja mam tytuł mistrzowski w przekładaniu pobudki i ustawianiu drzemek w komórce 😉 Nie cierpię wstawać z rana. jestem zbyt wielkim śpiochem i to zawsze wywołuje u mnie ból 😉

    • A może spróbuj wstać kiedyś bez ustawiania drzemki. Takie zwycięstwo nad samą sobą naprawdę daje satysfakcję 🙂
      Kinga

  • Często się rano rozciągam, to mój sposób. Ale humor czasem nie dopisuje bo się budzę za wcześnie. Wtedy najlepiej zjeść coś dobrego i zdrowego i posłuchać czegoś pozytywnego 🙂

    • Muzyka to ostatnio mój sposób na ciężkie poranki. Jeśli jest pełna energii, to naprawdę potrafi nam dać pozytywnego kopa. A z tym rozciąganiem to trzeba uważać. Z tego co wiem, nierozgrzanie mięśnie są podatne na kontuzje, jeśli za mocno je rozciągniemy.
      Kinga

  • Dorzuciłbym do listy odpowiednie śniadanie, w odpowiedniej wielkości i proporcji poszczególnych składników. 😉

    • Tak, śniadanie jest jak najbardziej kluczowe. Pisał już kiedyś o tym Dawid. Bez niego nie mamy energii do działania.
      Kinga

  • Zgadzam się z każdym punktem. Wiele z nich sprawdziłam na sobie. Im później wstanę tym bardziej nie chce mi się iść na trening, ogarnąć mieszkania, czy wziąć się do pracy.

    • No właśnie – niby powinniśmy być bardziej wyspani, ale jednak gdzieś jest ta granica, za którą jest już tylko rozleniwienie a potem wyrzuty sumienia w związku ze straconym czasem.
      Kinga

  • O, ciekawa rzecz z tą kawą! Ja jestem przyzwyczajona, że kawę piję do śniadania (przed śniadaniem wodę z cytryną), więc jest to średnio o godzinie 8 rano. Na szczęście aktualnie rano nie pracuję, a wieczorami, więc może ten hormon stresu nie ma w moim wypadku tak dużego znaczenia 😉
    Od kiedy mam akcję pobudkę nauczyłam się szybko wyskakiwać ze szlafroka, od razu otwieram okno, aby w pokoju się przewietrzyło i ścielę łóżko. To są czynności, które łącznie zabierają mi 5 minut, a poranek staje się od razu jakiś taki bardziej przyjazny 😉

    • Ja już nie potrafię pić kawy przed pracą, jeśli mam na rano 🙂 U mnie to naprawdę widać, że wtedy jestem bardziej zdenerwowana. Ale kiedy mam na późniejszą godzinę jest już zdecydowanie lepiej 🙂
      No właśnie, muszę do Ciebie zaglądnąć i poczytać o tej akcji. Ostatnio zaniedbałam blogi… Moja wina, przyznaję 🙂 Chyba jeszcze dochodzę do siebie po sesji na studiach podyplomowych i ogarniam się na nowo po powrocie do szkoły po feriach 🙂
      Kinga

      • Kurczę, to jak już będę normalnie pracowała, muszę sobie wtedy przypomnieć tę radę z kawą, gdybym z niewiadomych powodów była rano zestresowana 😀
        Zapraszam, zapraszam! Ale znam dobrze te problemy z nieogarnianiem blogowego życia, gdy w normalnym życiu dużo się dzieje. A Ty możesz być spokojna, bo Dawid się pilnie udzielał 😀

  • Mój sposób na poranne wstawanie to uniesienie tułowia do góry, potem postawienie lewej dolnej kończyny na podłodze, następnie powtórzenie operacji przy pomocy prawej dolnej kończyny, następnie za pomocą obydwu kończyn górnych delikatnie odpycham się od krawędzi łóżka, niczym Adam Małysz od belki za najlepszych lat, i trzymając równowagę za pomocą obydwu dolnych kończyn przyjmuje pozycję typową dla gatunku homo sapiens, a więc wyprostowaną. Voila! Ten sposób na wstawanie jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Polecam 😉

  • Oj to koniecznie musisz spróbować przerzucić się na spokojne jedzenie śniadań. Zobaczysz, jak bardzo wdzięczny będzie Ci za to Twój organizm 🙂 To naprawdę ważne żeby nie jeść w pośpiechu.
    Kinga

  • Pingback: Antidotum na bezsenność - jak łatwo i szybko zasypiać | Zorganizowani - Blog o organizacji, rozwoju osobistym i motywacji()