Chyba każdemu zdarza się czasem natknąć w sieci na interesujący artykuł, którego nie mamy możliwości przeczytać w tym właśnie momencie. Istnieje jednak proste rozwiązanie – aplikacje typu „przeczytaj później”, które zapiszą dla Ciebie artykuł okrojony z reklam, formularzy i innych upiększaczy. Będzie on odtąd dostępny dla Ciebie offline, uzyskasz możliwość modyfikacji koloru tła (ciemne/jasne), kroju czcionki , a jeśli tylko zechcesz, wbudowany w aplikację syntezator mowy odczyta tekst za Ciebie, gdy jedziesz samochodem lub metrem. Jaki jednak program wybrać? Pocket czy Instapaper?
W tym artykule porównam 2 najpopularniejsze aplikacje typu read it later– Pocket oraz Instapaper. W tekście nie będę skupiał się na wadach poszczególnych programów. Skupię się raczej na ich zaletach oraz przedstawię mojego faworyta. Gotowi? No to zaczynamy!

Pod jakim względem aplikacje Instapaper i Pocket są identyczne?
Pod wieloma względami aplikacje Pocket i Instapaper oferują identyczne udogodnienia:
- Zapisane artykuły są dostępne offline.
- Artykuły mogą być zapisane jako ebook i przesłane na czytnik (format .mobi lub .epub)
- Obie aplikacje udostępniają możliwość „kolekcjonowania” wideo np. z YouTube’a. Niestety dostęp do materiałów wideo w przypadku obu aplikacji wymaga już dostępu do sieci.
- Jeśli w zapisanym do aplikacji Pocket czy Instapaper artykule znajduje się link, będziemy mieli możliwość zapisania treści odnośnika do naszej kolekcji.
- Obie aplikacje zapamiętują, w którym miejscu artykułu skończyłeś czytać.
- Możliwość oznaczenia ulubionych artykułów gwiazdką (Pocket) lub serduszkiem (Instapaper), by móc do nich powrócić w przyszłości.
- Oferują aplikacje na Androida [Pocket] [Instapaper] i IOS [Pocket] [Instapaper]. Pocket oferuje ponadto aplikację desktopową, a Instapaper dostęp z przeglądarki.
- Zarówno Pocket jak i Instapaper pozwalają na odczytywanie artykułów przez syntezator mowy, który brzmi całkiem nieźle. Pozwalają również na regulację tempa czytania w zakresie 0,5-2x.
- Obie aplikacje pozwalają na import i export bazy artykułów. Jeśli, w którymś momencie zdecydujesz się na zmianę programu, nie musisz tracić swojej kolekcji!
- Obie aplikacje, na bazie dotychczas zapisanych artkułów podsuwają sugestie tekstów, które mogą Cię zainteresować. Bardzo fajna opcja, choć trzeba uważać, bo można utknąć tu na dłuuuugo. 🙂
Co takiego ma Pocket czego nie znajdziemy w Instapaper?
Mimo, że to właśnie od aplikacji Pocket rozpoczynałem swoją przygodę z read it later, z perspektywy czasu widzę, że nie oferuje ona zbyt wielu opcji, których nie znajdziemy w Instapaper. Warto jednak o nich wspomnieć:
- Tylko Pocket dysponuje funkcją „przejdź do widoku w sieci Web”. Opcja ta przełącza nas do standardowego widoku witryny, np. sklepu internetowego czy bloga, dzięki czemu możemy złożyć zamówienie lub zapisać się na newsletter.
- Tagowanie artykułów jest dużo wygodniejsze niż foldery w Instapaper (jednemu tekstowi można w Pocket’cie przypisać kilka tagów, podczas gdy w Instapaper można umieścić go tylko w 1 folderze).
- Pocket pozwala na usunięcie artykułu, który właśnie czytamy, bez uprzedniej konieczności zamykania go. Niby drobnostka, ale przydatna.
- Spis artykułów do przeczytania zawiera ich pełne tytuły (w Instapaper wyświetlane są jedynie 2 linijki).
- Pocket w przeciwieństwie do Instapaper pozwala przechowywać również grafiki. Tylko po co?! Może Ty masz pomysł wykorzystania tej opcji? 🙂
Tak wygląda desktopowa wersja aplikacji Pocket. Chyba najfajniejszą funkcją jest „przejdź do widoku w sieci Web”.
Co takiego ma Instapaper czego nie ma Pocket?
- Search przeszukuje nie tylko nagłówki artykułów lecz całą treść (w przypadku aplikacji Pocket, należy w tym celu wykupić Premium).
- „Śmieci” z treści artykułów (formularze itp.) są lepiej filtrowane niż w przypadku Pocket’a, któremu zdarza się zapisać sporo zbędnych grafik.
- Instapaper pozwala segregować artykuły po ilości przeczytanego tekstu, popularności lub długości tekstu (Pocket sortuje tylko według daty dodania).
- Instapaper udostępnia funkcję szybkiego czytania.
Tryb szybkiego czytania w Instapaper.
- Kilka artykułów może zostać odczytanych przez syntezator jeden po drugim, jako playlista.
- Instapaper pokazuje ile minut czytania danego artykułu pozostało, oraz ile jest już za Tobą. Funkcja przydatna, jeśli mamy np. 2-3 minuty stojąc w kolejce.
- Instapaper pozwala oznaczać ważne fragmenty oraz dodawać do tekstu własne komentarze.
- Instapaper pozwala ustawić typ paginacji (przewijanie, lub przewracanie stron) oraz wskazuje, ile czytania nam pozostało (tej ostatniej funkcjonalności brakuje w Pocket’cie).
- Możliwość wyboru czcionki, marginesów, koloru tła oraz interlinii jest dużo bardziej rozbudowana niż w przypadku aplikacji Pocket.
Instapaper oferuję m.in wybór rozmiaru i kroju czcionki, umożliwia zmiana koloru tła i szerokości szpalty.
Dlaczego w przypadku Instapaper mieliśmy aż tak wiele punktów? Odpowiedź jest prosta – od 2016 roku wersja Premium stała się darmowa, a opcje „premium”, dostępne dla każdego użytkownika .
Z której aplikacji w takim razie korzystać? Pocket czy Instapaper?
Moim faworytem jest Instapaper. Świetne odfiltrowywanie ‚śmieci”, segregowanie artykułów po ich długości oraz funkcjonalny, minimalistyczny design czynią z niej fantastyczne narzędzie.
Tu jednak mała uwaga: obecnie przeczytanych artykułów, które mogą mi się przydać (np. do jakiegoś wpisu) nie archiwizuję w aplikacji Instapaper, a przesyłam do elektronicznego notatnika Evernote. Umożliwia on wycięcie lub oznaczenie ważnych myśli, dodanie własnych komentarzy oraz otagowanie artykułu. Sprawdza się to u mnie znakomicie i Tobie również gorąco polecam takie podejście.
Jeśli jednak z jakiegoś powodu chciałbyś przechowywać wszystko w 1 narzędziu – wypróbuj Pocketa. Jego system tagowania (oraz możliwość przypięcia kilku tagów do jednego artykułu) jest dużo wygodniejszy niż system folderów zastosowany w Instapaper.
A co z Pocket Premium?
Osobiście uważam, że nie warto. Za 137zł rocznie otrzymujemy usprawnienia, które za darmo możemy otrzymać w Instapaper:
- Zaawansowane wyszukiwanie (głównie przeszukiwanie całej treści artykułu).
- Większy wybór czcionek oraz możliwość regulacji marginesów.
- Brak reklam (Instapaper jest ich pozbawiony).
- Sugestie tagów.
A Ty, korzystasz z którejś z aplikacji? Co Ci w niej najbardziej odpowiada, a co przeszkadza? Myślisz nad zmianą…?
Jeśli wpis „Pocket czy Instapaper? – W czym zapisywać artykuły „na później”?” przypadł Ci do gustu, to koniecznie przeczytaj również:


