Zgodnie z obietnicą, dziś kontynuujemy temat wynajmu mieszkania. Na czym to skończyliśmy…? Chyba na telefonowaniu i przeprowadzaniu „wywiadów” z wynajmującymi… A to znak, że czas na planowanie trasy oglądania mieszkań!
Jak wspomniałem na początku poprzedniego wpisu, my daliśmy sobie na to tylko jeden dzień, a w zasadzie 7 godzin. Wystarczyło jednak, by obejrzeć aż 9 mieszkań.
Pierwsze pytanie, które chyba każdy sobie zadaje brzmi „kiedy pojechać?”. My mieliśmy ten luksus, że mogliśmy na to przeznaczyć cały dzień. Pomyśl, może w Twoim przypadku warto wziąć dzień urlopu, podjąć decyzję i zamknąć temat? Co do samej daty wyjazdu, wybraliśmy ją na podstawie rozmów z wynajmującymi – wybraliśmy po prostu termin pasujący większości z nich. Pamiętaj przy tym, że jeśli w ten sposób miała by Ci odpaść jakaś „perełka”, może warto zadzwonić jeszcze raz i zapytać czy na pewno nie istnieje możliwość spojrzenia na mieszkanie w określonym terminie. Czasem ludzie zmieniają zdanie, a pytając naprawdę nic nie tracisz!
Gdzie i jak znaleźć mieszkanie do wynajęcia? Jak je porównać skoro na pierwszy rzut oka wszystkie są podobne?
Znając datę wyjazdu, określamy kolejność oglądania poszczególnych pozycji. Tworzymy wstępny grafik dnia, zaznaczając w blokach ~15 minutowych czas na oglądanie lokali. Pozostały czas wypełni nam przemieszczanie się pomiędzy lokalizacjami i przerwy na posiłki. Bierzemy również poprawki na ewentualne opóźnienia (osób wynajmujących i komunikacji)!
Jeśli zamierzamy przemieszczać się samochodem, zwłaszcza w obcym mieście przyda się nam dobry GPS. Jeśli podobnie jak my, zdecydujecie się skorzystać z komunikacji publicznej, czas podróży możecie oszacować na podstawie aplikacji takich jak mobileMPK, JakDojade lub Go2Stop. Jeśli w końcu jako środek transportu wybierzecie taksówkę, czas przejazdu (zamiast GPSem) polecam sprawdzić na stronie tanietaxi – strona ta oprócz informacji o długości trasy pokazuje również orientacyjną cenę kursu taksówek należących do poszczególnych korporacji oraz zawiera numery telefonu do nich.
Przezorny zawsze ubezpieczony – pamiętajmy, że świata nie da się zaszufladkować i zmieścić w żadnej aplikacji i musimy brać na to poprawkę 🙂 Czas potrzebny na dojazdy pomnóż więc razy 1,5-2 (wyższy współczynnik w przypadku krótkich przejazdów).
Mając wstępny grafik, dzwonimy do wynajmujących pytając, czy zaproponowana przez NAS godzina im odpowiada. Tu przydaje się asertywność – bez tego będziemy zmuszeni do wprowadzenia korekt do naszego planu…
Mając „zatwierdzony” harmonogram idziemy do przedostatniego kroku – przygotowujemy tabelę, w której będziemy oceniać oglądane przez nas mieszkania. Tabelka w swych kolumnach powinna zawierać interesujące nas parametry mieszkań, natomiast w wierszach, poszczególne „okazje” warte obejrzenia. Dla klarowności proponuję ułożyć je w porządku chronologicznym (u nas tego niestety zabrakło).
Jednak o tym, jakie kategorie wzięliśmy pod uwagę napiszę już w następnym poście…
Jeśli wpis „Jak znaleźć mieszkanie do wynajęcia w 1 dzień. Cz 2” przypadł ci do gustu, to koniecznie przeczytaj również:


